Poprzedni temat «» Następny temat
Kusanya Cafe
Autor Wiadomość
Chicago


Chicago

Wysłany: 14 Lipiec 2016, 22:09   Kusanya Cafe

[align=center:f38d039a63][/align:f38d039a63]
 


profil
 
Camden Eastwood
[Usunięty]

Wysłany: 27 Wrzesień 2016, 21:10   

Decyzja o opuszczeniu rodzinnego miasta była dość spontaniczna i zaskoczyła domowników. Camden jednak czuł, że nie może długo siedzieć tam, gdzie czuje się źle. Potrzebował zmian. Dlaczego akurat Chicago? Lubił wielkie miasta, a poza tym znał tam kilka osób. Wszystko dzięki bratu, który był głównym powodem przeprowadzki. Powiedzmy, że Cam chciał zacieśnić więzy rodzinne i po prostu wrócić do tego, co było kiedyś. Miał wrażenie, że jeszcze kilka lat wcześniej był lepszym starszym bratem niż obecnie. Dzwonił, pisał, odwiedzał, ale czuł, że to zbyt mało. Chciał mieć większe znaczenie dla brata i oto nadarzyła się okazja. Może to było potrzebne im obu.
Zatrzymał się w policyjnym moteliku. I tak miał zamiar czegoś dla siebie poszukać, ale póki co postanowił trochę dni pomęczyć się w ciasnej klitce, a potem ewentualnie pomieszkać u brata. Przynajmniej dopóki nie znajdzie jakiegoś mieszkania. Zadzwonił do brata informując, że za jakiś czas się pojawi, ale nie mówił jeszcze na jak długo i co go sprowadza. Pozostawił brata z domysłami, póki nie usiądą razem i pogadają jak ludzie. Ale wieść, że jest w mieście zaczęła się rozprzestrzeniać. Cam i tak chciał się spotkać z nielicznymi znajomymi.

Wiadomość od Adrienne go ucieszyła. Polubił ją, a poza tym im wcześniej zacieśni relacje ze znajomymi tym lepiej. Teraz będą się widywać częściej.
Cam nie miał jeszcze obowiązków w pracy, kilka dni miał przeznaczyć na urządzenie się i zaznajomienie z obowiązkami. To też czas spotkania z koleżanką mu pasował. Problemem było znalezienie miejsca, ale od czego jest nawigacja, prawda? Odpalił więc samochód i udał się na przejażdżkę. Kiedy nadszedł czas spotkania, udał się tam jak najszybciej. Nie chciał się spóźnić.
Odnalazł właściwą kawiarnię i rozejrzał się. Znajomej jeszcze nie było, co go nawet ucieszyło. Nie lubił, gdy inni na niego czekali.
Znalazł wolny stolik przy oknie i usiadł przy nim. Nie zamawiał jeszcze niczego, czekał na kobietę, która miała mu towarzyszyć. Oparł rękę na blacie stolika i podparł nią twarz. Patrzył przez okno na zewnątrz i wypatrywał znajomej twarzy. Druga ręka bezwiednie wystukiwała rytm.
W końcu twarz mężczyzny rozjaśnił uśmiech, gdy ujrzał tę, na którą czekał. Jak na dżentelmena przystało wstał i przywitał się z nią całusem w policzek, po czym odsunął dla niej krzesło.
- Miło cię widzieć - powiedział szczerze. - Twoja wiadomość mnie ucieszyła. Niewielu mam tu znajomych, a szkoda. Trzeba się jednak cieszyć tym, co się ma - uśmiechnął się do niej.
Kiedy już złożyli zamówienie, mogli spokojnie zacząć rozmowę.
- Co tam u ciebie słychać dobrego?
 
 
Adrienne Holmes
[Usunięty]

Wysłany: 28 Wrzesień 2016, 17:44   

W końcu wybiła godzina 17. Miałam już dość dzisiejszego dnia, czas w pracy dłużył mi się niemiłosiernie, klientów prawie w ogóle nie było, a jak już się ktoś trafił to przeważnie sam nie wiedział dokładnie czego chciał i nic mu nie pasowało. No ale ja oczywiście musiałam cały czas być miła i się uśmiechać, chociaż w myślach wyobrażałam sobie jak skopuję parę tyłków tych gburów, którzy wiecznie mieli jakiś problem albo przychodzi tylko po to, żeby wypróbować jakieś nowe, żałosne teksty na podryw. No myślałam, że serio mnie szlag jasny trafi, albo że wyjdę z siebie i stanę obok. No ale jakoś udało mi się wytrwać do tej 17. Chociaż … całkiem możliwe, że mój humor dzisiaj i te dłużenie się czasu miały ścisły związek z faktem, że był to pierwszy dzień bez papierosa. Tak właśnie – znowu próbowałam rzucić palenia. Od rana tylko ta guma nikotynowa i jakieś miętówki. Było to moje trzecie podejście, ale jak to mówią do trzech razy sztuka, może tym razem się uda. Wróciłam po pracy do domu i przebrałam się oraz przepakowałam torebkę. Następnie od razu poleciałam na taksówkę i podjechałam pod kawiarnię, w której umówiłam się na spotkanie z Cam’em. W sumie poznałam go chyba na jakiś urodzinach Taylera albo coś w tym stylu. Kto by to pamiętał. Grunt, że zakumulowałam się z mężczyzną. Podejrzewałam, że może to mieć w sumie jakiś związek z tym, że ma nazwisko Eastwood, w końcu Taylera również na swój sposób uwielbiałam. Chociaż ciężko to było nazwać normalną przyjaźnią. No cóż, Cam nieco różnił się od swojego brata, ale nie można było powiedzieć, że nie posiada tego swoistego uroku. Ucieszyłam się więc, kiedy dowiedziałam się że mężczyzna jest w Chicago. Fajnie będzie wznowić naszą znajomość. No i Cam był facetem, z którym wiedziałam, że mogę pogadać, nawet jeśli będę miała jakiś problem czy coś w tym stylu.
Wpadłam do kawiarni minutę po czasie, ale miałam nadzieję, że takie drobne spóźnienie nie sprawi problemu. Uśmiechnęłam się szeroko, kiedy ujrzałam mężczyznę i również ucałowałam jego policzek.
- Hej, Ciebie też miło widzieć.
Wciąż z uśmiechem na ustach, zajęłam miejsce przy stoliku i zerknęłam na przyjaciela.
- No właśnie tak pomyślałam, ale jak coś to się polecam, jakby dopadła Cię nuda czy coś w tym stylu.
Zerknęłam na kelnerkę, która krzątała się przygotowując nasze zamówienie, po czym ponownie zerknęłam na Eastwood’a.
- A jakoś leci. Grunt, że do przodu … spotykam się z Alexem, pracuję w swoim antykwariacie i jakoś ten czas leci. Lepiej mów co u Ciebie ?
 
 
Camden Eastwood
[Usunięty]

Wysłany: 30 Wrzesień 2016, 15:33   

- Na pewno skorzystam - powiedział pogodnym tonem. Polubił tę osóbkę i z radością przyjął fakt, że i ona nie ma nic przeciwko rozwijaniu znajomości.
- Krótko, zwięźle i na temat - odparł, po usłyszeniu jej odpowiedzi. - Sprawdziłabyś się w pisaniu raportów policyjnych - zaśmiał się krótko.
Kiedy podano ich zamówienie, Cam zabrał się od razu za swoją kawę. Posłodził ją solidnie i dokładnie zamieszał. Przepadał za słodką kawą. Do kompletu wziął sobie kawałek czekoladowego ciasta. Co miał się wyrzekać przyjemności. Był facetem i lubił jeść. Prosta sprawa.
- U mnie chyba wiele się zmieniło - zaczął swoją opowieść. - Po pierwsze znudziło mi się rodzinne miasto i praca w nim. Za bardzo przesiąkłem tamtejszym brudem podczas akcji policyjnych i w końcu stwierdziłem, że niewiele mnie tam trzyma. Poprosiłem o przeniesienie i zacząłem pracę tutaj. Wybrałem to miasto ze względu na brata, nie będę tego ukrywać. Czas nadrobić stracone dni i zabrać się za pogłębienie rodzinnych wieści. Jak na starszego brata przystało, chcę się nim trochę zająć - Cam nie zapominał o rodzeństwie, ale nie zawsze mógł być wzorem brata, stąd jego chęć odbudowania relacji.
- Niewiele osób tu znam, ale to nic. Nie przeszkadza mi to. Teraz rozglądam się za jakimś mieszkaniem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7