Poprzedni temat «» Następny temat
#2 Wrzód na tyłku part 2
Autor Wiadomość
Eliott Griffiths


Jestem w Chicago od
zarania dziejów



28
producent muzyczny

can I call you mine?

Mieszkam w
River North

Eliott Luca

Griffiths

Wysłany: 21 Maj 2019, 20:05   #2 Wrzód na tyłku part 2
   Mów mi -  Domi no
   Multi -  Dylan Prescott


    #8

Mogła sobie myśleć, co chciała. Mogła chcieć wpłynąć na niego w jakikolwiek sposób, on i tak nie zamierzał zmienić własnego stylu życia. Nie podobało mu się to, że ta kobieta wchodziła z buciorami w jego życie. W końcu sam wiedział, co powinien, a czego nie. Dlaczego nie potrafiła tego zrozumieć? Czy on mówił po chińsku? Wpatrywał się w nią z niedowierzaniem, kręcąc co chwilę głową na boki, bo miał wrażenie jakby urwała się z choinki.
Jesteś dla mnie ważny. Te słowa odbijały się echem w jego głowie, bo nie dowierzał w to, co ta kobieta mówiła. Co ona chciała osiągnąć w ten sposób? Kompletnie postradała zrozum. A może po prostu wypiła za dużo? Przecież nie chciał jej w swoim życiu. Nie chciał jej widzieć na oczy już nigdy więcej, a ona nadal wierciła mu dziurę w brzuchu z nadzieję, że zmieni się SPECJALNIE DLA NIEJ. - Słuchaj, Montoya. To nie ja zacząłem gadać o dziwnych rzeczach te kilka lat wstecz. Nie pamiętasz już jak to było? Czy jesteś zbyt pijana, aby dotarło do ciebie cokolwiek? - zerknął na nią ukradkiem, kręcąc głową na boki. Szybko jednak odwrócił od niej wzrok, wędrując nim w kierunku zniecierpliwionych dziewczyn, które w dalszym ciągu czekały na jego towarzystwo. - Nie zamierzam z tobą nigdzie iść! - gorzej, niż z dzieckiem. Serio. Zrobił i tak inaczej, niż zamierzał i wyszedł z nią z klubu, aby nie robiła większych scen. Przez całą drogę nie odezwał się do niej ani jednym słowem, a ręce trzymał w kieszeniach spodni, patrząc prosto przed siebie. Nie zwracał w ogóle uwagi na to, że Weifani podążała obok niego. To w końcu ona chciała z nim porozmawiać, a nie na odwrót. On miał ochotę po prostu się napić i zapomnieć o tym spotkaniu.
- Chciałaś to masz. Rozmawiaj ze mną. Wyrzuć to z siebie wreszcie. - wypalił, gdy oboje przekroczyli próg mieszkania Griffiths’a.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum
 
Weifani Montoya


Jestem w Chicago od
urodzenia



27
instruktorka tańca

love yourself first

Mieszkam w
River North

Weifani Daryah

Montoya

Wysłany: 21 Maj 2019, 23:24   
   Mów mi -  Gracja
   Multi -  Bailey, Zoe, Noelle


Nie musiał przecież robić tego dla niej - Weifani chciała po prostu uzmysłowić przyjacielowi, że jego poczynania mogą go kiedyś zaprowadzić w bardzo złą stronę. Fakt - trochę się w tym zagalopowała, ale czy trzeba ją za to winić? Osoby, która nie odmawia sobie ani narkotyków ani alkoholu w dużych ilościach, nie będzie się przecież głaskało po głowie i gratulowało mocnej głowy. Zwłaszcza, kiedy ta osoba jest bardzo bliska Twojemu sercu i mimo zawiłości w waszych relacjach, wciąż o niej myślisz. Być może Eliott wiedział, co powinien robić a czego mu nie wolno, ale w oczach dziewczyny to nie wyglądało tak idyllicznie. Bała się, że go straci. Już raz się to wydarzyło, a teraz... Teraz mogłaby go stracić na zawsze. To ją absolutnie przerażało.
Mówiła przecież prawdę. Był dla niej bardzo ważny. Wciąż. Nic się nie zmieniło przez te wszystkie lata, chociaż będąc daleko od Chicago próbowała się łudzić, że to nic nie znaczy i potrafi zapomnieć o Eliottcie. Prawda okazała się zupełnie inna - nie mogła o nim zapomnieć. Za cholerę. Weifani nie chciała ciągnąć tej rozmowy, dopóki byli w klubie. Także w drodze do mieszkania Eliotta niewiele się odzywała, starając się zebrać myśli i jednocześnie nie rozpłakać.
- Strasznie żałuję tego, że lata temu straciliśmy ze sobą kontakt. Ja... Nie będę się wybielać, wiem że też spierdoliłam, ale... - przerwała, bo chyba zaczynało jej po prostu brakować odwagi. Była wściekła, a jednocześnie tak cholernie smutna. Przynajmniej będzie miała szansę mu to wszystko powiedzieć prosto w twarz, być może po raz ostatni w życiu... Oby nie zmarnowała tej szansy - nie chcę, żeby tak między nami było. Nie mogę też patrzeć jak się staczasz, bo wybacz, ale to zmierza w tym właśnie kierunku! - dodała, czując jak łzy napływają jej do oczu.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Eliott Griffiths


Jestem w Chicago od
zarania dziejów



28
producent muzyczny

can I call you mine?

Mieszkam w
River North

Eliott Luca

Griffiths

Wysłany: 18 Czerwiec 2019, 14:28   
   Mów mi -  Domi no
   Multi -  Dylan Prescott


Nie zamierzał się zmieniać nawet dla siebie. Czy inni nie potrafili zrozumieć, że taki stan rzeczy bardzo mu odpowiadał? Uwielbiał imprezować, zmieniać panny jak rękawiczki, nie wchodząc w większe zobowiązania. To było coś, w czym czuł się naprawdę dobrze. Owszem, Weifani była kiedyś jego przyjaciółką, ale wszystko zmieniło się, gdy dziewczyna zaczynała wymagać od niego zbyt wiele. Nie rób tego, to możesz robić, a tego tym bardziej nie – przepraszam bardzo, ale czy Montoya wyglądała na jego matkę? Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo się zdenerwował, gdy zobaczył ją ponownie w mieście po tak długiej rozłące. Był wściekły, bo domyślał się, że znowu będzie chciała coś ugrać, a tak naprawdę gówno dostanie. Nie uważał, że to co robiła było czymś dobrym, ani tym bardziej, że otworzyłoby mu to oczy. Nie kupował tego. Czego jeszcze nie potrafiła zrozumieć?
Szczerze? W jakiś sposób potrafił zapomnieć o tej denerwującej dziewczynie. Nawet, jeśli w pewien sposób była kiedyś dla niego bardzo ważna. Nigdy jednak nie okazywał przed nikim uczuć i w tej chwili także miało się to nie zmienić. Postanowił jednak dać jej szansę, aby wyrzygała mu wszystko w twarz. Żałował trochę, że musieli opuścić klub, no ale cóż.. Jutro też był dzień, prawda? Jeszcze nic straconego. Tamte kobiety wręcz czekały, aby Griffiths odezwał się do nich na drugi dzień. Zawsze za nim latały. Może dlatego tak bardzo to lubił? - Nie możesz tego robić, W. Po prostu nie możesz. - pokręcił głową na boki, odsuwając się od niej na bezpieczną odległość. - Nie możesz pojawiać się w czyimś życiu z dupy i kazać mu się zmienić, bo ty tego chcesz. Rozumiesz? - rzucił jej przelotne spojrzenie, które tak naprawdę nie wyrażało niczego. - Wszystko jest ze mną dobrze. Odpowiada mi taki stan rzeczy. Po co to zmieniać? Bo przypomniałaś sobie nagle o mnie? Bo ci się kurwa uczucia włączyły? - taka była prawda, a ktoś to musiał w końcu powiedzieć.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum
 
Weifani Montoya


Jestem w Chicago od
urodzenia



27
instruktorka tańca

love yourself first

Mieszkam w
River North

Weifani Daryah

Montoya

Wysłany: 23 Czerwiec 2019, 12:09   
   Mów mi -  Gracja
   Multi -  Bailey, Zoe, Noelle


Wygląda na to, że rozmowa z Eliottem miała wyglądać niczym starcie ze słupem. Czy Weifani wymagała od niego za dużo? Czy to było coś naprawdę ponad jego możliwości? Nie. Po prostu chciała dobrze, zabiegała o poprawę starych relacji z przyjacielem, który dla niej... no cóż, znaczył dużo więcej niż TYLKO przyjaciel. Myślała, że będzie mogła zwyciężyć z tym uczuciem, dać sobie spokój i zapomnieć, jednak nie było to w praktyce takie proste. A teraz sprawy jeszcze bardziej się pokomplikowały, co doprowadzało ją do bezsilności. Po co w ogóle wracała do tego cholernego Chicago?
- Nie, nie. To zupełnie nie tak, jak ci się wydaje - warknęła, wywracając przy tym oczami w teatralny sposób. Dlaczego zawsze jest tak, że osoba zainteresowana, troskę i zmartwienie o nią uważa za atak na siebie? Weifani na pewno nie miała zamiaru zrobić dawnemu przyjacielowi krzywdy... Nie licząc tego, ile razy zdążyła już mu przywalić w trakcie ich ponownych spotkań po latach. Westchnęła cicho, wpatrując się tępo w podłogę, kiedy jej uszu dobiegły kolejne słowa na Eliotta, na które dziewczyna od razu wyraźnie się ożywiła - nigdy o tobie nie zapomniałam. Nigdy. Myślałam, że po wyjeździe stąd mi się uda, ale przez ten cały czas czułam do ciebie więcej. I nadal czuję. Jesteś zadowolony?! Hurra, wreszcie poznałeś prawdę! - wykrzyczała, nie hamując się już w zasadzie przed niczym. Była wykończona tą dziwną sytuacją i coraz bardziej rozważała wyjście z jego mieszkania, skoro już wszystkie karty zostały odsłonięte. Eliott nie chciał jej w swoim życiu, więc musiała schować swoje uczucie w buty i po raz kolejny poradzić sobie z odrzuceniem. A to nie było jedyne rozczarowanie w jej życiu, więc da radę.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Eliott Griffiths


Jestem w Chicago od
zarania dziejów



28
producent muzyczny

can I call you mine?

Mieszkam w
River North

Eliott Luca

Griffiths

Wysłany: 14 Lipiec 2019, 19:47   
   Mów mi -  Domi no
   Multi -  Dylan Prescott


Nikt nigdy nie powiedział, że wszystko na początku będzie proste i szło jak płatka. Eliott był tego żywym przykładem i, co gorsza – był jeszcze bardziej uparty, niż osioł. Co było widać na załączonym obrazku, gdy nie chciał rozmawiać z dawną przyjaciółką, której włączył się Samarytanin. Po co to wszystko? Chyba nie myślała, że cokolwiek z tego ugra, prawda? Griffiths nie był typem faceta, którego można było przedstawić rodzicom, czy iść na rodzinną kolację. Wiele kobiet uważało go za takiego, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że stwarzał pozory ułożonego chłopaka, dopiero przy bliższym poznaniu pokazywał jaki z niego typ.
Wpatrywał się w kobietę wielkimi oczami, chcąc cokolwiek wyczytać z jej twarzy. Im dłużej ich spotkanie trwało, tym bardziej miał już dość i pragnął, aby już sobie poszła i już nigdy więcej nie pojawiła się w jego życiu. W końcu żyło mu się całkiem dobrze, prawda? Bez kontroli ojców, którzy chyba dali już sobie spokój z uratowaniem syna przed zaćpaniem oraz zapiciu się na śmierć. Czy Montoya naprawdę myślała, że można jeszcze było go uratować? Nawet nie miała pojęcia w jakie bagno się wpakowała. - Nie. - rzucił od razu, wbijając wzrok w przestrzeń przed siebie. Czy ona kompletnie postradała zmysły? - W ogóle mnie to nie cieszy, bo jesteś głupia i mam ochotę cię udusić w tej chwili! - nie pokusił się o gorsze stwierdzenie, bo mogłoby się to skończyć kolejnym plaskaczem, a już miał dość spotkań z jej ręką. Szkoda mu było jego pięknej buźki. - Działasz mi na nerwy, Montoya. - wysyczał, zmniejszając dzielącą ich odległość. Nie zwrócił uwagi nawet na to, że ich ciała w tym momencie się zetknęły, a on w dalszym ciągu napierał na nią, zmuszając ją do cofnięcia się do tyłu. Nie minęła chwila, a jego ramiona oplotły jej ciało, całując jej usta z początku niepewnie, jak gdyby czekał na pozwolenie z jej strony. Ale nie musiał tego robić, bo Eliott Griffiths zawsze dostawał to, czego chciał.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum
 
Weifani Montoya


Jestem w Chicago od
urodzenia



27
instruktorka tańca

love yourself first

Mieszkam w
River North

Weifani Daryah

Montoya

Wysłany: 15 Lipiec 2019, 11:23   
   Mów mi -  Gracja
   Multi -  Bailey, Zoe, Noelle


O tym, że Eliott był uparty jak cholera - Weifani miała okazję przekonać się już dawno. Teraz tylko udowadniał to coraz dobitniej. Owszem, Montoya zdawała sobie w pełni sprawę z tego, że Eliott nie nadawał się na przykładnego faceta, którego można przedstawić rodzicom przy obiedzie i nawet tego nie oczekiwała. Nie pochodziła z jakiejś pieprzonej elity, żeby bawić się w uprzejmości - jej rodzina była prosta i całkowicie zwyczajna. Gdyby jednak jej rodzice wiedzieli, jaki tryb życia wiedzie Eliott, nie byliby zadowoleni. A Wei? Także była bardzo uparta i pokazała już, że to wszystko nie ma dla niej żadnego znaczenia. Kochała go takim, jakim był. Po prostu. Wiedziała, że nie ma najmniejszego sensu go do czegokolwiek zmuszać, a jednocześnie pragnęła się do niego zbliżyć za wszelką cenę. Nie chciała dłużej patrzeć na te wianuszki kobiet wokół niego. Chciała być tą jedyną, ale Weifani doskonale wiedziała, że to niemożliwe.
- Wiem co o mnie myślisz, nie musisz się powtarzać - stwierdziła tylko, jakby wszystko po niej spłynęło. Nie do końca tak było, ale Weifani najczęściej udawała twardzielkę, bo tak jest zdecydowanie łatwiej, przynajmniej jej zdaniem - i wzajemnie, Griffiths - odpowiedziała, wpatrując się w niego prowokacyjnie. Podobało jej się to, do czego zmierzała ta rozmowa i na pewno nie miała zamiaru tego przerywać. Może później będzie żałowała, ale teraz była gotowa oddać mu się w całości. Mruknęła z zadowoleniem, kiedy ją pocałował. Czuła tę niepewność, dlatego żeby rozjaśnić sytuację, odpowiedziała na pocałunek z całym zaangażowaniem, i zarzuciła mu ręce na szyję.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Eliott Griffiths


Jestem w Chicago od
zarania dziejów



28
producent muzyczny

can I call you mine?

Mieszkam w
River North

Eliott Luca

Griffiths

Wysłany: 22 Lipiec 2019, 17:47   
   Mów mi -  Domi no
   Multi -  Dylan Prescott


Ich drogi już dawno się rozeszły, więc nic dziwnego, że Griffiths zdążył o niej zapomnieć, bo były ważniejsze rzeczy na świecie, mianowicie – ćpanie. Nic mu tak nie pomagało jak wciągnięcie kreski, czy to na rozpoczęcie dnia lub jego zakończenie. Zawsze podobało mu się to, że miał za sobą wianuszek kobiet, więc nic dziwnego, że taka Montoya w pewnym momencie życia przestała mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie. Jasne, chciała dla niego jak najlepiej, tylko po co? Skoro on nie potrzebował ratunku (potrzebował, ale twierdził zupełnie inaczej). Nie widział nic złego we własnym zachowaniu lub też ciągłym ćpaniu oraz piciu alkoholu do samej nieprzytomności. Tak bawili się ludzie w jego świecie. Czego jeszcze nie rozumiała? Była naiwna, że wciąż myślała o nim w sposób, w który nie powinna. Za każdym razem wykorzystywał fakt, że kobiety widziały w nim atrakcyjnego faceta. Nic dziwnego, że nawet teraz postanowił wykorzystać to wszystko dla własnej korzyści. To wszystko zdecydowanie zabrnęło za daleko, ale czy on będzie tego żałować? Oczywiście, że nie. Szkoda tylko dziewczyny, która posiadała do Eliott’a większe uczucie – miał to za nic. Bo tak naprawdę w głębi serca wiedział, że W była dobrą kobietą i zasługiwała na wszystko co najlepsze. Nie powinna była uganiać się właśnie za nim. Nie zamierzał jednak wybić jej tego z głowy. Połącznie alkoholu oraz koki zrobiło swoje. Wyłączył racjonalne myślenie, chcąc zabrnąć jeszcze dalej, bo przecież mu na to pozwoliła. Oplótł jej ciało ramionami, wpijając się zachłanniej w jej usta. Podobało mu się to, do czego oboje razem dążyli. Naparł na jej ciało, przygwożdżając do pobliskiej ściany, a rękoma sięgnął pod materiał bluzki, którą miała na sobie. Cóż, wcześniej nie miał okazji jej zasmakować, a skoro teraz nadarzyła się idealna okazja, to dlaczego miałby to wszystko przerwać?
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum
 
Weifani Montoya


Jestem w Chicago od
urodzenia



27
instruktorka tańca

love yourself first

Mieszkam w
River North

Weifani Daryah

Montoya

Wysłany: 5 Sierpień 2019, 19:13   
   Mów mi -  Gracja
   Multi -  Bailey, Zoe, Noelle


Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Eliott Griffiths


Jestem w Chicago od
zarania dziejów



28
producent muzyczny

can I call you mine?

Mieszkam w
River North

Eliott Luca

Griffiths

Wysłany: 11 Wrzesień 2019, 16:48   
   Mów mi -  Domi no
   Multi -  Dylan Prescott


Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum
 
Weifani Montoya


Jestem w Chicago od
urodzenia



27
instruktorka tańca

love yourself first

Mieszkam w
River North

Weifani Daryah

Montoya

Wysłany: 15 Wrzesień 2019, 20:46   
   Mów mi -  Gracja
   Multi -  Bailey, Zoe, Noelle


Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Eliott Griffiths


Jestem w Chicago od
zarania dziejów



28
producent muzyczny

can I call you mine?

Mieszkam w
River North

Eliott Luca

Griffiths

Wysłany: 17 Wrzesień 2019, 11:53   
   Mów mi -  Domi no
   Multi -  Dylan Prescott


Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 8