Poprzedni temat «» Następny temat
#3 Daj mi tę noc
Autor Wiadomość
Lucienne Davis


Jestem w Chicago od
Niedawna



34
Piłkarka

Being injured sucks...

Mieszkam w
Gold Coast

Lucienne

Davis

Wysłany: 9 Październik 2019, 22:51   #3 Daj mi tę noc

#8

Pomysł był prosty - kolacja. I gdyby nie fakt zerwania mięśnia to dalej by taki był, a tak? Lucy musiała się postarać, aby wszystko zrobić w miarę sprawnie. Oczywiście od rana dopadł ją leń, jak zawsze, kiedy ma kontuzje i nawet nie kiwnęła palcem, aby zrobić jakikolwiek porządek. Zostawiła zatem wszystko na ostatnią chwilę. Na szczęście miała ludzi, którzy jej pomogli. Przyjaciółka z drużyny podjechała do sklepu, zrobiła zakupy i pomogła nieco w przygotowaniu dania, jakie Davis postanowiła finalnie podać pani fotograf. Była podekscytowana, a jednocześnie trochę zdenerwowana, bo sporo minęło od jej ostatniego spotkania towarzyskiego. Po zerwaniu zaręczyn skupiła się na karierze, tylko i wyłącznie na tym, dzięki czemu osiągnęła sporo w sporcie. Może teraz był najlepszy moment, aby rozejrzeć się i nie zamykać na nowe znajomości? Zwłaszcza tak piękne... Przecież tamta sesja była naprawdę ciekawym przeżyciem dla Lucy i nie zamierzała z tego rezygnować. Nie wiedziała, co może czekać na nie w przyszłości, ale chciała spróbować i zrobić ten pierwszy krok, dlatego zaprosiła Delile do siebie.
Kiedy makaron był już gotowy, postanowiła się przebrać w coś bardziej eleganckiego, ponieważ dres niekoniecznie pasował do takiej okazji, a na dodatek był ubrudzony sosem. Przynajmniej będzie miała dowód do pokazania, że coś tak pysznego wyszło spod jej dłoni. W końcu mistrzem gotowania nie była, a sama raczej gotowała bardzo zachowawczo, nie porywając się na jakieś fantazje. Prosto, zdrowo i przede wszystkim szybko, a tyle ile dzisiaj się nastała w kuchni, chyba nie da się porównać z żadnym innym dniem. Co prawda, kostka zaczęła wołać o pomstę do nieba, ale nie to teraz było ważne. Liczyło się, że mogła ugościć Holloway najlepiej jak umiała. Nie bawiła się w świeczki i inne duperele, bo i tak nie miała na to czasu. Wolała poświęcić swoją energię na ładny makijaż i wybranie nienagannej sukienki. Granatowa, krótka - w sam raz, szybko ją założyła i słysząc dzwonek, podążyła do drzwi. Otworzyła je i natychmiast się uśmiechnęła.
- Cześć. - ucałowała ją w policzek. Nie krępowała się ani na moment, z wyjątkiem momentu spojrzenia na orteze i kule, które wcale nie pomagały, a wręcz zawadzały przy chodzeniu po mieszkaniu i kompletnie odbiegały od jej idealnej wizji stroju. Najpewniej za jakąś godzinę będzie na tyle harda, aby chodzić bez nich i rzuci je w kąt. - Nie byłam pewna, co wypijesz, dlatego pomyślałam, że lepiej jak sama coś wybierzesz. - zaprowadziła panią fotograf do barku, gdzie było wszystko. Mogły wybrać, co tylko dusza zapragnie.
- Mam nadzieję, że lubisz krewetki. - bo mimo wszystko znały się bardzo krótko, a Lucy jeszcze nie do końca wiedziała o wszystkich upodobaniach Delili. Przeszły do jadalni i usiadły przy stole. - Makaron z krewetkami z w sosie śmietanowo-ziołowym. - musiała się pochwalić tym, co im upichciła.
  
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7