Poprzedni temat «» Następny temat
#3 tak sobie pomyślałem...
Autor Wiadomość
Caden Rhodes


Jestem w Chicago od
Małego wypierdka



38
Biznesmen

Całkowicie pochłania go wychowanie dzieci

Mieszkam w
Gold Coast

Caden Dave

Rhodes

Wysłany: 13 Sierpień 2019, 13:29   #3 tak sobie pomyślałem...
   Multi -  Layonell Fitzgerald, Kyle R. Ferguson, Gaven Corbett


~5~

Caden nie przypuszczał, że w swoim życiu jeszcze będzie kiedykolwiek w związku. Po swoich przebojach sercowych jakoś dał sobie z tym spokój, bo chyba by nie zniósł po raz kolejny takiego zawodu. Matka jego córki odeszła bez słowa, a jego kolejna partnerka umarła zostawiając mu po sobie syna, więc jak widać na załączonym obrazku – Rhodes totalnie nie miał szczęścia w miłości, ale za to miał szczęście w sferze rodzinnej i to mu wystarczało, jednak jedno przypadkowe spotkanie w pokręcony sposób odmieniło jego życia, spotkał Jeanine w River North i tak to się zaczęło. Nie spodziewał się za wiele to tym związku, może po prostu podchodził do niego sceptycznie z racji tego co mu się przytrafiło? Tak, chyba właśnie tym jest to spowodowane. Nie spotykał się z kobietą od śmierci żony, a teraz się to zmieniło i sam nie widział co ma z tym wszystkim zrobić, jak zareagować.
Od jakiegoś czasu nie mógł skontaktować się z Goodwin. Nie odbierała od niego telefonów ani też nie odpisywała na wiadomości, które licznie jej wysłał. Martwił się o kobietę i nie wiedział co ma o tym wszystkim myśleć. Nie chce już z nim być? Rozmyśliła się? Oczywiście Caden nie miał pojęcia o tym, że Jeanine miała męża, brzmi to trochę naiwnie, bo obracali się w tych samych kręgach, jednak się nie znali i on o tym nie wiedział. Po pracy postanowił pojechać do jej mieszkania, musi się dowiedzieć co jest grane, jeżeli kobieta nie chce go widzieć to chce to usłyszeć osobiście, prosto w oczy i po prostu się usunie z jej życia.
Zaparkował przed jej domem, odczekał chwilę i stanął przed jej drzwiami, odczuwał lekkie zdenerwowanie, wziął się w garść i zadzwonił do drzwi i czekał, aż kobieta pojawi się w drzwiach. Miał nadzieje, że będzie w domu.
_________________
  
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Jeanine Goodwin


Jestem w Chicago od
od zawsze



39
dyrektor szpitala

nałogowo zdradza męża

Mieszkam w
Streeterville

Jeanine Leonore

Goodwin

Wysłany: 13 Sierpień 2019, 15:16   
   Mów mi -  Darka
   Multi -  Leanne Wheeler


~7~

Jak się okazało, małżeństwo Jeanine było jedną wielką pomyłką, choć przez wiele lat nic na to nie wskazywało. Była zakochana – oczywiście, że tak. Straciła głowę na punkcie tego mężczyzny. A później pojawiły się bliźniaczki. Życie nieco przyspieszyło, a szczęście pękło niczym bańka mydlana. Jeanine szybko przejrzała na oczy. Nic dziwnego, że w pewnym momencie tych dwoje się od siebie oddaliło. Jeanine nie ufała mężowi wystarczająco, unikała go niemal tak samo, jak on unikał jej, lecz nadal robiła dobrą minę do złej gry. Nadal udawała, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, teoretycznie, dla dobra córek. W praktyce nie chciała przyznać się do swojej porażki.
Od wizyty Sashy minęło kilka dni. W ciągu tych kilku dni Jeanine była w szpitalu ledwie dwukrotnie. Tymczasowo zdecydowała się na pracę w domu, znajdując jakąś bezsensowną wymówkę. Na szczęście Clary doskonale sprawdzała się w swojej pracy, przez co Jeanine bez większych obaw powierzała jej większość obowiązków. Musiała, chociaż na chwilę, odciąć się od niektórych osób, dać sobie czas na poukładanie niektórych spraw. Aresztowanie męża nie miało na nią dobrego wpływu. Wyłączony telefon był tego najlepszym dowodem.
Spodziewała się, że prędzej czy później Rhodes straci do niej cierpliwość lecz na ten moment nie miała odwagi spojrzeć mu w oczy. Nie sądziła bowiem, że po tych wszystkich latach spędzonych z jednym mężczyzną, na kogokolwiek spojrzy jeszcze w ten sposób – że zacznie jej na kimkolwiek zależeć odrobinę za bardzo. A tak właśnie było w przypadku Caden’a. Gdy tylko otworzyła drzwi i dostrzegła właśnie jego, nie zamknęła ich z powrotem. Na moment odwróciła się tylko po to, by przetrzeć twarz dłońmi, tym samym ścierając z policzków prawdopodobnie resztki rozmazanego makijażu. – Nie wierzę. – powiedziała cicho, w końcu przenosząc wzrok na mężczyznę – Co tu robisz? – spytała odruchowo zerkając jeszcze za siebie, w obawie, że lada moment która z bliźniaczek pojawi się na horyzoncie. Niepotrzebnie, gdyż prócz Jeanine, nikogo nie było w domu. I dlatego właśnie już po chwili ustąpiła, robiąc krok w bok i wpuściła Caden’a do środka. – To nie jest najlepszy moment…
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Caden Rhodes


Jestem w Chicago od
Małego wypierdka



38
Biznesmen

Całkowicie pochłania go wychowanie dzieci

Mieszkam w
Gold Coast

Caden Dave

Rhodes

Wysłany: 20 Sierpień 2019, 12:13   
   Multi -  Layonell Fitzgerald, Kyle R. Ferguson, Gaven Corbett


Caden wiele razy, po odejściu matki Jayleen uparcie twierdził, że nie chce się wiązać, bo potem tylko cierpi. Został sam z małym dzieckiem, ale dla niego to nigdy nie był żaden problem. Od zawsze chciał mieć dzieci, jednak naprawdę w całym swoim życiu nie przypuszczał, że to wszystko się tak potoczy, w wieku osiemnastu lat został ojcem i to w dodatku samotnym, historia zatoczyła koło i po kilkunastu latach znowu został sam z kolejnym dzieckiem, ale do cholery! Nie zamienił by tego na nic innego w świecie. Miał cel w życiu, dzięki któremu osiągnął sukces na wielu płaszczyznach. Więc w pewnym sensie miał spokój, bo nie musiał mierzyć z problemami sercowymi oraz małżeńskimi. Żadnych dziwnych spojrzeń czy podejrzeń, kiedy jedno wraca później niż zakładało, bo w jego przypadku to czasami było możliwe, nie chciałby żyć w takiego rodzaju związku, traci się wtedy coś bardzo ważnego, więc z dwojga złego, tak jest lepiej, dla niego oczywiście.
Nie chciał się wtrącać w życie Jeanine, ale mężczyzna ma to do siebie, że po prostu martwi się o swoich bliskich, a kobieta właśnie od niedawna znajduje się w tym gronie. Nie chciał jej się narzucać, naprawdę, jednak brak kontaktu go po prostu martwił i postanowił to sprawdzić. Trzeba zaznaczyć, że Caden nie stracił żadnej cierpliwości, bo u niego w tym zakresie trzeba bardzo się postarać, by wyprowadzić go z równowagi. Taka fajna cecha mężczyzny, a Rhodes ma ich wiele, zalet.
Kiedy Jeanine pojawiła się w drzwiach miał wrażenie, że popełnił błąd, że się tutaj zjawił, kobieta nie bardzo ucieszyła się na jego widok, a wręcz miał wrażenie iż się zmartwiła. Ostrożnie przestąpił próg.
- Nie odbierałaś ode mnie telefonu, ani nie odpisywałaś na wiadomości. - zaczął spokojnie uważnie jej się przyglądając. - Martwiłem się, dlatego tu jestem.- wyjaśnił powód swojej obecności.
_________________
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7