Poprzedni temat «» Następny temat
Lou Conte Dance Studio
Autor Wiadomość
Taemin Jackman


Jestem w Chicago od
19 lat



24
tancerz

Oprócz tańca nic więcej mi nie potrzeba

Mieszkam w
Streeterville

Taemin

Jackman

Wysłany: 7 Listopad 2018, 16:16   
   Multi -  M.Wang, X.Park, K.Kang, E.Jefferson


- Najpierw postaram się abyś mi zaufał, a potem najpierw zrobię ci krzywdę, a potem już jesteś skazany na piekło – powiedział, a na jego ustach pojawił się cwany uśmieszek. Wszystko oczywiście było żartami, ale skoro Hoseokowi one nie przeszkadzały, to mógł sobie żartować. Wreszcie ktoś rozumiał jego dziwne poczucie humoru.
- Musisz się przełamać. Wiem, że ze mną jest łatwiej, ale ja nie jestem terapeutą. Nie pomogę ci jeśli wspomnienia dadzą o sobie znać – powiedział cicho bo naprawdę chciał aby się otowrzył. Minnie mógł spędzać z nim czas i bawić się świetnie, ale nie pomoże mu kiedy nagle jakieś wspomnienie zaatakuje. Tak samo jak z jazdą w samochodzie. Nawet jeśli Hosiek z nim wsiadł, to nie wiadomo czy z innymi też będzie umiał. A chciał aby chłopakowi było łatwiej z tym wszystkim.
- To kiedyś na pewno skorzystam z zaproszenia – to nie było tak, że odmawiał, tylko wolał aby najpierw młodszy lepiej go poznał. Jeśli będą na stopie przyjacielskiej to wtedy może go odwiedzić. Po prostu Minnie już tak miał, że póki ktoś nie traktował go jak przyjaciela, to wolał się tej osobie nie narzucać. A już szczególnie u niej w domu. No chyba, że spotykał się z taką osobą, a to już trochę inaczej wyglądało.
Chciał aby chłopak przy nim nie myślał o tym, że patrzy na niego instruktor tańca. Miał po prostu pokazać przez taniec samego siebie, a nie swoją technikę. Jednak kiedy chłopak poprosił go o pomoc od razu pozwolił sobie na chwilę przybrać twarz nauczyciela. Wyjaśniał mu spokojnie gdzie popełnił błąd i jak to naprawić.
- To był tylko mały błąd, ale zobacz jak zaważył. Złe ustawienie ciała i już nie mogłeś zrobić dobrze kroku. I matko włącza mi się tryb nauczyciela – powiedział gdy zaczęło do niego docierać że mu wszystko tłumaczy. - Jesteś naprawdę dobry. I jeśli być chciał wrócić do tańca, to nawet nie trzeba z tobą dużo pracować. Czujesz taniec i masz go we krwi – uśmiechnął się do niego, bo młodszy naprawdę był dobry i nie było co ukrywać. Może gdyby Taemin udzielał prywatnych lekcji to by mu to zaproponował, ale nie praktykował tego. Jeszcze nawet nie za bardzo się do tego nadawał, bo póki studiował, to zbyt wiele zajęć nie było mu na rękę.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Hoseok Deshanel


Jestem w Chicago od
zawsze



21
student na wakacjach

maybe I love him

Mieszkam w
River North

Hoseok

Deshanel

Wysłany: 8 Listopad 2018, 17:56   
   Mów mi -  Iziu | Rondel
   Multi -  W.Jung, J.Min, Y.Byun, H.Choi, V.Parker, S.Williams


-Mój ojciec mówi, że w piekle jest więcej znajomych i się tak nie uśmiechaj, bo serio zacznę się bać- powiedziałem, ale sam się zaśmiałem. Nie wiedziałem czy tak do końca mogę mu ufać, ale gdzieś tam nie potrafiłem tego nie zrobić. Wiem, że to brzmi dosyć zawile ale tak jest. Jak tak na niego patrzyłem to nie mógł być zły. Na pewno nie.
-Wiem, postaram się. Tylko tyle mogę Ci obiecać- powiedziałem i znów spuściłem spojrzenie na swoje stopy. Zrobiło mi się dziwnie. Wątpię, żebym wsiadł z kimś do auta. Nadal się bałem. To nie tak, że właśnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Taemin mnie wyleczył i teraz będę biegał jak skowronek. Nie. Nie tak to działa. Jemu po prostu zaczynałem ufać. Byłem jak kundel ze schroniska. Taki bardzo nieufny. Już taki trochę się bawiący, ale nadal nie ufny.
-Było by nam bardzo miło- powiedziałem wdzięcznie. Rozumiałem jego obawy. Nie znaliśmy się przecież długo. Taemin był naprawdę odpowiedzialnym i dobrze wychowanym człowiekiem. Cieszyłem się bardzo, że go poznałem. Nawet jeżeli nie wiedziałem jaka czeka nas przyszłość i czy za jakiś czas nie powie, że jednak nie chce mnie znać. Chciałem się cieszyć tym co mam.
Jak miałem o tym nie myśleć? Tak się nie da. Przecież wiedziałem, że uczy. To tak jakby mi powiedział, że mogę walić nieformalnie do mojego byłego już trenera. Nie umiałbym. Patrzyłem na niego uważnie jak uczeń na swojego mistrza.
-Troszkę się odpaliłeś Taemin, ale dziękuję, przynajmniej stoję stabilniej, bo jak jeszcze raz spadnę dzisiaj to nie usiądę przez miesiąc- powiedziałem ze śmiechem, ale naprawdę byłem wdzięczny. Uśmiechnąłem się kiedy mnie tak chwalił i wtedy zaburczało mi w brzuszku. Jaki wstyd.
-Dziękuję, ale później się tym pozachwycamy, bo obiecałeś mi obiad- powiedziałem zbierając swoje rzeczy z podłogi i czekając aż dołączy do mnie Jackman. Było cudownie wrócić do tańca. Miałem nadzieję, że jeszcze kiedyś tu zawitam...

/zt. x2
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Taemin Jackman


Jestem w Chicago od
19 lat



24
tancerz

Oprócz tańca nic więcej mi nie potrzeba

Mieszkam w
Streeterville

Taemin

Jackman

Wysłany: 8 Sierpień 2019, 21:52   
   Multi -  M.Wang, X.Park, K.Kang, E.Jefferson


#8

Od dnia kiedy Hoseok kazał wyjść Taeminowi ze swojego pokoju starszy się z nim nie kontaktował. A może raczej nie widział, bo jednak jakiś tam kontakt telefoniczny mieli. Potrzebował po prostu czasu aby wiele spraw przemyśleć, jakoś się z nimi pogodzić. I musiał wreszcie przyznać sam ze sobą, że jednak młodszy znaczy dla niego naprawdę dużo. I chyba nie tylko jako przyjaciel. Trudno mu było przyznać, że może czuć do chłopaka coś więcej. On sam nie umiał się w tym odnaleźć, a co dopiero składać jakieś obietnice drugiej osobie. Jednak chciał porozmawiać o tym z młodszym. Może i nie mógł mu nic obiecać, to chciał aby ten wiedział, że mu zależy. Nie wiedział jeszcze w jakim dokładnie znaczeniu, ale zależy bardziej niż by chciał.
Umówił się, że młodszy przyjdzie do niego do jego pracy, a potem pójdą coś zjeść. Jasne mógłby pojechać do niego, ale tak było zdecydowanie lepiej. Przynajmniej szybciej go zobaczy, ale nie musiał o tym mówić głośno. Nie przewidział tylko tego, że akurat dzisiaj znowu postanowi go odwiedzić przyjaciółka jego siostry. A tyle razy jej tłumaczył, że to, że jest dla nich miły nic nie oznacza.
- Amy, ile razy nam ci to jeszcze powtarzać? Nie umówię się z Tobą. Jesteś przyjaciółką mojej siostry i tylko tyle – westchnął cicho i napił się wody patrząc z coraz większym zażenowaniem na dziewczynę.
- Ale Minnie nie musisz udawać…- zaczęła dziewczyna, a w nim aż się coś zagotowało. On naprawdę był cierpliwy, ale do czasu. A w tym momencie nawet jego cierpliwość się skończyła.
- Powiem to tylko raz: nie jesteś w moim typie i jesteś za młoda. Do tego już kogoś mam, a ta osoba… – nie skończył mówić, bo zobaczył w drzwiach osobę na którą czekał i która mogła mu tak bardzo pomóc. - Kochanie nareszcie jesteś. Tęskniłem – powiedział z najsłodszym uśmiechem na jaki tylko było go stać i podszedł do Hoseoka który przed chwilą pojawił się w drzwiach. Wiedział, że nie powinien tak robić. Wiedział, że w tym momencie wykorzystuje trochę młodszego, ale jak nic nie działało, to nawet do końca tego nie przemyślał. - Amy, poznaj to jest Hoseok mój chłopak i najważniejsza osoba w moim życiu. Więc sama rozumiesz – chyba nawet sam do końca nie przemyślał tego jak nazwał młodszego, ale nawet nie miał jak cofnąć swoich słów. I miał tylko nadzieję, że Deshanel chociaż przez chwilę da się wkręcić w to udawanie i mu pomoże. Potem mu to jakoś wyjaśni i podziękuję za pomoc.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Hoseok Deshanel


Jestem w Chicago od
zawsze



21
student na wakacjach

maybe I love him

Mieszkam w
River North

Hoseok

Deshanel

Wysłany: 9 Sierpień 2019, 10:36   
   Mów mi -  Iziu | Rondel
   Multi -  W.Jung, J.Min, Y.Byun, H.Choi, V.Parker, S.Williams


#8 outfit

Nie wiedziałem czy zrobiłem dobrze wyrzucając go z pokoju, ale musiałem sam sobie przemyśleć kilka ciężkich aspektów mojej żywotności jakimi były moje uczucia to Minniego. Jeżeli nadal chciałby się ze mną przyjaźnić to obiecałem sobie, że więcej mu nie przypomnę o moich uczuciach. Nie zawsze jest jak chcemy, ale niewątpliwie potrzebowałem go w swoim życiu. W końcu miałem tylko jego i Dean'a. Dam radę. Bałem się tylko tego, że będzie tak jak w kinie, że w końcu pęknę. Przez ten cały czas nie widziałem Minniego. Dzwonił czasem zapytać jak się czuję, sprawdzał czy idę na terapię. Moja mama strasznie ubolewała nad tym, że młody Jackman nie odwiedza nas, ale nie mogłem jej powiedzieć prawdy.
Zdziwiłem się kiedy Taemin zaproponował spotkanie. Jednak nie wahałem się nawet chwili i zgodziłem się na wizytę pod jego pracą. Dzisiaj wyjątkowo z rezygnowałem z bluzy wielkiej jak ja i Taemin razem wzięci. Założyłem koszule, przegarnąłem włosy, które już dawno powinienem obciąć, ale komu by się chciało?
Wchodząc do budynku zapytałem miłą panią, w której sali zajęcia miał mój Minnie. Była to ta sama sala, w której pierwszy raz tańczyłem, więc jeszcze bardziej uśmiechnięty zmierzałem w jej kierunku. Powtarzałem sobie w głowie, że ubrałem się dla siebie, nie dla Minniego... chociaż nawet moja głowa wiedziała, że prawda jest zgoła inna. Stojąc pod drzwiami słyszałem zirytowany głos Minniego. Zmarszczyłem brwi i uchyliłem lekko drzwi pakują pomiędzy nie a framugę łeb. Taemin stał z jakąś dziewczyną, która stała tak pewnie jakby była jego dziewczyną. Spojrzała na mnie. A kiedy padły magiczne słowa dziewczyna wyglądała na oburzoną, a ja się tak zdziwiłem jak nigdy. Kochanie? Do mnie? Czy Taemin Jackman w drodze do pracy dostał cegłą w łeb?
-Minnie nie ściemniaj- odezwała się dziewczyna. Po jej spojrzeniu zrozumiałem co się dzieje. Podrywała mi moje maleństwo. Stanąłem w końcu dumnie obejmując Taemina w pasie i chuj, że pewnie potem będzie dziwnie. Musiałem przegonić tą flądrę.
-Też tęskniłem Skarbie- odpowiedziałem obejmują go w pasie i przyciągając do siebie. Pozwoliłem sobie na delikatnego całusa w policzek. Jako, że byłem zakochany to na chwilę puściłem swoje uczucia na wolny wybieg. Uśmiechnąłem się do Amy szeroko.
-Miło Cię poznać Amy!- powiedziałem radośnie. -Minnie Cię uczy?- zapytałem grzecznie nie odsuwając się od chłopaka i zachowując się jak zakochana druga połówka blondyna. Dziewczyna coś burknęła tylko. Miałem ochotę się zaśmiać.
-Jeszcze pracujesz? Bo ktoś mi randkę obiecał- powiedziałem zerkając na chłopaka i puknąłem go lekko paluszkiem w nosek, taki ze mnie romantyk...
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Taemin Jackman


Jestem w Chicago od
19 lat



24
tancerz

Oprócz tańca nic więcej mi nie potrzeba

Mieszkam w
Streeterville

Taemin

Jackman

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 00:22   
   Multi -  M.Wang, X.Park, K.Kang, E.Jefferson


Taemin nie wiedział do końca jak to dalej będzie. Bo przecież nie mógł mu obiecać miłości po grób, bo tak naprawdę sam nie wiedział co czuje. Mógł mu obiecać przyjaźń i nic więcej póki sam nie był pewny kim tak naprawdę jest. W końcu nigdy nie kwestionował swojej orientacji, baa on nigdy nie musiał do tej pory o tym myśleć i dlatego to wszystko było takie trudne. No ale dzisiaj nadszedł czas aby wyłożyć wszystkie karty, aby wreszcie porozmawiać na spokojnie kiedy każdy z nich jakoś to wszystko sobie przemyślał. Co prawda Jackman dalej nie był wszystkiego do końca pewien no ale dalej tak być nie mogło.
Nie chciał młodszego w to wszystko wciągać, ale skoro na dziewczynę nic nie działało, to musiał spróbować w trochę inny sposób. Może nie było to najbardziej odpowiednie rozwiązanie, bo przecież wiedział co młodszy do niego czuje i w taki sposób mógł mu narobić nadziei, ale już nie mógł tego w żaden sposób cofnąć. Szczególnie, że młodszy naprawdę postanowił mu pomóc. Uśmiechnął się lekko na jego słowa i kiedy młodszy się w niego wtulił pocałował go w czoło.
- Amy jest przyjaciółką mojej siostry i nie uczę jej. I chyba już powinnaś iść – spojrzał na dziewczynę, bo jak widać tej na chwilę chyba zabrakło języka w buzi, ale po chwili jakby się ocknęła.
- Twoja siostra wie, że ty… Że on… że wy… – chyba dalej nie potrafiła się wysłowić, co sprawiło, że chłopak tylko się zaśmiał, bo jej reakcja naprawdę go bawiła.
- Moją siostrę nie interesuje z kim się spotykam. Będzie szczęśliwa jeśli ja jestem szczęśliwy – pokręcił głową i naprawdę miał ochotę ją przegonić, bo już go tak bardzo irytowała, że chyba bardziej się nie dało. - Już mam wolne i zaraz cię porwę w jakieś romantyczne miejsce – zaśmiał się na gest młodszego i jeszcze raz go pocałował w czółko. Nawet na chwile dłużej przytrzymał swoje usta przy jego skórze i zamknął swoje oczy. Mógłby się przyzwyczaić do takich gestów, bo to było bardzo miłe i skłamałby gdyby powiedział, że to mu się nie podobało.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Hoseok Deshanel


Jestem w Chicago od
zawsze



21
student na wakacjach

maybe I love him

Mieszkam w
River North

Hoseok

Deshanel

Wysłany: 17 Sierpień 2019, 11:15   
   Mów mi -  Iziu | Rondel
   Multi -  W.Jung, J.Min, Y.Byun, H.Choi, V.Parker, S.Williams


Nie wiedziałem co z nami będzie, o ile jest jakieś my tak naprawdę. Trudno jest kiedy zakochasz się w przyjacielu i nie wiesz jak to będzie. To bolało. Z jednej strony chciałem jego szczęścia. Z kimkolwiek. Nie tylko ze mną. Było mi to obojętne, ale z drugiej strony nie mogłem wytrzymać kiedy serce tak mocno mi biło przy nim. Tego nie umiałem powstrzymać. Tego nie dało się powstrzymać. Wiedziałem, że ta rozmowa jest nieunikniona. Jednak tym razem postanowiłem, że nie zachowam się jak tchórz. Zwykle uciekałem bojąc się, że znów kogoś stracę, ale nie tym razem. Wiele się zmieniło odkąd poznałem Minniego i to zdecydowanie na lepsze.
Nie ogarniałem coś się kroi. Dopiero widząc dziewczynę i jej głupi uśmieszek ogarnąłem co się święci. Przecież Taemin nie bawił by się moimi uczuciami. Jednak nic nie mogłem poradzić na to, że jak zawsze moje serce przyśpieszyło kiedy tylko był obok mnie. Domyślałem się też, że pewnie potem będzie się źle czuł. Jednak jeżeli Amy była napastliwa (chyba mi nawet kiedyś wspominał o koleżankach siostry) to nie było by potrzeby urządzać całą tą szopkę. Uznałem, że to gra. Tylko gra. Dla zdrowia nas obu. Uśmiechnąłem się kiedy pocałował mnie w czoło. Nie mogłem powstrzymać lekkiego westchnienia. Chciałbym, żeby było tak zawsze.
-Oooo... miło Cię poznać!- powiedziałem z typową dla siebie kulturą mimo, że w myślach patrzyłem jak duszę ją struną od fortepianu za przystawianie się do Minniego, który definitywnie nie był zainteresowany jej osobą. Nie powiem, żeby mnie to nie cieszyło.
-Że Minnie ma chłopaka?- zapytałem z uśmiechem. Kiedy był tak blisko musiał czuć jak mocno bije moje serce. Stłumiłem śmiech, za to mój przyjaciel kompletnie się nie krył z tym jak bardzo bawi go ta sytuacja.
Uśmiechałem się miło tuląc się do Minniego jak do największego skarbu. Widziałem, że chłopak się już irytuje i wcale się mu nie dziwiłem. Sam bym się wkurzył jakby ktoś nie dawał mi spokoju. Przesunąłem dłonią po jego torsie, żebym mógł położyć dłoń na jego ramieniu. Miałem nadzieję, że nie przeginam, ale musiałem być wiarygodny. Nie to, żeby mnie to nie cieszyło.
-Amy musimy już iść, więc możesz wyjść z sali? Pewnie Minnie musi ją zamknąć- zwróciłem się do dziewczyny, ale nawet na nią nie patrzyłem tylko cmoknąłem chłopaka w policzek. Może moje usta były za długo przy jego skórze? Może za blisko stałem? Nie wiem. Zresztą chwilowo nie chciałem myśleć o niczym. Chyba jednak nie tylko mi się to podobało. Przymknąłem oczy kiedy jego usta na dłużej zatrzymały się przy moim czole. Zadrżałem lekko. Nawet nie wiedziałem dlaczego...
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Taemin Jackman


Jestem w Chicago od
19 lat



24
tancerz

Oprócz tańca nic więcej mi nie potrzeba

Mieszkam w
Streeterville

Taemin

Jackman

Wysłany: 17 Sierpień 2019, 22:26   
   Multi -  M.Wang, X.Park, K.Kang, E.Jefferson


Wykorzystywanie uczuć chłopaka w momencie kiedy poprosił go o spokojną rozmowę w tej sprawie nie było najlepszą opcją. Bardzo dobrze o tym wiedział i pewnie by w ogóle tego nie zrobił gdyby mu się nie trafiła taka tępa dziewczyna jak przyjaciółka jego siostry. I tyle razy tłumaczył, a ta dalej nie rozumiała, a że Hoseok pojawił się akurat w tym momencie to nawet nie przemyślał tego co powiedział. Wsunął dłoń w miękkie włosy młodszego, ale nawet nie mógł powiedzieć, że tak bardzo mu się podoba w tej fryzurze. Znaczy teoretycznie mógł, ale wolałby mu to powiedzieć wtedy kiedy będą sami aby młodszy wiedział, że to nie jest nic udawanego.
- Minnie nie jest gejem. Pośmialiście się, ale już możecie przestać udawać – dziewczyna dalej obstawała przy swoim i naprawdę myślała, że ma u starszego szansę? On już naprawdę nie miał pojęcia co ma zrobić aby ta wreszcie zrozumiała. Można być aż tak głupim aby nie zrozumieć, że ktoś cię nie chce?
- Amy jesteś głupia czy tylko taką udajesz? – już naprawdę nie krył tego, że jest zirytowany i to wcale go nie bawi. - Po pierwsze nie wiesz jakiej jestem orientacji. Po drugie jesteś tylko i wyłącznie przyjaciółką mojej siostry. Jesteś młodsza o pięć lat. Nie uważasz, że to zbyt wiele? A po trzecie i najważniejsze, bo tylko do ciebie to dalej nie dotarło: nie jesteś w moim typie. Mogę cię traktować dobrze jako przyjaciółkę młodej, ale nigdy nie będziesz nikim więcej – wiedział, że to co mógł właśnie powiedzieć mogło być złe, ale miał już dosyć. Jego cierpliwość i bycie milutkim też miało swoje granice, a dziewczyna je zdecydowanie przekraczała. Zaśmiał się też cicho kiedy młodszy grzecznie wyprosił dziewczynę w sali. Nawet jeszcze raz go pocałował w czoło i mocniej do siebie przytulił nie zwracając uwagi na dziewczynę. Usłyszał tylko jej ciche prychnięcie i to jak wychodzi z pomieszczenia trzaskając drzwiami, ale nie odsunął się od razu od Hoseoka. Dopiero po dłuższej chwili lekko się odsunął, ale jedynie po to aby znowu przeczesać swoją dłonią jego włosy.
- Przepraszam – powiedział cicho - Wiem, że nie powinienem, ale na nią już nic nie działało. Wybaczysz mi, że cię w to wciągnąłem – musiał go przeprosić, bo wyrzuty sumienia już dawały o sobie znać. Przecież młodszy go kochał, a on to wykorzystał tylko dla własnego celu. Naprawdę czuł się z tym źle i miał nadzieję, że młodszy mu to wybaczy.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Hoseok Deshanel


Jestem w Chicago od
zawsze



21
student na wakacjach

maybe I love him

Mieszkam w
River North

Hoseok

Deshanel

Wysłany: 18 Sierpień 2019, 16:23   
   Mów mi -  Iziu | Rondel
   Multi -  W.Jung, J.Min, Y.Byun, H.Choi, V.Parker, S.Williams


Skłamałbym mówiąc, że mi to nie schlebiało. Bałem się tylko, że moja głowa może się tylko podjudzać fałszywymi uczuciami. Nie byłem zły na Minniego, bo chciał się tylko pozbyć tej kretynki, która tak bardzo na niego naciskała. Nie rozumiałem jak można nie rozumieć prostego "nie". Amy wydawała się być tym typem dziewczyny, która wie wszytko lepiej od innych. Uśmiechnąłem się szeroko kiedy chłopak wsunął swoje dłonie w moje włosy. Wiedziałem, że dobrym pomysłem będzie nie skracanie ich jakiś czas. Minniemu wydawały się podobać. Chociaż to może już moja głowa dawała mi znaki, że za dużo udawania?
-Czy próbujesz nas obrazić? - zapytałem obużony spoglądając na blondyna. Przez chwilę nawet myślałem o tym czy go nie pocałować. Jednak obawiałem się, że to nie musi być najlepszy pomysł na jaki wpadłem. Objąłm mocniej chłopaka. Byłem gotowy wywlec tą babe tąd za te jej zniszczone włosy.
Widziałem, że chłopak się już denerwuje u miał całkowitą racje. Ta laska zdawała się nie chcieć odpuścić. Nie wiedziałem co robić, więc złapałem go za jego drobną dłoń splatając nasze palce razem. Jackman miał święte prawo jej tak pojechać, żezaczęła by beczeć. Zachowywała się tak jakby chciała zmusić chłopaka do tego, aby poszedł z niąna randkę. Nie ma. Zwłaszcza, że chłopak definitywnie tego nie chciał.
Byłem z siebie dumny, że zamiast się chowaćto wyprosiłem tą idiotkę z sali. Najlepszą nagrodą za to był kolejny buziak i to jak blisko niego byłem obejmując go z uczuciem. Usłyszałem to prychnięcie, ale debilka wyszła z sali w końcu dając na spokój. Jeszcze chwilę tak staliśmy, ale wiedziałem, że to już koniec tej szopki. W końcu Minnie się ode mnie odsunął. Jednak przegarnął moje włosy i dopiero teraz moje policzki się trochę zarumieniły.
- Nic się nie stało - odpowiedziałem, poprawiając koszulę. Widziałem, że się przejmuje teraz mną. Poklepałem go po ramieniu. - Nie przejmuj się - powiedziałem. Miałem radochę z wykurzenia tej kretynki.
- Chciałeś porozmawiać - wydusiłem w końcu z siebie...
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 8