Poprzedni temat «» Następny temat
Swagger Lounge
Autor Wiadomość
Eris Ashwell


Jestem w Chicago od
urodzenia



26
wokalistka, barmanka

I say good night and walk out the door

Mieszkam w
River North

Eris Fate

Ashwell

Wysłany: 30 Czerwiec 2019, 00:25   

Śpiewanie było jedną z tych rzeczy, które Eris wyjątkowo lubiła. Jedną z tych, których potrafiła oddać się bez pamięci, niezależnie od tego, jak wiele poświęcenia będzie to od niej wymagało. Wszak to w pewnym stopniu właśnie dla muzyki wyjechała, zostawiając swoje rodzinne miasteczko, jak również ukochaną siostrę. To właśnie w muzyce zawierała wszystko to, czego nie umiała powiedzieć innymi słowami. A trzeba powiedzieć, że Ashwell do powiedzenia miała całkiem sporo, zwłaszcza jeśli chodziło o jej rodziców, z których śmiercią do tej pory nie pogodziła się w takim stopniu, jak okazywałą to przy Daisy, nie chcąc jej w żadnym stopniu martwić. Młoda miała wystarczająco problemów i nie zasługiwała na to, aby dokładać jej więcej.
Dzisiejszego dnia grała z zespołem w jednym z barów, w którym pracował znajomy jednego z członków. Nie miała nic przeciwko, ostatecznie im więcej osób ich usłyszy, tym lepiej. Wszak nie byli tacy znani, jakby sama tego chciała. Ludzie mogli mówić co chcieli, ale kiedy pracowało się w takim zawodzie, człowiek liczył na sławę, liczył na rozgłos, a sama Ashwell tego nie ukrywała. Nie była co prawda perfidna w tym względzie, ale korzystała z każdej okazji, która umożliwiała jej osiągnięcie celu.
Stojąc na scenie czuła się pewnie. To był jej świat, jej kawałek odskoczni, dzięki której mogła tak wiele zapomnieć. Śpiewając czuła, że żyje i nie chciała tego specjalnie zmieniać.
Podczas trwania występu zawsze spoglądała na widownię. Nie można było liczyć na tysiące, wszak siedzieli w niewielkim pubie, ale też nie mogła narzekać na pustki. Było dobrze, tym bardziej, że wyłapała Daisy siedzącą przy jednym ze stolików. Uśmiechnęła się do niej, ani na chwilę nie przerywając piosenki. A kiedy ta się skończyła, nastąpiła chwila przerwy. Wystarczająca, aby przywitać się z Młodą, do której podeszła, mijając grupkę mężczyzn, którzy najwidoczniej również chcieli zamienić z nią słówko. Już ona wiedziała jakie. Dlatego nie czuła wyrzutów sumienia ignorując ich.
-Cześć Daisy. Cieszę się, że przyszłaś - uśmiechnęła się do młodszej siostry. Mając ją na widowni od razu człowiekowi śpiewało się lepiej. - Występ powinien się skończyć za kilka piosenek.Wtedy będę całkiem twoja - stwierdziła, dość szybko musząc wracać na scenę.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 11 Luty 2020, 12:40   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


/Weekend/

Remy naprawdę nie mógł doczekać się weekendu. Tego dnia praca naprawdę mu się dłużyła jak nigdy. Oczywiście zdążył jeszcze wpaść do domu wziąć szybki prysznic i zjeść. Przecież do Sutton nie wyjdzie spocony jak świnia. Zanim jeszcze wyszedł lekko się wyperfumował i ułożył włosy. Musiał się dobrze prezentować, bo jakże. Poza tym trochę się stresował randką że swoją kumpelą. Nie wiedział czy spodoba jej się on w takim wydaniu. Czy w ogóle zaiskrzy? Burn przyszedł o wiele wcześniej zamówił sobie od razu szota by być pewniejszy siebie.
Nawet blondyn nie pamiętał kiedy był ostatnio na randce. Gdy Sutton przyjdzie wtedy postawi jej drinka i po tańczą. Cóż może banalne, ale chociaż jest jakiś plan. Ubrany w białą bluzkę i czarną skórzaną kurtkę prezentował się dość dobrze. Czekał na przyjście dziewczyny.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 11 Luty 2020, 22:47   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


#7 jeśli dobrze liczę + strój

Sutton, choć początkowo zupełnie nie było tego po niej widać, denerwowała się tą randką z Remim. Trochę paraliżował ją strach przed tym, że ich relacja się zepsuje po czymś takim. Może nie byli sobie najbliżsi na świecie, ale z pewnością odczułaby brak Remiego w swoim życiu. Takie przechodzenie z przyjaźni do czegoś innego mogło nie skończyć się tak dobrze, jakby się chciało.
Kilka razy się przebierała, zanim zdecydowała się na strój. Miała nadzieję, że nie przesadziła, ale w końcu szli do klubu, a i chciała wyglądać seksownie. Jakby ubrała się "normalnie", to wtedy chyba by nie czuła, że to randka. Czasami strój potrafił zwyczajną okazję zmienić w wyjątkową.
Umówili się na miejscu, więc Sutton wzięła taksówkę. Do klubu weszła bez problemu. Gorzej było ze znalezieniem Remiego, bo trochę osób już było w środku. Nie była spóźniona, była niemal dokładnie o tej godzinie, o której być powinna. Poprawiła jeszcze szybko sukienkę i włosy. Na nogach kozaki na lekkim obcasie. Nie lubiła szpilek, ale do takiej sukienki w trampkach by nie wyglądała. Po tym kątem lubiła zimę - kozaki dobrze się prezentowały do sukienek, a dawały większą stabilizację stopy niż takie normalne szpilki. Wypatrzyła Remiego przy barze i udała się w tamtą stronę.
- Hej. - uśmiechnęła się i przechyliła głowę lekko na bok. - Mam nadzieję, że nie czekasz zbyt długo. - zerknęła na pusty kieliszek stojący obok niego na barze. Nie miała o to żalu, po prostu pomyślała, że może długo czekał i się nudził. Sama z resztą nie wiedziała co myśli. Okej, denerwowała się. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 15 Luty 2020, 14:43   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


Remy nawet nie zauważył kiedy Sutton przyszła. Jakoś zamyślił się. Poza tym nie miał zamiaru się tłumaczyć czemu już zdążył się napić. To było zbyt... zawstydzające.
Dopiero skapnął się, że Ruda przyszła jak usłyszał powitanie z jej strony.
- Cześć, nie. Tak naprawdę niedawno przyszedłem - stwierdził.
Odwrócił się do kobiety. Następnie zrobił większe oczy gdy zobaczył jaką kreację założyła Sutton.
- Wyglądasz... niesamowicie - odrzekł.
Normalnie, aż blondynowi zaschło w gardle z wrażenia.
- Masz chęć się napić przed tańczeniem? - zapytał.
Remy miał nadzieję, że razem spędzą naprawdę miło czas i chłopak niczego nie zepsuję.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 16 Luty 2020, 13:02   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


Uśmiechnęła się, choć miała wątpliwości czy to na pewno było tak "niedawno". Sama przez chwilę chciała przyjść z dużym zapasem czasu, ale powstrzymała się, próbując zająć myśli kolorowanką w telefonie. To potrafiło zająć jej myśli na jakiś czas. Udało się i była na czas, bez niepotrzebnej "górki".
- Dzięki. - uśmiechnęła się i założyła sobie kosmyk włosów za ucho. Efekt zrobienia wrażenia na Remim osiągnięty. - Chętnie. Cosmopolitan poproszę. - złożyła zamówienie. Lubiła kolorowe "babskie" drinki, choć nie gardziła też whisky z colą. Nie lubiła piwa i wódki. Choć trzeba nadmienić, że generalnie nie piła zbyt dużo. Normę na rodzinę wyrabiał jej brat.
Złapała się na tym, że czuje się minimalnie skrępowana sytuacją w jakiej się znalazła. W końcu co innego wyjść z kumplem na burgera, a co innego randka, która mogła popsuć ich relację, jakby poszło coś nie tak.
- To.... co tam? - upiła łyczek drinka. Spokojnie Sutton, przecież to Remi, a nie jakiś obcy człowiek z którym nie wiesz o czym gadać. Uspokajała się w myślach.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 16 Luty 2020, 14:11   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


Remy naprawdę nie spodziewał się, że Sutton może tak się wystroić na ich randkę. Przeważnie jak się spotykali dziewczyna była ubrana w coś luźniejszego. A teraz pokazała się z tej kobiecej strony. Naprawdę wyglądała seksownie.
Zaraz barman podał Rudej drinka.
- To ja poproszę whishy z lodem.
Może jak oboje trochę popiją sobie to się rozluźnią.
- W porządku, a jak Ci idzie w pracy? - zapytał.
Nie był to zbyt dobry temat na teraz, ale od jakiegoś trzeba było zacząć. Chciał by Sutton poczuła się pewniej, bo widział, że ona też jest zdenerwowana.
Niby randka to nic takiego, a tu patrzcie. Oboje byli zestresowani.
Remy powoli pił swojego drinka. Czekał by z głośników dali bardziej wolniejszą muzykę.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 17 Luty 2020, 22:58   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


Ona sobie z kolei nie wyobrażała, że miałaby przyjść na ich randkę ubraną "na co dzień". Jakaś odrobina ekstrawagancji była chyba wskazana, choć Sutton może lekko przesadziła. Może wyglądała zbyt seksownie? Czuła zresztą na sobie wzrok obcych ludzi i trochę się poczuła skrępowana. Ale chciała ładnie wyglądać, zrobić na Remim takie wrażenie, żeby padł i zanotował sobie na wieki w pamięci to, jak dziś wyglądała Sutton.
Skrępowanie obojga dało się wyczuć. A jeszcze niedawno rozmawiali ze sobą normalnie. Ba! Mogliby wyjść potańczyć jako przyjaciele, nawet Sutton mogłaby ubrać tą samą sukienkę, ale nie nazywałoby się to randką i pewnie zachowywaliby się normalnie. Nazwanie tego randką sprawiało, że dopadała ich ta krępująca konwencja i dziwny wewnętrzny przymus, że musi być idealnie. A przecież nie musiało. Świat się nie skończy jak strzelą jakąś gafę.
- Bez zmian. Nie dostałam ostatnio żadnych fajnych wyzwań, które pomogły by mi się wykazać. Ale to może taki sezon. - wzruszyła ramionami. Nie przeszkadzała jej ta mała stagnacja w pracy, przynajmniej miała chwilę by odsapnąć, zamiast ciągle się stresować i przejmować potencjalnym niedotrzymaniem terminu. Zagryzła wargi i ścisnęła kieliszek minimalnie bardziej. Uspokój się Sutton. Powtarzała w myślach.
- Też się tak denerwujesz? - wypaliła, uznając, że może szczerość pomoże w okiełznaniu nerwów.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 21 Luty 2020, 20:31   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


Wysłuchał jej odpowiedzi.
- Możliwe - stwierdził.
Jak widać Sutton zauważyła, że Remy też się denerwował.
- Niestety też. Jednak podobno to dobry sposób by było lepiej - powiedział.
Zaraz wypił swój alkohol do dna.
- Teraz Ty piękna - podpowiedziała.
Następnie wstał i wyciągnął do niej dłoń by poprosić do tańca.
Remy miał nadzieję, że alkohol w żywach trochę pomoże w tej bardzo ważnej randce.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 28 Luty 2020, 23:50   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


Nie sądziła by alkohol mógł zdziałać aż takie cuda. Może zamiast kombinować powinni byli być sobą? Nie myśleć o tym co się może zepsuć, tylko się dobrze bawić?
- Nie poganiaj. - pacnęła Remiego w ramię i wywróciła oczami. Nie miała shota, tylko drinka, a drinkiem można się podelektować.
Dała się porwać na parkiet, muzyka była rytmiczna, w sam raz do tańca. Nie za wolna, nie za szybka, jeden z tych kawałków, przy których nóżka sama chodzi, a bioderka falują. Na parkiecie było już sporo ludzi, ale znalazło się miejsce dla jeszcze kilku osób, choć nie miało się dla siebie tyle przestrzeni ile by się chciało. Siłą rzeczy Sutton stała blisko Remiego. Nie było może intymnie, ale i tak byli teraz bliżej niż zwykle. A nawet jeśli to taniec był czymś zupełnie innym niż taki trening na siłowni.
Z każdym kolejnym kawałkiem Sutton czuła się swobodniej. Pozwalała sobie na więcej, na większą bliskość z Remim. Muzyka też do tego skłaniała. Kawałek był wolniejszy, w klimatach latynoskich. Sutton odwróciła się tyłem do Remiego, przylgnęła plecami do jego klatki piersiowej i poruszała się w rytm, błądząc dłońmi po rękach i szyi towarzysza.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 29 Luty 2020, 00:27   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


- Potem napijemy się shotów - obiecał.
Z twarzy Remy'iego nie schodził uśmiech. Cieszył się, że jednak Sutton skorzystała z jego oferty by zatańczyli.
Gdy były takie szybsze kawałki blondyn wziął ją za ręce jak to robili prawdziwi tancerze i co raz ją przyciągał do siebie oraz robił tak by jego towarzyszka się obracała.
Nie wiedział czy Sutton tego oczekiwała od niego, ale coś tam jak widać pamiętał.
Zaskoczony był tym faktem, że jak trafiła się wolniejsza piosenka to oboje nie stali twarzą w twarz jak to zwykle było tylko Ruda odwróciła się tyłem do Remy'iego i seksownie tańczyła. Musiał przyznać, że chyba nigdy nie był z Sutton tak blisko. Normalnie kusiła swoim ciałem. Blondyn jakoś nie bardzo wiedział co ma robić w tej sytuacji. Zaczął tańczyć za nią, a później lekko położył swoje dłonie na biodrach dziewczyny i trochę zniżył się z nią następnie powoli razem wrócili do pionu. Następnie delikatnie złapał ją za rękę i zrobił tak by się obróciła do niego. Teraz byli bardzo blisko siebie wręcz twarzą w twarz. Delikatnie trzymał swoje dłonie na biodrach Rudzinki.
- Nie myślałem, że tak umiesz tańczyć - szepnął jej do ucha.
Choć była głośna muzyka dziewczyna na pewno usłyszała.
Można powiedzieć, że Remy jakoś wybrnął z sytuacji.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 1 Marzec 2020, 00:08   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


- Oj nie, nie chcę się upijać. - pokręciła głową. Nie chciała być pijana na dzisiejszej randce. Wtedy mogłaby zrobić coś głupiego, albo zapomnieć coś, co chciałaby zapamiętać. Wolała być trzeźwa i ewentualnie sączyć swojego drinka bez pośpiechu, bez ryzyka upicia się.
Nie wiedziała jak się ma ustosunkować do słów i reakcji Remiego. Popatrzyła mu w oczy, lekko je mrużąc.
- To źle? - zapytała, prosto z mostu - Nie podobało ci się? - trochę się zmartwiła. Może była zbyt odważna i teraz miał o niej jakieś złe mniemanie? Taniec to taniec, kiedy poczuła się pewniej, dała się ponieść muzyce i chwili. Przecież nie odstawiała tu striptizu, albo czegoś totalnie wyuzdanego. A może jednak Remiemu się podobało, tylko był zwyczajnie zaskoczony, bo nie znał jej od tej strony? - Może wolisz tak? - zrobiła krok w tył, tak, że dzieliła ich teraz przestrzeń równą wyciągniętej ręce. Położyła jego dłonie na swoim pasie, swoje splotła na jego karku. Wyglądali jak na szkolnym balu i to w podstawówce. Posłała Remiemu wyzywający uśmiech, jakby właśnie udało jej się coś udowodnić w sprzeczce, której nawet nie było. Ale Sutton musiała mieć ostatnie słowo, taka była. Jej brat nie raz się o tym przekonał. Jednocześnie oddała Remiemu możliwość zadecydowania w którą stronę chciał, by to teraz poszło. Jeśli wolał dystans, mógł go utrzymać, jeśli nie... wybór należał do niego. Sutton pokazała, że jest otwarta i gotowa na odrobinę bliskości.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 1 Marzec 2020, 13:51   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


Remy poprzez picie shotów nie chciał upić Sutton. Nic z tych rzeczy. Chciał po prostu by się trochę wyluzowała.
Blondyn poczuł się trochę zakłopotany. Nie tam by mu się nie podobało tylko... przecież nie powie, że w tej sytuacji nie wiedział co miał ze sobą zrobić.
- Oczywiście, że mi się podobało. Tylko jeszcze z nikim w ten sposób nie tańczyłem i nie wiem zbytnio co mam robić - wyznał.
Lepiej powiedzieć prawdę niż wymyślać coś, a potem zapętlać się w kłamstwie.
- Tak jak teraz tańczymy to przypominają mi się szkolne lata. Nie mam zbytniego doświadczenia jak teraz się tańczy. - wyjaśnił.
Nie powie przecież Sutton, że omijał kluby szerokim łukiem zanim uporał się z "traumami" z dzieciństwa. Jak widać z Rudą chciałby zaszaleć i nie czuję jakiegoś dyskomfortu.
- Więc możemy wrócić do tego wcześniejszego. Tylko byś mi podpowiedziała co mam robić. Zdaje sobie sprawę, że to głupie, no ale... co poradzisz - odrzekł.
Wolał dostać jakąś pomoc ze strony Sutton.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 1 Marzec 2020, 21:14   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


Na szczęście Sutton nie potrzebowała alkoholu by się wyluzować, co zresztą było widać na parkiecie. Remi jednak nadal był spięty i chyba swoboda Sutton wprawiała go w jeszcze większe skrępowanie. Zaskakiwał ją tym, bo nie sądziła, że aż tak się będzie denerwować tym ich spotkaniem.
Przysunęła się bliżej do niego, o ten krok, który wcześniej zrobiła w tył, bo w takiej odległości nie mogli ani rozmawiać, ani normalnie tańczyć. Nie byli na szkolnym balu.
- Rozluźnij się i daj się ponieść muzyce. - poinstruowała. Sama też tak zrobiła. Przechyliła głowę na bok i się uśmiechnęła - Wcześniej nie szło ci tak źle. Ale może jak będę przodem do ciebie, to będziesz się czuł pewnie. Nie myśl o innych ludziach, skup się na muzyce i na mnie. - popatrzyła Remiemu głęboko w oczy. Chciała by poczuł się pewniej, nie przejmował się tym, że może zrobić coś źle, bo nie sądziła, by faktycznie mógł to zrobić. Raczej wiedział co jest zabronione i nie sądziła, by chciał czy planował przekroczyć granice dobrego smaku i wychowania. Inni tańczący mieli ich gdzieś, zajęci samymi sobą. Nikt ich nie oceniał.
Postanowiła zmienić trochę ich pozycję, przyjąć bardziej "klasyczną", zwłaszcza, że znów leciała rytmiczna, latynoska muzyka. Jedną dłoń Remiego położyła sobie na biodrze, swoją na jego ramieniu, drugą trzymała jego wolną dłoń.
- Krok jest taki. - zaprezentowała prosty krok polegający na robieniu kroczków w tył i w przód, w prawo i lewo, coś jak połączenie samby z czymś tam innym. Sutton nie była tancerką, ale miała niezłe wyczucie rytmu. Miała nadzieję, że Remi przejmie prowadzenie i kiedy poczuje się pewniej, będą mogli dodać do tańca jakieś obroty i tak dalej. A jak chłopak poczuje się jeszcze pewniej, to może wrócą to tego, co przerwał, bo Sutton całkiem się ta bliskość podobała.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Remy Burn


Jestem w Chicago od
Od niedawna



27
trener personalny

singiel

Mieszkam w
Lincoln Park

Remy

Burn

Wysłany: 3 Marzec 2020, 09:23   
   Mów mi -  XD
   Multi -  brak


Remy miał zamiar iść za słowami Sutton. Tak naprawdę była najważniejsza tu Ruda, a bardziej ich dwoje.
Jak na razie jego towarzyszka prowadziła i pomagała.
- Na razie bądźmy przodem do siebie - stwierdził.
Wyglądało na to, że Remy musi się oswoić.
Zaczęło teraz tańczyć w rytmy latynoskie, a blondyn uśmiechał się jak dziecko. Tak radośnie i był zadowolony.
Dziwne by było jakby trener personalny nie umiał powtórzyć tak prostych kroków. Poza tym przecież ostatnio prowadził aerobik.
Chodziło przecież także na tej randce by dobrze się bawić.
- Jak będziesz chciała odpocząć to powiedz - powiedział.
Burn to bardzo dobrą miał kondycję, więc mógłby tu szaleć całą noc, ale nie wiedział jak tam Sutton.
Jeśli chodzi o taniec to Ruda miała nad blondynem przewagę. Jakoś Remy musi nadrobić te braki. Jeśli będzie następny raz to może zabłyśnie jakimś fajnym tańcem i wtedy on coś nauczy swoją towarzyszkę.
_________________


Remy Burn


Don't stop me now
If you wanna have a good time,
just give me a call.

 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Sutton Andersen


Jestem w Chicago od
kilku lat



27
dziennikarka

Remy zaprosił na randkę

Mieszkam w
River North

Sutton

Andersen

Wysłany: 7 Marzec 2020, 22:23   
   Mów mi -  Reiven, Aś
   Multi -  Jane


W sumie trochę dziwne, że zaprosił ją na tańce, kiedy nie czuł się zbyt pewnie na parkiecie. Mogli wybrać się gdzie indziej na randkę, gdzieś, gdzie będzie czuł się swobodniej i pewniej.
Nie szło mu najgorzej, choć Sutton czuła, że Remi jest trochę spięty. Pomyślała, że pewnie chce dobrze wypaść, a tu się okazało, że ruda musi go poprowadzić. Uśmiechnęła się do niego uspokajająco, żeby wiedział, że wszystko w porządku i, że nic nie stracił w jej oczach czy coś.
Z jej kondycją bywało różnie. Bieganie ją zabijało, ale taniec był czymś zupełnie innym. Potrafiła tańczyć długi, umiała rozłożyć swoje siły tak, by nie dostać zadyszki, bo to w tańcu było bardzo nieatrakcyjne. Oczywiście nie wyczyniała na parkiecie niewiadomo czego, więc może dzięki temu mogła tańczyć całkiem długo.
- Jasne. - skinęła głową - A ty powiedz, jakbyś chciał na przykład przenieść się gdzie indziej. - dodała. Bo nie musiał się zmuszać do tańca, jeśli tego nie czuł. Mogli się przejść na spacer, czy wpaść do jakiejś całodobowej knajpy na burgera. Sutton nigdy nie odmawiała jedzenia. Mogli też pójść do któregoś z nich i obejrzeć jakiś film, na przykład.
Po kolejnej piosence Sutton pochyliła się do Remiego
- Idziemy po drinka? - zapytała.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 7