Poprzedni temat «» Następny temat
It isn't love that makes life complicated, people do that
Autor Wiadomość
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 11 Sierpień 2019, 10:57   It isn't love that makes life complicated, people do that
   Multi -  Dulce


#10
Outfit


Minęły trzy dni od czasu, kiedy to Abigail odwiedziła go w jego domu. W międzyczasie wymienili ze sobą kilka wiadomości, ale nie spotkali się ze względu na to, że każde z nich miało do załatwienia swoje sprawy przed wyjazdem takie jak, chociażby formalności. Kto by pomyślał, że w trakcie ich wypełniania, wpadnie mu do głowy kolejny pomysł na piosenkę? A konkretniej sam rytm? Dlatego też, kiedy już ogarnął wszystko, co było niezbędne mu do tego, aby opuścić teren USA, zabrał się za komponowanie. Jakoś tak wyszło, że zaczął pisać tekst o zakochiwaniu się na nowo i w sumie to był właśnie ten moment, kiedy go olśniło, że tak naprawdę nie ma bladego pojęcia, na czym stoją razem z Matthews. Bo przecież fakt, że się ze sobą przespali, niczego nie oznaczał, co nie? Nie spytał dziewczyny, czy chce z nim być ponownie w związku, czy też o to, co będzie później, a gdy zdał sobie z tego sprawę, przybił sobie facepalma. To żeś się popisał…
W dzień wyjazdu punktualnie podjechał po Abigail swoim samochodem, pamiętając o tym, że dziewczyna nie lubi jeździć taksówkami, nawet w takich sytuacjach. A tak to auto przeczeka ich wyjazd na parkingu na lotnisku, zwłaszcza że dzięki układom swojego ojca, Tremblay był upoważniony do tego, aby parkować na miejscach dla pracowników.
W trakcie lotu raz na jakiś czas zagadywał dziewczynę do czasu, aż mu się przysnęło, ale nie ma co się dziwić, gdyż Logan nie przespał tej nocy, tylko poświęcił ją na pisanie tekstu do kolejnej piosenki, do czego Matthews się nie przyznał, ale z pewnością ona sama się tego domyśliła. Tak więc obudził się gdzieś w połowie lotu, bo przecież nawet on nie mógłby przespać całych 20 godzin, które trwa podróż samolotem z Chicago bezpośrednio do Bangkoku. Wtedy tak dla odmiany, to modelka zasnęła, przy okazji robiąc sobie z niego poduszkę, ale nie skarżył się na to. Wykorzystał ten czas na to, aby sprawdzić, co takiego dzieje się w świecie portali społecznościowych. I wcale się nie zdziwił, kiedy zobaczył zdjęcie, przedstawiające ich dwójkę na lotnisku, ba! Nawet pod nosem się zaśmiał, gdyż przypuszczał, żę właśnie tak będzie. To teraz tylko czekać na telefon mamy… Bo jeśli ze wszystkich znajomych miałby wybrać osobę, która najbardziej im dopingowała, to była nią właśnie Ashley, ale co się dziwić? Przecież to właśnie dzięki niej się poznali, Logan był jej jedynym synem, a w panienkę Matthews była wpatrzona jak w obrazek!
Zaraz po wylądowaniu udali się do hotelu, aby się zameldować. I już wtedy Loganowi wpadła do głowy myśl, aby zostać w pokoju, odpocząć trochę, może zamówić room service i wszystko byłoby dobrze, ale Abigail musiała się praktycznie od razu udać na plan zdjęciowy. I chociaż Tremblay uważał, że pozowanie zaraz po takiej podróży to nie najlepszy pomysł, bo wiadomo, że człowiek po podróży jest zmęczony, to postanowił nie oponować, kiedy Matthews odświeżyła się, przebrała i zostawiła go w pokoju. Miał zamiar sam się zdrzemnąć i tak też zrobił. Obudził się godzinę później, odświeżył się i wyszedł z pokoju. Uwierzycie lub nie, ale nogi same go poniosły w stronę basenu, gdzie odbywała się sesja zdjęciowa dla Vogue’a i najprawdopodobniej by go nie przepuścili, gdyby nie to, że jednym z fotografów był Jason, tak dokładnie ten sam, który sfotografował pierwszą sesję zdjęciową Abby i Logana. I trzeba to powiedzieć, że Tremblay był mu wdzięczny za to, że za nim się wstawił. Zajął miejsce obok niego i zaczął obserwować bohaterów całego tego przedsięwzięcia, to znaczy modeli — Abigail i jakiegoś gościa, którego widział pierwszy raz na oczy, ale już wiedział, że go nie polubi.
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 12 Sierpień 2019, 01:39   



Ostatnie trzy dni faktycznie były intensywne w przygotowania, przez co Abigail i Logan nie mieli za bardzo czasu spotkać się ze sobą. Niemniej, nie przeszkadzało to Abby, która zajęta była formalnościami. Czy zastanawiała się przy tym, czy ich ostatnie spotkanie oznaczało, że oficjalnie do siebie wrócili. Nie do końca. Szczerze mówiąc nie myślała o tym w ogóle. Nie dlatego, że nie chciała być z muzykiem. Oczywiście, że nie. Zwyczajnie wiedziała, że zmierzało to w jednym kierunku. Właściwie wystarczyło jej zapewnienie, że zostanie w Chicago dla niej. Kiedy to powiedział, Abigail nie potrzebowała dodatkowych zapewnień. Jeśli jednak je usłyszy, z pewnością zrobi jej się cieplej na serduszku. W końcu coś podobnego będzie niesamowicie urocze ze strony Logana.
Umówili się, że przyjdzie po nią, ponieważ nie było sensu, żeby jechali na dwa samochody. Nie spodziewała się jednak, że zjawi się swoim autem. Wypatrywała żółtej taksówki, a gdy zobaczyła Tremblaya podjeżdżającego samochodem, uśmiechnęła się. Zawsze wiedział, jak sprawić jej przyjemność małymi rzeczami. Zebrała się więc szybko i wyszła z domu, by chwilę później opuścili podjazd i ruszyli na lotnisko.
W samolocie rozmawiali przez dłuższy moment, aż w którymś momencie Logan odpłynął. Abigail uśmiechnęła się jedynie czule. Faktycznie domyśliła się, że musiał nie przespać nocy, pracując nad nowym kawałkiem. Znała to zbyt dobrze. Włączyła więc sobie jakiś film i całkiem niedługo sama poszła w ślady Logana, w którymś momencie, zresztą jak zawsze, robiąc sobie z niego wygodną poduszkę. Przespała praktycznie trzy czwarte lotu, przebudzając się i ponownie zasypiając. Wszystko daleko, że wiedziała, co czeka ją zaraz po wylądowaniu.
Zameldowanie się w hotelu, szybkie odświeżenie się, buziak dla Logana, żeby lepiej mu się spało i już zamykały się za Abigail drzwi pokoju. Wsiadła do windy i udała się w stronę basenu. Zaczynali sesję nad basenem, a jutro mieli przenieść się na plażę. Matthews była wdzięczna jakiejś dobrej duszyczce, która podała jej kawę i przeszła do fotografa. Rozmawiała z Jasonem przez chwilę, z którym uwielbiała współpracować. Dogadywali się świetnie, a praca z nim była po prostu przyjemnością. Kiedy więc Abby usłyszała, że Jason bierze udział przy tej sesji, nie zastanawiała się dwa razy, nie mówiąc już o tym, że jeśli chodziło o Vogue, nigdy się nie zastanawiała. Skierowała się następnie na makijaż, a kiedy wskoczyła już w jeden ze strojów, udała się przed obiektyw. Jason ustawiał jeszcze aparat, co pozwoliło Matthews na poznanie odrobinę bliżej modela, z którym miała dzisiaj współpracować po raz pierwszy. Nie kojarzyła go znikąd, ale bardzo szybko dowiedziała się, że było to wyłącznie jednostronne. Jake wydawał się pamiętać ją z jednego z pokazów w Nowym Jorku i być żywo zainteresowany osobą modelki. Nie zrobiło to jednak na Abby większego wrażenia. Wiele osób śledziło jej karierę i to często ze złych pobudek, dlatego jednie się uśmiechnęła. A kiedy Jason powiedział, że wszystko gotowe, „para” zaczęła pozować. Przybierali różne pozycje, flirtując ze sobą przed obiektywem, kampania miała nie różnic się od typowych. Skupiona na pozowaniu modelka, dostrzegła kątem oka Logana, który pojawił się tuż obok Jasona. Kiedy więc w końcu ogłoszono przerwę, pozwalając im się nawodnić, ponieważ słońce przypierało okrutnie, podeszła do muzyka, a w krok za nią makijażystka. - Hej, śpiochu. Jak tam? – zapytała, popijając wodę przez słomkę i marszcząc lekko nosek, kiedy Mary smagała jej twarz pędzlem.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 12 Sierpień 2019, 11:20   
   Multi -  Dulce


Znał Abigail na wylot. Wiedział, że model, który z nią pozował, mógł pozwolić sobie na więcej ze względu na to, że najprawdopodobniej Matthews wyraziła na to zgodę na początku sesji zdjęciowej, który Tremblay akurat ominął. Czy gdyby był tu wcześniej, spróbowałby coś na to zaradzić? Zapewne nie, bo co mógłby zrobić? Wstać miejsce i niczym zakochany łosiek, którego miłość życia miałaby wyjść za kogoś innego, krzyknąć nie zgadzam się? Wolne żarty, a nawet jeśli postarałby się jakkolwiek na to wpłynąć, przyniósłby niemały wstyd modelce, a tego nie chciał. Lubił siebie w jednym kawałku, a to by zwiastowało dla niego ogromne kłopoty. Oprócz tego niedawno udało mu się ją udobruchać i może już nie stąpał po aż tak cienkim lodzie, ale mimo wszystko. Może nie miałby nic przeciwko temu, aby para flirtowała przed aparatem, gdyby sam był pewien, na czym stoją ze studentką? Na pewno, ale nie wiedział. Odpalił mu się delikatny tik nerwowy w postaci drgania nogi, natomiast wzrokiem raz na jakiś czas uciekał na bok. Był zazdrosny, wiedział o tym i czuł, że jest to niepoważne. Zawsze uważał, że ludziom, którym się to przydarza, brakuje pewności siebie, a teraz on sam? No po prostu cudownie. Warto również wspomnieć, że Tremblay jak na przedstawiciela płci męskiej, miał dobre oko do analizowania relacji międzyludzkich i w tej sytuacji czuł, że Matthews jest tą, która tutaj gra, ale o jej koledze z pracy nie mógł powiedzieć tego samego. Nie ubzdurałem sobie tego. Właśnie, zrobił to, czy może jednak nie?
Kiedy podeszła do niego, posłał jej lekki uśmiech, ale mimo wszystko studentka, znając go na wylot, mogła zauważyć, że był on trochę wymuszony. - Niedawno przyszedłem - ale siedzi tutaj wystarczająco długo, aby wysnuć własne wnioski na temat tego, co tutaj się dzieje. - Kim jest twój kolega? - no musiał spytać! Po prostu musiał! - Chyba pierwszy raz go widzę - a przy tym, na ilu sesjach zdjęciowych był, to naprawdę był dla niego szok! Zwłaszcza że dobrze zapamiętywał nowe twarze i zazwyczaj kojarzył, gdzie kogo spotkał, nawet jeśli imion czy nazwisk nie zapamiętywał, ale czuł, że ten przypadek będzie zupełnie inny. A może poszedłbym się przywitać i poznać kolegę? Ta, przywitać, dobre sobie. Może i rzeczywiście wyglądałoby na to, że miałby dobre zamiary, ale zarówno Matthews, jak i Jake wiedzieliby, że chodzi tutaj o coś zupełnie innego. - Chyba nadal jestem zmęczony - bo jak inaczej wytłumaczyć jego brak pewności siebie i tę zazdrość? Przecież to było zupełnie nie w jego stylu! Zawsze potrafił jasno pokazać innym kolesiom, gdzie jest granica, a teraz o!
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 12 Sierpień 2019, 19:17   

Nie podejrzewalaby, że Logan będzie zazdrosny. Widział ją podczas nie jednej sesji i sam brał w nich udział. Świetnie wiedział jak to wyglądało. Matthews nie dostrzegała przy tym, że dla Jake'a nie było to zwykłym pozowaniem. Nie zwracała na to w ogóle uwagi, nie dlatego, że zazwyczaj nie dostrzegała podobnych rzeczy. Widziała je, zawsze wiedziała, kiedy komuś się podoba. Dzisiaj nie miało to jednak najmniejszego znaczenia. Była tutaj z Loganem i tak naprawdę tylko on się liczył. Jeśli więc faktycznie spróbowałby zrobić spektakularną scenę zazdrości, to Abigail byłaby wściekła nie tylko dlatego, że przyniosłby jej wstyd. Poczulaby się urazona, bo za kogo on ją niby miał? Nie była dziewczyną, która jednej nocy sypiala z jednym, by następnego dnia uwodzić drugiego. Nie uratowaloby go nawet tłumaczenie, że w zazdrości ludzie nie myślą jasno. Nie zdążyłby wyciągnąć tego argumentu - już by nie żył!
Kiedy tylko znalazła się przy Loganie, a ten posłał jej wymuszony uśmiech, dziewczyna od razu wiedziała, że coś jest nie tak. Nie musiała jednak długo głowkowac, co się stało, bo Tremblay całkiem szybko, świadomie czy też nie, wprowadził ją w temat. Z trudem powstrzymała śmiech, co na szczęście zakryl pędzel Mary, pudrujacy nosek Abigail - ostatnia poprawka i makijazystka dała modelce spokój. Nikt nie powinien jednak dziwić się rozbawieniu dziewczyny (nie wiedziała, przecież że i na nią miała przyjść kolej). Logan i zazdrość? Nie był to codzienny widok, szczególnie podczas sesji zdjęciowych. Co tutaj właściwie się działo? Matthews, aż zerknela przez ramię na modela, o którym wspomniał muzyk. - Jake? Nowe odkrycie tej wiosny. Nie kojarzę go, ale twierdzi, że szliśmy w jednym pokazie w Nowym Jorku - powiedziała, wzruszając lekko ramionami. Spojrzała następnie na muzyka i uśmiechnęła się delikatnie, z czułością na słowa Logana. - To może wróć do pokoju i prześpij się jeszcze. Samolot nie jest do końca najlepszym miejscem na odsypianie zarwanej nocy - stwierdziła, spoglądając na niego wymownie. Dobrze wiedziała, że noc przed lotem spędził na komponiwaniu. W innym wypadku biliby się o to, co będą oglądać i Logan nie zasnalby tak szybko. Zanim zdążyła jednak powiedzieć więcej, obok nich znalazł się Jake. - Hej, jestem Jake - rzucił w stronę Logana obojętnie, podając mu dłoń. - Abby, za kilka minut zaczynamy - dodał, skupiając całą swoją uwagę na Matthews i całkowicie ignorując obecność muzyka. - Co ty na to, żeby skończyć szybko sesję i wyjść na drinka? - zapytał jeszcze.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 12 Sierpień 2019, 20:26   
   Multi -  Dulce


Nikt, kto znał Logana, by nie podejrzewał go o to, że będzie zazdrosny! No proszę, a tutaj taka sytuacja! I tak zarówno on, jak i Abigail mieli to szczęście, że potrafił się powstrzymać przed wybuchnięciem i postanowił nie robić dramy! A przynajmniej jeszcze nie. Przecież doskonale znał ten świat, reflektory, tło fotograficzne, błysk fleszy i przede wszystkim pozowanie. Ba! Przecież czasami sam brał w tym udział! Jednak tym razem za dużo czynników zeszło się ze sobą w czasie. Teraz rozumiał, dlaczego jego ojciec nigdy nie przychodził na sesje zdjęciowe matki, sam nie należał do tego świata, więc na pewno bardzo szybko by stracił cierpliwość i panowanie. W tej chwili młody Tremblay zazdrościł staremu tego, że zawsze trzymał się od tego z daleka. No ale przecież nie wybuchnę. Nie zrobię tego ani Abigail, ani mamie, ani samemu sobie. A to się jeszcze okaże!
- Odkrycie tej wiosny, ale w poprzednim sezonie jeszcze niewarte zapamiętania? - nie, wcale się nie uspokoił. Nawet świadomość tego, że Matthews nie zapamiętała kolegi po fachu z jakiegoś pokazu w Nowym Jorku, nie pomagała! Chociaż kiedy uśmiechnęła się delikatnie, zrobiło mu się troszeczkę lepiej, ale tylko tak ociupinkę! Słysząc początek jej wypowiedzi, uśmiechnął się delikatnie, ale kiedy usłyszał o zarwanej nocy, przymrużył oczy. - Ten lot był długi. 20 godzin w samolocie… - zamilkł na chwilę, analizując swoją sytuację. Domyślał się, że Matthews nie skończyła jeszcze kazania na temat tego, że zarwał nockę, dlatego już teraz postanowił się bronić! Wstał z krzesełka, chcąc rozprostować nogi. - Nie masz żadnych dowodów czy świadków na to, że to zrobiłem! - no tak, bo to przecież wcale nie tak, żę na jego laptopie, który był w ich pokoju, znajdowała się prawie ukończona piosenka, której zmiany były zapisywane co chwila wraz z godziną, skądże znowu. I już miał zamiar kontynuować usprawiedliwianie samego siebie, obok zjawił się jego przyszły najlepszy przyjaciel. - Cześć, Logan - odparł, ściskając dłoń nowo poznanego, bo przecież wtedy jeszcze nie miał powodu, aby tego nie zrobić (chociaż uścisk był mocniejszy niż zwykle). Nie lubił być ignorowany, ale w tym wypadku chyba nie miał nic przeciwko, a przynajmniej do czasu, aż model nie postanowił przy nim zaprosić Matthews na drinka. Najpierw westchnął cicho, próbując się uspokoić, co się udało. Potem z wymuszonym uśmiechem na twarzy, który zazwyczaj pojawiał się u niego na twarzy tylko w czasie uroczystości rodzinnych lub wydarzeń, na które był zmuszony uczęszczać, obdarował modela lodowatym spojrzeniem. - Szybkie zakończenie sesji brzmi naprawdę dobrze, ale drinka będziesz musiał wypić sam - stwierdził, obejmując ramieniem Abigail. No musiał! I tak ładnie się zachował! Niewykluczone, że gdyby nie plan zdjęciowy i duża ilość ludzi dookoła, koleżka miałby już limo pod okiem, a tak to proszę! Pełna kultura! - Widzisz, mamy już trochę inne plany - chociaż i tak takie zachowanie Tremblaya było dziwne i niespotykane. Gdyby nie to, że czuł się niepewnie ze względu na to, że nie wiedział, na czym stoi z Matthews, to najprawdopodobniej usiadłby z powrotem na krzesełku i ze satysfakcją wymalowaną na twarzy, by się rozkoszował tym, jak pięknie modelka sama spławiłaby niechcianego adoratora.
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 12 Sierpień 2019, 23:22   

Ostatnie czego się spodziewała, to to, że Logan może być zazdrosny o jakiegoś modela. Szczególnie, że to, przecież jemu zaproponowała, żeby z nią tutaj przyjechał i to on dzielił z nią pokój! Czy można było mieć większą przewagę i pewność, że to właśnie z nim wróci do pokoju hotelowego? No chyba nie. Logan ewidentnie jednak nie myślał dzisiaj jasno. Nieprzespana noc, męczący lot i jedynie krótkie odsypianie musiało przyćmić zdrowy rozsądek muzyka. Abigail była mu więc naprawdę wdzięczna, że ograniczał się jedynie do kręcenia noskiem, a nie robił scen. Nie miała na to, ani siły, ani ochoty, a co najważniejsze, nie potrzebowała tego, bo była w pracy i nie chciała zostać okrzyknięta drama queen – szczególnie teraz, kiedy otwierała się przed nią tak duża okazja.
- W tamtym sezonie nikt o nim nie słyszał – rzuciła szeptem, nachylając się nad Loganem i próbując obrócić to w żart, ale chyba słabo jej to szło. Marsowa mina Logana nie wyglądała, jakby słowa Abigail go rozbawiły. Dlatego modelka wyprostowała się, zagryzając na moment, lekko wargę. Wyglądało to na ciężki przypadek, a najgorsze było to, że nie wiedziała, jak z tym walczyć. Nie miała bowiem pojęcia skąd u Logana podobne zachowanie. Jake nie był, przecież przypadkowym kolesiem w pubie, czy klubie, który naprzykrzał się Abigail. Współpracowała z nim, tak jak robiła to wiele razy wcześniej i miała robić później. Co się działo z tym przystojnym muzykiem?No właśnie, 20 godzin. Lot sam w sobie był męczący, a ty zdecydowanie nie przespałeś go w takiej ilości jak ja – niech on się tutaj nie próbuje bronić i to jeszcze w taki sposób. Ona swoje wiedziała i dyskusja na temat długości lotu nie miała sensu. Niech nie zapomina, że spała na nim i czuła, jak się wierci, co swoją drogą wcale jej nie przeszkadzało. Wydobywała w międzyczasie jedynie jakieś pomruki i sama układała się wygodniej. Zaśmiała się na słowa chłopaka. - Więc chcesz mi powiedzieć, że jeśli zajrzę do twojego laptopa, to nic tam nie znajdę? – zapytała, krzyżując ręce pod biustem i jakoś tak przypadkiem unosząc go odrobinę w górę, a na pewno zwracając na niego uwagę. Czy liczyła na to, że rozproszy tym Logana? No oczywiście, szczególnie teraz, kiedy był zmęczony i niewyspany podobne zagrywki były wręcz idealne.
Abigail o mało nie otworzyła usta, jak ryba bez wody, kiedy Jake zaproponował jej drinka. Zmęczenie i fakt, że Logan faktycznie był tutaj z nią, sprawiły, że Matthews kompletnie nie odbierała sygnałów wysyłanych przez modela. Zresztą, nawet gdyby muzyka tutaj nie było, brunet i tak zostałby odprawiony. Abby nie lubiła mieszać pracy z życiem prywatnym (Tremblay był wyjątkiem, a poza tym nie był zawodowym modelem!). Niemniej, dziewczyna nie była, aż tak zaskoczona, żeby nie potrafić odpowiedzieć samej. Logan zdecydował jednak ją wyręczyć, co nie spodobało się to Abigail. - Tak niestety, ale kiedy już uda mi się wykopać na plaży odpowiednio duży dołek, żeby go zakopać, to na pewno się odezwę – rzuciła, klepiac Loagana otwartą dłonią po klatce piersiowej i uśmiechając się promiennie do Jake'a, który wydawał się odrobinę zmieszany. Pewnie nie chciał dostać od samca Alfa w trakcie sesji. W końcu płacili mu za ładną buźkę. - Nie wiedziałem, że jesteście tutaj razem – powiedział patrząc na Logana. - ale gdybyś potrzebowała pomocy w kopaniu.. – dodał, unosząc ręce w górę, w geście obronnym i wycofał się. Abby zaśmiała się i z uśmiechem spojrzała na Logana, ale jej wzrok zdecydowanie nie wyrażał rozbawienia. - Możesz mi powiedzieć, co wyprawiasz? – zapytała cicho, nie przestając się uśmiechać. Nie chciała robić scen, w przeciwieństwie do Logana.
  
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 13 Sierpień 2019, 00:38   
   Multi -  Dulce


Normalnie zaśmiałby się z hasła, które rzuciła Matthews, ale w tamtym momencie Logan nie zachowywał się normalnie i każdy, kto go zna, potwierdziłby to! Gdzie się podziała jego pewność siebie? Albo została w Chicago, albo w pokoju hotelowym. Może gdyby teraz postanowił się wrócić i poszukać, znalazłby? Raczej nie, ale za to na pewno w ten sposób by nie irytował Matthews swoim zachowaniem! Jednak no po prostu nie mógł. Sam nie wierzył w to, co się działo! On? Zazdrosny!? No halo! Przecież mówimy tutaj o młodym Tremblayu! A mimo wszystko, czuł, jak wszystko go ściska od wewnątrz, widząc modela z Abigail. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że to właśnie z nim, studentka prawa tutaj przyjechała, że dzieliła z nim pokój, że sama zaproponowała mu ten wyjazd, ale nawet to wszystko nie było go w stanie uspokoić. Nie po tym, do jakich wniosków doszedł, komponując w nocy. A mogłem po prostu się położyć, jak człowiek… - Wiesz, że nie zawsze udaje mi się zasnąć w samolocie - czasami zdarzało mu się mieć z tym problemy i chyba tylko to działało na jego korzyść. Był przyzwyczajony do tego, że odsypia w dzień lub wypija parę kaw i działa dalej, a tym razem spędził te parę godzin, praktycznie nie ruszając się, nie pijąc magicznego napoju i nie dając organizmowi wystarczającej ilości snu, więc czego się spodziewał? Jego umysł działał na zwolnionych obrotach, ale mimo wszystko działał, a przynajmniej się starał! Kiedy tylko zauważył, że dziewczyna krzyżuje ręce pod biustem, wbił swoje spojrzenie w podłogę, wiedząc, co tak naprawdę próbuje zrobić! O nie! Wtedy nie był gotowy na otwartą wojnę, toteż postanowił w żadnym stopniu się nie nadwyrężać, a już tym bardziej swojej silnej woli, która wtedy na pewno była słaba. - No dobra, parę dowodów może jednak się znajdzie - mruknął, nadal spoglądając na kafelki, które w tamtym momencie wydawały mu się dziwnie interesujące. Może to był właśnie ten moment, w którym uznał, że najwyższy czas coś zmienić w jego domu?
Gdyby nie cała ta sytuacja, widząc minę Abigail, na pewno wybuchnąłby śmiechem! Niemniej wtedy do śmiechu mu nie było wcale a wcale! Zachował się beznadziejnie i już w myślach tak naprawdę zaczął się modlić o godną śmierć, a kiedy usłyszeć, że ma zostać zakopany żywcem, zrozumiał, że trzeba było po prostu skorzystać ze wcześniejszego pomysłu modelki i wrócić do pokoju w hotelu, aby położyć się spać. W normalnym wypadku również bawiłaby go cała ta sytuacja i może w przyszłości będzie się z niej śmiać? Uznając, że już dość nabroił i powiedział, przemilczał kwestię z kopaniem dołka. - Kompromituję zarówno ciebie, jak i siebie przed dosyć ważnymi ludźmi - odpowiedział szeptem, wciąż przyglądając się kafelkom, w tamtej chwili naprawdę coś w sobie miały! - Miałaś rację. Lepiej będzie, jak wrócę do pokoju - bo jeszcze nie było za późno na to, aby się wycofać, co nie? A nawet jeśli, to chyba i tak było najlepsze rozwiązanie. Dlatego też przytulił ją nieco szczelniej, aby po paru sekundach przerwać jakikolwiek kontakt fizyczny. A potem nie spoglądając ani razu za siebie, wyszedł z pomieszczenia i wrócił do pokoju hotelowego.
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 13 Sierpień 2019, 21:30   

Brak snu i zmęczenie potrafiły dać w kość. Logan był idealnym dowodem na to. Zazdrość o coś podobnego w ich świecie nie była normalna. Tremblay zdawał sobie z tego świetnie sprawę. Dlatego Abigail nie do końca wiedziała, co zrobić. Tłumaczyć mu, że to praca? Nie był dzieckiem, wiedział o tym. Próbować jakoś to zalagodzic? Pierwsze próby zeszły na marne. Kolejne pewnie skończą się tak samo. Chłopak prezentował dzisiaj niecodzienny i naprawdę ciężki przypadek. Abigail nie była natomiast kompletnie na to przygotowana, jak zresztą na wszystko, co miało dzisiaj się wydarzyć. Zmęczenie działało na nich oboje niekorzystnie.
- Tym razem udało ci się całkiem szybko - zauważyła słusznie, bo tym razem faktycznie poszło mu to z łatwością. Dlaczego? Obydwoje dobrze wiedzieli, chociaż Logan próbował udawać niewiniatko. Nie z Matthews jednak takie numery. Musiała jednak przyznać, że mimo niewyspania, bardzo sprytnie uniknął jej zagrywki. Uśmiechnęła się pod nosem, kiedy wbił wzrok w podłogę i przez moment zastanawiała się czy liczył płytki. Odrobinę tak wyglądał. Niemniej, nie pokusiła się o żaden komentarz. - Tak właśnie mi się wydawało - powiedziała, uśmiechając się i przestała, aż tak bardzo eksponować swój biust, litując się nad Tremblayem.
Pewnie gdyby nie cała zazdrość ze strony muzyka, obydwoje śmialiby się z całej sytuacji. Aktualnie nie było jednak do śmiechu ani Loganowi, ani Abigail (przynajmniej teraz, pewnie za jakiś czas Abby śmiało będzie nabijać się z młodego Tremblaya). Matthews naprawdę nie wiedziała, co wstąpiło w muzyka. Niemniej, gdy spojrzała na Logana po tym, jak model ich opuścił, nie potrafiła być na niego zła. Wyglądał rozczulająco, wpatrując się w kafelki pod nogami. Westchnęła cicho pod nosem, a kiedy przygarnął ją szczelniej do siebie, pocałowała go w policzek. - Spróbuj zasnąć – szepnęła gdzieś w okolicach jego ucha, by odprowadzić go następnie wzrokiem i wrócić przed obiektyw. Przeprosiła Jake'a za całe zajście, ale model nie wydawał się zbytnio tym przejęty. Dlatego bez większego problemu wrócili do pozowania. Abigail i niedoszły pobity zmienili jeszcze kilka razy outfity, po czym sesja na dzisiaj dobiegła końca. Matthews wracając po zdjęciach do pokoju hotelowego, miała w głowie odchodzącego Logana, który wyglądał na przybitego. Chciała jakoś poprawić mu humor i pokazać chłopakowi, że nie jest zła. Weszła więc cicho do pokoju, ale kiedy zamknęła za sobą drzwi, nie zobaczyła muzyka w łóżku. Zajrzała do łazienki, ale również odpowiedziała jej pustka. Westchnęła pod nosem i stwierdziła, że pewnie poszedł coś zjeść. Postanowiła więc wziąć prysznic i dopiero go poszukać.

bez torebki

Gotowa, wyszła z pokoju na poszukiwania Logana. Znalazła go całkiem szybko siedzącego przy basenowym barze w towarzystwie jakiejś blondynki. Nie wiedzieć czemu, zatrzymała się w pół kroku, czując jak coś ściska ją w żołądku. Zaraz? Co to było? Nie, to nie możliwe. Zaśmiała się cicho, nerwowo pod nosem. Czy ona była zazdrosna? Dobre sobie! Na pewno to tylko zmęczenie. Dlaczego jednak nie potrafiła ruszyć przed siebie i podejść do „pary”? Stała, schowana lekko za filarem, przyglądając się im. Na co czekała? Nie wiedziała. Niemniej, czuła jak nieprzyjemny ścisk w żołądku zwiększa się z każdą minutą, gdy Logan rozmawia rozbawiony z blondynką. Na litość wszystkich borów, Matthews! – jęknęła w duchu i już miała ruszyć, kiedy dziewczyna nagle położyła dłoń na ręce muzyka, nachylając się nad nim. Gest ten wystarczył, żeby w oczach Abby pojawiły się w pełni ogniki zazdrości. Na nieszczęście dla blondynki, obok Abigail przechodził kelner, niosąc na tacy drinki i modelka bezceremonialnie przywłaszczyła sobie jednego. Ruszyła następnie w stronę gołąbeczków i całkowitym przypadkiem (no naprawdę!) potknęła się przed samym stolikiem, wylewając zawartość szklanki na dziewczynę siedzącą obok Tremblaya. - O matko, przepraszam cię najmocniej – rzuciła teatralnie, zgarniając ze stolika serwatki, żeby pomóc dziewczynie, która podskoczyła jak poparzona. - straszna ze mnie niezdara. Powinnaś koniecznie to zaprać. Naprawdę cię przepraszam – dodała przejętym tonem, jakby naprawdę było jej przykro.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 13 Sierpień 2019, 23:38   
   Multi -  Dulce


W zasadzie zazdrość jest czymś zwykłym. Gdyby ktoś spytał się Logana, czym jest ona dla niego, bez zastanowienia odparłby, że głupotą, która powstaje poprzez to, że darzymy kogoś silnym uczuciem, ale nie czujemy się w tym pewni siebie, wobec czego stajemy się zapobiegawczy, niemniej nigdy nie sądził, że zdarzy mu się to po tylu latach poczuć! W końcu ostatnim razem, kiedy do czegoś takiego doszło, zazdrościł swoim rówieśnikom tego, że zostają w Chicago z rodzinami, a on musiał się po raz kolejny przenieść, a teraz proszę! Coś takiego!
Słysząc jej odpowiedź, na chwilę przygryzł wnętrze policzka, zastanawiając się nad odpowiedzią. - Bo wcześniej wstałem? - bardziej spytał, niż stwierdził, ale no cóż. Próbował, okej? Może i jego zachowanie nie było odpowiedzialne, bo kto normalny by zarwał nockę przed taką podróżą, co? Jednak wiedział, że to się opłaci, czuł, że utwór, nad którym obecnie pracował, będzie hitem (i się nie myli, będzie to jego pierwsza piosenka, która zostanie opublikowana pod jego nazwiskiem, ale to w przyszłości), więc po prostu nie mógł sobie odpuścić i położyć się spać, okej? Otóż nie tym razem! Na jej kolejną wypowiedź nie zareagował w żaden konkretny sposób, chociaż spojrzał na nią! - Powodzenia - mruknął jeszcze na odchodne. Chwilę później znalazł się w hotelowej windzie i był tak mocno zamyślony, żę na początku nie dostrzegł tego, żę w środku znajdowała się jego była dziewczyna, z którą spotykał się dosłownie przez parę tygodni w Londynie. Ona natomiast zdecydowanie nie przeoczyła faktu, że muzyk znalazł się obok i od razu zaczęła z nim rozmowę. Od słowa do słowa, doszli do wniosku, że zabawnie będzie usiąść przy drinku i powspominać Dlatego też uzgodnili, że spotkają się przy basenowym barze.

zmiana, bo dobrze by było

Także parę minut później Tremblay siedział przy basenowym barze w towarzystwie swojej byłej dziewczyny, Jennifer, którą swoją drogą jego ojciec uwielbiał ze względu na to, że Jenny miała przejąć w przyszłości rodzinny biznes w postaci firmy logistycznej. O tak, on oczyma wyobraźni widział już fuzję. Blondynka z Tremblayem wspominali dawne czasy, jego wszelkie wygłupy na studiach, jak i na imprezach. Muzyk był wystarczająco zaabsorbowany rozmową, aby nie zauważyć Matthews, która ewidentnie miała problem, aby do niego podejść, chociaż on by się zdecydowanie nie spodziewał powodu, dla którego modelka miałaby tego nie zrobić! Nigdy w życiu!
- Nie wiem, jak ty to robiłeś, ale zawsze miałeś zadbane dłonie! - orzekła rozbawiona kobieta, kładąc swoją dłoń na tej muzyka. - Zawsze byłeś inny, Logan.
I to był dopiero ten moment, w którym Tremblay ogarnął, o co tak naprawdę chodziło w niewinnym wypadzie na drinka z Jennifer. I gdy już miał zamiar otworzyć usta, aby wyjaśnić jej, że wcale nie jest tutaj sam i że bardzo mu schlebia, ale nie ma najmniejszych szans na to, aby się zeszli, Matthews postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i to tak dosłownie, oblewając znajomą Logana ze studiów, która podskoczyła i pisnęła. Zaraz, moment, co? Był kompletnie skołowany nie tylko zachowaniem modelki, ale przede wszystkim tym, że wcale nie zauważył, kiedy podeszła! Spojrzał to na jedną, to na drugą, obie były nastawione bojowo, chociaż Abigail świetnie zgrywała niewiniątko, zresztą jak zwykle. - Naprawdę przepraszasz, tak? - wycedziła przez zęby i wtedy Tremblay już wiedział, na co się zanosi. I najchętniej wtedy schowałby się rzeczywiście w pokoju w hotelu (ale na to za późno). Jenny zgarnęła szklankę wypełnioną drinkiem i bezwstydnie wylała jej zawartość na Abigail. Sex on the beach znajdował się na twarzy, szyi oraz białej koszulce studentki prawa. - Upsik - jedyne słowo, którym blondynka skwitowała całą sytuację. Dookoła zaczynał zbierać się tłum gapiów, których dziewczyny najwyraźniej nie dostrzegały zbyt zaabsorbowane całą sytuacją, ale Tremblay na szczęście już ogarniał sytuację.
- I na tym może zakończymy to przedstawienie, co? - spytał, spoglądając to na jedną to na drugą przedstawicielkę płci pięknej. Wystarczyło na nie tylko rzucić okiem, aby zrozumieć, co się tutaj działo. - Mamy już dosyć dużą widownię - dodał, mając nadzieję, że to sprawi, że one się uspokoją, ale na to się chyba nie zapowiadało?
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 00:50   

Gdyby Abigail wiedziała, że Jennifer była byłą dziewczyną Logana i do tego papa Tremblay ją uwielbiał, zrobiłaby coś podobnego z jeszcze większą satysfakcją. Oczywiście bardziej dojrzałym byłoby podejście do nich i pokazanie, kto tutaj grał pierwsze skrzypce. Normalnie tak właśnie postąpiłaby Matthews, ale dzisiaj? Zmęczenie mąciło jej w głowie. Długi lot, wielogodzinna sesja na pełnym słońcu. Musicie ją zrozumieć! Ewidentnie nie była sobą.
Otworzyła szeroko usta zaskoczona. kiedy zimna zawartość szklanki znalazła się na jej ciele. Nie spodziewała się, że również na niej wyląduje dzisiaj drink. Czy jednak powinna się dziwić? Tremblay ewidentnie miał słabość do dziewczyn z charakterkiem. Abigail wytarła trzymanymi w dłoni serwetkami swoją twarz i dekolt, kiedy jej wzrok mroził. - Klasa sama w sobie, muszę przyznać – rzuciła, nadal grając niewiniątko, chociaż tak naprawdę najchętniej rzuciłaby się na głupiutką blondyneczkę i wyrwałaby jej kłaki. Powstrzymywali ją przed tym jedynie gapie, których dostrzegła kątem oka i bez komentarza Logana. Postanowiła więc rozegrać to inaczej. - niemniej, nie krępuj się. Prześlij mi rachunek za pralnię, na pewno uda się uratować... – urwała, mierząc wzrokiem dziewczynę ubraną w tak skąpą sukienkę, że ledwo zasłaniała jej tyłek. - tę sukienkę – dodała z wyższością, uśmiechając się protekcjonalnie, co chyba zadziałało na blondynkę, jak zapalnik. Czyżby miała jakieś nierozwiązane problemy z przeszłości z mamą, która traktowała ją w podobny sposób? Abigail nie wiedziała i nieszczególnie ją to interesowało. Zresztą, nie bardzo miała czas się nad tym zastanawiać. Gdyby Logan nie stanął pomiędzy nimi, przytrzymując Jennifer, która rzuciła się na modelkę, Matthews z pewnością skończyłaby nie tylko z wyrwanymi włosami, ale i podbitym okiem. - Logan, chyba powinieneś pomóc swojej dziewczynie się uspokoić. Nie zapomnijcie przesłać mi rachunek – rzuciła, odwracając się i odchodząc. Dlaczego nazwała Jenny dziewczyną Logana? Nie miała pojęcia. Była wściekła, zazdrosna, a co najgorsze, czuła się jak skończona kretynka. Co jej w ogóle strzeliło do głowy? Co ona wyprawiała? Nie potrafiła odpowiedzieć sobie na te pytania. Przyspieszyła automatycznie kroku chcąc schować się, jak najszybciej w windzie. Miała tylko nadzieje, że nikt z gapiów nie wpadł na pomysł nakręcenia całej sceny i wrzucenia tego do Internetu, to dopiero byłby nie lada wiral. Abigail nawet nie cieszył fakt, że koniec końców wyszłaby na tym, na tą pokrzywdzoną. Nie potrzebowała podobnego rozgłosu. Co więc strzeliło jej do głowy? Idiotka.
  
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 09:17   
   Multi -  Dulce


Logan sam odczuł jeszcze tego samego dnia to, co czuła Matthews. Nie życzył jej tego, nie chciał, aby tak się czuła i miał nadzieję, że modelka nie uznała tego za jego mały odwet po tym, co się działo na sesji zdjęciowej, bo to nie była jego zemsta, okej? Nie zrobił tego umyślnie!
- Ja ci zaraz prześlę rachunek - warknęła blondynka, już stawiając krok w stronę Matthews, ale w tamtym momencie Tremblay stanął pomiędzy dwoma pannami i westchnął głośno.
- Naprawdę myślę, że już starczy na dziś -stwierdził, patrząc to na jedną, to na drugą. Zapewne, gdyby nie fakt, że wciąż najzwyczajniej w życiu był zmęczony, zapewne bawiłaby go ta cała sytuacja. Bo kogo by nie rozbawiła, wiedząc o tym, że obie panny zachowują się na co dzień dojrzale i obie mają ważne oraz ogromne cele w życiu? Brytyjka była osobą poważną i dojrzałą, która będąc w związku z nim, nigdy się tak nie zachowywała! Toteż młody Tremblay nigdy nawet sobie nie wyobrażał takiej sytuacji z jej udziałem! Natomiast faktem było, iż uwielbiał kobiety z charakterkiem, bo inne nie potrafiłyby grać w jego gierkę, zaraz by się czerwieniły lub jąkały, a nie o to chodziło! Słysząc, jak Matthews nazwała Jenny jego dziewczyną, zmarszczył brwi i złapał Abigail za rękę, jednocześnie zatrzymując ją na chwilę. - Czy ty siebie słuchasz? - zapytał, zdejmując z siebie koszulę, a następnie podał ją modelce ze względu na to, że jej biała koszulka zaczynała prześwitywać, a takie widoki Logan wolał zachować dla siebie! Niemniej, kiedy dziewczyna zgarnęła jego górną część garderoby, uciekła! Na twarzyczce Jennifer malował się uśmiech satysfakcji.
- Skąd ty ją wytrzasnąłeś, Tremblay? Jedna z modeleczek twojej mamy? - no tak, kolejnym z powodów, dzięki którym się z nią rozstał, była jej bezpośredniość. Gdyby wtedy znajdowali się w kreskówce, na twarzy Logana pojawiłaby się drgająca żyłka ze zdenerwowania.
- Wiesz co? Możesz mi przesłać rachunek zarówno za pralnię, jak i wszystko, co zaraz zostanie zniszczone - stwierdził, uśmiechając się złośliwie, a podczas kiedy blondynka analizowała jego słowa, Tremblay delikatnie ją popchnął, jednocześnie sprawiając, że wpadła ona do basenu. - Miło było cię spotkać, Jenny - rzucił na odchodne, otóż tym razem nawet w najmniejszym stopniu nie przejmował się tym, co napisze o nim prasa czy też, co zrobi jego ojciec, gdy się dowie, jak jego syn potraktował swoją byłą dziewczynę. Miał to w nosie i to dosłownie. Biegiem ruszył za Abigail, aby dosłownie wcisnąć się do windy, w której się znajdowała, a której drzwi się zamykały. - Twoja kolej na tłumaczenia, Abby. Co to miało być? - wiedział, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że studentka była zazdrosna, ale nie rozumiał tego kompletnie, zwłaszcza że jeszcze parę godzin temu, kiedy Tremblay sam się tak zachował, uznała, że to niedorzeczne!
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 18:56   

Szczerze mówiąc, Abigail nie myślała w tamtym momencie zbyt wiele. Zmęczony umysł studentki całkowicie został owładniety zazdrością, zupełnie jak wcześniej Logana. Oliwy do ognia dolewal jednak fakt, że Tremblay siedział z dziewczyna przy barze, ewidentnie świetnie się bawiąc, a Abby była, przecież w pracy dzisiejszego poranka. Zupełnie dwie, różne sprawy. Oczywiście wcale nie usprawiedliwialo to sceny jaką odstawiła przy barze. Niemniej, nie była w stanie cofnąć czasu i rozegrać tego inaczej, a chciała. Naprawdę chciałaby po prostu z klasą odwrócić się i odejść. Jednak sposób w jaki Jennifer patrzyła na Logana nie pozwolił na to Abigail. Modelka zadziałała całkowicie instynktownie i teraz stała przed blondynką, mokra i lepiaca się od Sex on the beach wylanego prosto na jej twarz. A skoro gra trwała, Matthews nie potrafiła odpuścić tak łatwo. Wiedziała, że powinna, ale nie umiała. Dorzuciła swoje trzy grosze i gdyby nie Logan, mogłaby się nie pojawić jutro na sesji zdjęciowej. Gdy Abby potrafiła utrzymać pozory, Jennifer wyglądała jak rozjuszona kotka. Tremblay, cholerny rycerz w srebrnej zbroi zainterweniowal jednak. Modelka postanowiła wykorzystać więc okazję i odejść z podniesioną głową, kiedy nagle poczuła na swoim nadgarstku dłoń muzyka. Dotyk chłopaka w tym momecie palił. Abby zdawała sobie bowiem w pełni sprawę, jak niedorzecznie się zachowała, gdy jeszcze kilka godzin temu sama kreciala nosem na zachowanie Logana. - Jasno i wyraźnie - odparła obojętnie, chociaż tak naprawdę najchętniej schowalaby się w najciemniejszej, kroliczej noże, przeszla przez drzwi szafy do Narnii, zwyczajnie zniknęła w innym Uniwersum. Zamiast tego stała i przyglądała się Loganowi, który ściągnął koszulę. Wzięła ją od niego, zarzucając na siebie. - Dzięki - rzuciła i zwyczajnie odeszła. Na co miała niby czekać? Nie potrzebowała kolejnej, publicznej dyskusji na temat tego co właśnie się wydarzyło. Wystarczyło jej upokorzeń na dzisiaj. Kiedy więc znalazła się przy windach, zaczęła jak szalona naciskać przycisk przywołujący je. Chciała jak najszybciej schować się w pokoju. Nie miała przy tym pojęcia, co działo się przy basenie. Nie chciała wiedzieć (a przynajmniej tak jej się wydawało, bo gdyby wiedziała, co Logan zrobił, na pewno nie chciałaby tego przegapić!). Kiedy winda nareszcie zjechała na parter, Abby wsiadla do środka i nacisnela odpowiednie piętro. Oparła się o ścianę na przeciwko drzwi i przemknęła oczy. Otworzyła je gwałtownie, słysząc hałas, którym okazał się być Tremblay we własnej osobie. - Nie wiem, ty mi powiedz, bo cokolwiek chciałeś tam osiągnąć, osiągnąłes to w pełni - warknela, ściągając z siebie koszulę chłopaka i rzucając nią w niego. Szczerze mówiąc, bardziej była wściekła na siebie niż na Logana. Niestety oberwalo mu się rykoszetem. Abigail musiała wyrzucić z siebie to wszystko, a Tremblay akurat był pod ręką. Prawdopodobnie wszczynanie kłótni nie było najlepszym pomysłem, ale to zdecydowanie nie był dzień Abby. Wydawało się, że dobry pomysł, to ostatnie, co dzisiaj miało wpaść jej do głowy. Była zmęczona, rozgoryczona, a przede wszystkim zażenowana. Połączenie tragiczne w skutkach.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 20:25   
   Multi -  Dulce


Tremblay nie chciał bawić się w rycerza w lśniącej zbroi, ba! Nawet nie uważał, że to zrobił! Zachował się tak, jak podpowiadał mu wtedy rozum! Bo spójrzmy prawdzie w oczy, jaki mężczyzna nie chciałby popatrzeć na bijatykę dwóch kobiet? Niemniej darząc je obie szacunkiem i lubiąc je, a Matthews nawet kochając, postanowił się wtrącić i przerwać to, co zostało zapoczątkowane! Słysząc odpowiedź Abigail na jego pierwsze pytanie, przewrócił oczami. Gdzie się podziała opanowana manipulantka, która zawsze miała wszystko pod kontrolą, a swoich przeciwników potrafiła zniszczyć samą grą słowną? Szczerze powiedziawszy, to Tremblay trochę czuł się winny tego, co zaszło i nie dlatego, że uważał, że zrobił coś, o co Matthews powinna być zazdrosna, bo jeśli o to chodziło, to uważał się za niewinnego! Jednak pamiętając o tym, że on sam nie wie, na czym ich relacja stoi, uznał, że Abby mogła mieć dokładnie ten sam problem i cała mieszanka emocji i niedopowiedzeń, która w nim buzowała, kiedy obserwował sesję zdjęciową, mogła również dopaść modelkę. Mimo wszystko nie uważał, aby to był powód, aby zachowywać się w taki sposób.
Drzwi od windy zamknęły się, sprawiając, że studentka została zamknięta z muzykiem, więc nie miała żadnej możliwości ucieczki! Kiedy Abigail odpowiedziała na jego pytanie, Logan przymrużył oczy, nie mogąc uwierzyć w to, co powiedziała. - Co ja chciałem osiągnąć? - powtórzył, chcąc sprawdzić, czy te słowa wypowiedziane przez kogoś innego niż panna Matthews będą brzmieć tak samo niedorzecznie. I wiecie co? Nadal brzmiały! - Naprawdę, co ja chciałem osiągnąć? - no nadal wprost nie mógł w to uwierzyć! - Aż po prostu nie wiem, od czego zacząć - mruknął, opierając się plecami o drzwi windy i chowając jednocześnie twarz w swoich dłoniach. Już nawet nie był pewien, o co najpierw powinien ją spytać. - Oświeć mnie! Co chciałem osiągnąć? Słucham - opuścił swoje ręce wzdłuż ciała i zaczął się intensywnie wpatrywać w oczy Abigail. W tamtej chwili był zarówno wściekły, rozczarowany, jak i zadowolony, a to dlaczego? Spójrzmy prawdzie w oczy, jaki mężczyzna nie byłby, gdyby kobieta, na której mu zależy, byłaby o niego zazdrosna? - Podeszłaś do mnie i Jennifer - tak, postanowił nie ryzykować i nie zdrabniać imienia blondynki - kiedy wspominaliśmy czasy studiów i ostentacyjnie wylałaś na nią drinka. Dlaczego? Nie mam bladego pojęcia - bo przecież w trakcie całej tej sytuacji nie stał z boku i nie wiedział, jak to wszystko wyglądało, może wtedy szybciej by się domyślił intencji swojej byłej dziewczyny?
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 21:37   

Abigail nigdy nie doprowadziłaby do bójki. Nie tylko dlatego, że posiadali już spory tłum gapiów i istniała możliwość, że ktoś to nagrywał, przez co jej reputacja mogłaby ucierpieć. Nie zrobiłaby tego z szacunku do samej siebie. Nieważne, jak bardzo kochała Logana, mężczyzna, który chociażby flirtował z inną, nie był wart większego zachodu. Jasne, muzyk nie wydawał się robić czegoś podobnego z Jennifer. Niemniej, ewidentnie bawił się z nią świetnie i nie chodziło wyłącznie o przyjemność z konwersacji. Matthews nie miała pojęcia, że ta dwójka była kiedyś ze sobą. Nie dało się jednak ukryć, że coś wisiało w powietrzu. I może było to jednostronne, może wyłącznie emanowało od strony blondynki, ale Logan nie wydawał się też specjalnie opierać. Stojąc z boku, Abigail dostrzegała to wszystko. Osoby, które ją znały, wiedziały natomiast, że miała świetne oko do detali. Był to jeden z powodów, dzięki którym idealnie nadawała się na prawnika. W jednej sekundzie jej pewność siebie prysnęła więc jak bańka mydlana. O ile wcześniej była pewna, że zmierzało to wszystko w jedną stronę, teraz już nie było to tak oczywiste. A najgorsze w tym wszystkim było to, że nie potrafiła przejść obok tego obojętnie, odwrócić się i odejść. Zależało jej bowiem tak bardzo na Loganie, że wszelki rozsądek gdzieś zanikał. Dlatego stało się, to co się stało i znaleźli się w nieszczęsnej windzie.
Abigail była już i tak w bojowym nastroju, a fakt, że została zamknięta w dosłownie czterech ścianach z Loganem, bez możliwości ucieczki, wcale nie poprawiał jej nastroju. Spoglądała więc na niego mało przychylnym wzrokiem. Nie dowierzała przy tym, o co właśnie ją pytał. Z jej perspektywy nie wyglądało to bowiem tak, jak z jego. Nie wiedziała, co łączyło go z Jennifer, chociaż może to i lepiej? Nie potrafiła dzisiaj myśleć trzeźwo, zdecydowanie. Kiedy jednak napomknął o wspominaniu czasów studiów, zaśmiała się szczerze. Nie musiał w tym momencie dodawać, że cokolwiek łączyło go z blondynką. Było to, aż nad zbyt oczywiste. - Po pierwsze, potknęłam się – no oczywiście, że nie przyzna, że zrobiła to specjalnie, a na pewno nie w tym momencie! - a po drugie, jeśli z każdą koleżanką ze studiów łączą cię tak bliskie relacje, to chyba powinnam ci pogratulować, casanovo – powiedziała, patrząc na niego z mieszanką wściekłości i rozczarowania. - szkoda, że od razu nie wskoczyła ci do naszego wspólnego łóżka – dodała, a to powinno rozjaśnić mu całkowicie sytuację na to, jak jego rozmowa z Jennifer wyglądała z boku. Logan może nie miał sobie zbyt wiele do zarzucenia, niemniej Jenny miała jednoznaczne zamiary. Abigail natomiast nie mogła chyba jeszcze bardziej pokazać Loganowi, jak bardzo zależało jej na nim, za co miała zamiar pluć sobie w brodę zaraz po wyjściu z windy. Problem polegał na tym, że nie była w stanie. Kiedy bowiem winda zatrzymała się na ich piętrze, Tremblay nieustępliwie stał w drzwiach. - Mógłbyś? – zapytała w momencie, w którym drzwi winy zamknęły się, a Logan, czego się nie spodziewała, nacisnął czerwony przycisk bezpieczeństwa, blokując ją, jakby obawiał się, że jeśli tylko znajdą się w pokoju, Abby zamknie się w łazience, próbując od niego uciec.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 22:45   
   Multi -  Dulce


Faktycznie zamiary Jennifer były oczywiste, ale trzeba zaznaczyć również, że jednostronne, gdyż muzyk był zbyt zmęczony, aby cokolwiek zauważyć, a co dopiero, aby jakkolwiek odpowiedzieć! Niemniej musiał przyznać, że fajnie było powspominać historie, które tej dwójce przydarzyły się w przeszłości w Londynie! Był to wystarczająco dobry czas w jego życiu, aby wspominając o nim, zapominał o wszystkim innym! A co dopiero gdy był tak zmęczony!
Zaśmiał się oschle, słysząc jej pierwszą wypowiedź, bo kogo jak kogo, ale jego w takiej kwestii próbowała oszukać? No naprawdę? - Abigail, oboje wiemy, że zrobiłaś to specjalnie - użył jej pełnego imienia, zaczęło się na poważnie! Niemniej naprawdę był poirytowany i chyba nie ma mu się co dziwić, co nie? Wtedy dziewczyna postanowiła wypomnieć mu też to, co zrobił w przeszłości. Czy według niego związek z Jennifer był błędem? Błędem, jak błędem, ale to była przeszłość, którą Tremblay zostawił za sobą, a czasami jej urywki wracały do niego w postaci spotkań z blondynką, na co raczej nie mógł nic poradzić, gdyż najczęściej odbywały się one przez jego ojca. A słysząc słowo casanovo, przybił sobie facepalma. - Naprawdę? - mruknął zażenowany, gdyby kiedykolwiek ktokolwiek zapytał go o to, czy sądzi, że Matthews wypomni mu coś takiego, odparłby z uśmiechem na twarzy, że jest to niemożliwe, a jednak! Stało się! - Do łóżka? Poważnie? - okej, teraz to ewidentnie przegięła! Wdech i wydech. Na dłuższą chwilę zamilkł, próbując się uspokoić, ale również nie ruszył się ani o milimetr, a kiedy winda się zatrzymała i modelka chciała się wydostać z małego pomieszczenia, Tremblay nie mógł jej dać tak po prostu odejść, gdyż już wiedział, jakby się to skończyło! Dlatego też nacisnął czerwony przycisk bezpieczeństwa, blokując windę. - Mógłbym, ale nie zamierzam - odpowiedział, wzruszając ramionami. - Tym razem tak łatwo nie uciekniesz - dodał, krzyżując ramiona na klatce piersiowej. Wiedział o tym, że może się spotkać z wybuchem z jej strony, ale uważał, że jest to lepsze rozwiązanie niż milczenie i unikanie go, gdyż ostatnim razem, kiedy zdenerwowała się na niego w kawiarni, nie widział jej przez tydzień i na co była ta przerwa? Nie mają w Tajlandii aż tyle czasu, a nawet jeśli by mieli, to Tremblay nie chciałby go tracić na taką głupotę. - Abigail, naprawdę sądzisz, że zrobiłbym ci coś takiego, skoro przyjechałem tutaj z tobą, a raczej dla ciebie? - w tym momencie cała złość z niego wyparowała, a w jej miejscu pojawił się smutek razem ze wcześniej wspomnianym rozczarowaniem. Czy to możliwe, że modelka uważała, że jest zdolny do czegoś takiego? I to jeszcze po tym, jak postanowił zostać na stałe w Chicago niezależnie od tego, czym w przyszłości będzie się zajmować?
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 14 Sierpień 2019, 23:51   

Gdyby ktokolwiek zapytał Matthews o to, czy czuła się zagrożona z powodu byłych dziewczyn, czy zwyczajnych podbojów Logana, i czy w ogóle jej to przeszkadzało, bez zawahania powiedziałaby, że nie. Nie była osobą, która spoglądała na kogoś przez pryzmat przeszłych relacji. Liczyło się dla niej to, co łączyło ją w danym momencie z danym człowiekiem i jak zachowywał się względem niej. Jeśli chodziło o Logana, nigdy nie miała mu niczego do zarzucenia. Zawsze traktował ją z szacunkiem, nigdy nie dawał jej powodów, żeby zwątpiła. Była pewna, że to, co ich łączy było wyjątkowe. Wiedziała, że liczyła się wyłącznie ona. Nigdy w to nie wątpiła. Nie zawahała się nawet dzisiaj, a przynajmniej do momentu, w którym Jennifer nie wzięła spraw w swoje ręce. Abby nawet nie chciała myśleć do czego blondynka mogłaby się posunąć. W końcu kobiety potrafiły wiele, a zaspany umysł Logana ewidentnie nie dostrzegał co się święciło.
- Rzekomo – zapierała się, krzyżując ręce pod biustem. No nie było opcji, żeby się przyznała. Szczególnie teraz, kiedy nie bawiło to nikogo. Oczywiście, że obydwoje wiedzieli swoje, ale na głos Abigail nie przyzna się do tego otwarcie. Zmrużyła oczy, czując jak złość w niej narasta. Czy on właśnie próbował zrobić z niej wariatkę? Nie było tutaj żadnej nadinterpretacji. Nieważne jak zmęczona była, widziała wyraźnie. Jennifer ostrzyła na Logan pazurki w pełni. - Poważnie, Logan? – zapytała tym razem ona z niedowierzaniem. - Będziesz robił ze mnie szaloną wariatkę? – dodała, bo niech przytoczy chociaż jeden przypadek od początku ich relacji, kiedy zachowała się w taki sposób. Nie mógł. Nie było go. Ufała mu bezgranicznie i jasne. Zdarzało się jej być zazdrosną, ale zawsze zachowywała się z klasą, subtelnie pokazując, że ten oto pan Tremblay był zajęty. W całej historii ich związku nie było podobnego wypadku. Musiał więc, w którymś momencie dostrzec, że dzisiejsza reakcja Matthews nie była, aż tak bezpodstawna (chociaż może odrobinę nad wyrost, ale ciii).
- Świetnie – rzuciła, zirytowana, robiąc krok to tyłu. Miała wrażenie, że nagle winda stała się jeszcze mniejszym pomieszczeniem niż do tej pory. A kiedy usłyszała ostatnie zdanie Logana, ściany zdawały się zbliżać do siebie z zawrotną prędkością. Przymknęła oczy, chowając twarz w dłoniach i próbując powstrzymać to uczucie klaustrofobii, które w niej narastało, tylko dlatego, że zwyczajnie czuła się winna. Uniosła w górę głowę po kilku sekundach i spojrzała na muzyka. - Nie... ale w tamtej chwili przestałam być pewna na czym stoimy. Przepraszam, ja... po prostu przepraszam, to było głupie – powiedziała, ostatnie słowa wypowiadając ze wzrokiem wbitym w podłogę. Teraz ona zaczęła zastanawiać się, czy windy w siedzibie jej ojca nie powinna przejść generalnego remontu.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 15 Sierpień 2019, 11:28   
   Multi -  Dulce


I bardzo dobrze, że Matthews nie czuła się zagrożona z powodu byłych dziewczyn Logana czy też jego przygód, bo to w żadnym stopniu nie była! Bo przecież gdyby tak było, to Tremblay na pewno by nie zabiegał o jej względy i nie starałby się tak bardzo sprawić, aby była szczęśliwa. Nawet kiedy nie byli już w związku, myślał o niej i zdarzało się, że na większych imprezach, na których oboje mogliby się pojawić, on zjawiał się specjalnie sam. Natomiast kiedy już byli w związku i zdarzało im się wpaść na jedną z dziewczyn, która była dość mocno obecna w jego życiu, najczęściej witał się z nimi i albo spławiał, albo śmiał się z dawnych czasów, ze względu na to, że owa przedstawicielka płci pięknej nie była zainteresowana niczym innym niż zwykła znajomość.
Po raz kolejny zaśmiał się oschle, słysząc jej odpowiedź. Wtedy już był pewien tego, że na dany moment jest to niemożliwe, aby Abigail faktycznie nie przyznała, że umyślnie oblała Jennifer drinkiem. Niemniej czego innego mógł się spodziewać akurat w tej chwili, kiedy to Matthews wciąż była poirytowana i ewidentnie urażona? - Niczego takiego nie robię, okej? - mógłby być wredny i pozwolić na to, aby złość nim pokierowała i odpowiedzieć, że Abigail sama sobie dostatecznie dobrze radzi z robieniem siebie w tej chwili wariatki, ale postanowił to przemilczeć i zachować się rozważnie. Już nie chodziło tutaj o jej zachowanie przy barze przy basenie, ale o insynuowanie tego, że mógłby przespać się z Jenny. Dla niego brzmiało to zdecydowanie niedorzecznie.
Po tym, jak już sprawił, że byli zamknięci w windzie, przyglądał się Abigail badawczo, obserwując, jak z sekundy na sekundę jej zachowanie ulega zmianie. Wydawało mu się, że nie przegiął w żadną ze stron, ale obserwując ją, powoli zaczynał mieć wyrzuty sumienia. Poważnie? Przecież nie zrobiłem niczego źle. Szukając odpowiednich słów, skrócił dystans pomiędzy sobą a studentką i wziął jej dłonie w swoje. - Jesteś Abigail Matthews, cholernie ambitną, inteligentną i przepiękną kobietą, do której w moich oczach żadna inna nie ma startu - powiedział to zdanie, patrząc jej prosto w oczy. - Uwielbiam cię, działasz na mnie jak magnes i sprawiasz, że wszystkie inne wypadają blado - kontynuował, opierając swoje czoło o jej. - A najlepszym dowodem na to jest to, że chcę zostać z tobą w Chicago, a nie z żadną Jennifer w Londynie, rozumiesz? - zaciągnął się jej perfumami i zamknął na chwilę oczy, rozkoszując się tym zapachem, jednak po chwili znów je otworzył i zaczął się w nią wpatrywać. - Postawmy sprawę jasno. Jestem cały twój, a czy ty możesz być znowu moja? - może nie przemyślał tego dokładnie, ale chyba nie było lepszego sposobu na udowodnienie tego, co czuje do Matthews, niż ponowne zaproponowanie jej bycia w związku!
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 15 Sierpień 2019, 18:29   

Matthews nie była głupiutką modelką. Zdawała sobie sprawę, że każdy miał przeszłość. Zresztą, nie należała do typu zazdrośników. Dlatego nigdy nie kręciła nosem, kiedy Logan wspomniał o jakiejś byłej dziewczynie, albo obydwoje na nią wpadli niespodziewanie. Była dojrzała, zdawała sobie sprawę, że jeśli nie wyszło Trembleyowi z daną dziewczyną, to musiał być ku temu jakiś powód i nie było o co być zazdrosnym. W końcu ona sama również posiadała byłych. Z pewnością nie w tak dużej ilości, jak Logan, ale to nie były zawody. Byli dwójką, dorosłych ludzi, którzy traktowali zarówno siebie poważnie, jak i ich związek. Nigdy wcześniej nie było więc podobnej sytuacji, jak ta dzisiaj – zaczynając od Logana, a kończąc na Abigail.
Oczywiście, że nie sądziła, że mógłby wylądować z Jennifer w łóżku. Cała ta sprawa nie rozchodziła się o Logana. Abigail ufała mu bezgranicznie. Wiedziała, że nie zrobiłby niczego podobnego. Jedyne o co mogłaby go posądzić, to to, że próbował wzbudzić w niej zazdrość, ale teraz była w stu procentach pewna, iż był to wymysł jej zmęczonego umysłu. W całej sprawie chodziło więc o jej własną niepewność i to, jak Jennifer próbowała kokietować Tremblaya. Matthews nie ufała tej dwulicowej, blond żmij, a nie Loganowi. Gdyby kwestia braku zaufania leżała po stronie muzyka, to zdecydowanie on by oberwał, a nie jego była dziewczyna. Abigail nigdy nie walczyła o przegraną sprawę. Jeśli jednak modelka wiedziałaby, że dzięki papie Tremblayowi przyjdzie jej jeszcze spotkać Jenny, uwierzcie, rozszarpałaby ją na strzępy dzisiaj!
Serce zabiło Abby szybciej, kiedy Logan wziął ją za dłonie, a jego zapach owiał ją dookoła. Uniosła w górę głowę i spojrzała na chłopaka. Słuchała uważnie tego, co mówił, przyglądając mu się. Nie odważyła się jednak nawet uśmiechnąć, bojąc się, że może zmierzać to w nie tym kierunku, w którym by chciała. Zrobiła to dopiero w momencie, gdy usłyszała ostatnie słowa muzyka. - A jak myślisz? Właśnie zrobiłam z siebie pośmiewisko na oczach całego hotelu z twojego powodu – mruknęła, wzdychając cicho. - Kocham cię i nie marzę o niczym innym – dodała i złożyła delikatny pocałunek na jego ustach. - Czy skoro wszystko już wyjaśniliśmy, możemy wysiąść i wrócić do pokoju? Chciałabym zmyć z siebie tego drinka – przyznała, spoglądając na siebie i krzywiąc się lekko.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 15 Sierpień 2019, 19:24   
   Multi -  Dulce


Chcieli czy nie, Logan miał dosyć sporo byłych. Zawsze wychodził z założenia, że żeby znaleźć coś tak cudownego, jak miłość, trzeba sobie na to zapracować. Toteż najczęściej, kiedy czuł, że pomiędzy nim a jakąś dziewczyną jest chemia i dobrze się dogadywali, umawiał się z ową przedstawicielką płci pięknej. Niemniej kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje, a przynajmniej tak sądził Tremblay. Chociaż w przypadku Matthews było trochę inaczej, zresztą z nią zawsze było inaczej, ale to ze względu na to, co muzyk do niej czuł. Już w trakcie ich pierwszego spotkania wiedział, że ta znajomość nie będzie zwyczajna, ale na pewno intensywna i wyjątkowa! I oczywiście w tym przypadku Tremblay się ani trochę nie pomylił! Wystarczy spojrzeć na to, jak się traktowali po przerwie, która trwała półtora roku! Wciąż mieli na siebie nawzajem niesamowity wpływ! Oprócz tego trzeba zaznaczyć, że Logan nigdy nie zrobiłby niczego, co mogłoby zranić modelkę! A gdyby do czegoś takiego doszło, to już na pewno nieumyślnie! Tak, jak tym razem, kiedy był zbyt zmęczony, aby zauważyć, jaki cel miała Jennifer, pijąc z nim drinka. Owszem, z Abigail prowadzili niezliczoną ilość gierek i byli dla siebie wystarczająco godnymi graczami, aby nie chcieć wprowadzać kogokolwiek innego do ich wspólnych rozgrywek, ale przy tym, w jakiej sytuacji obecnie się znajdowali, on nie spróbowałby wzbudzić zazdrości u niej. Może kiedy indziej do tego dojdzie, jak się pokłócą i pojawią na tej samej gali czy też innym wydarzeniu, na którym pojawi się masa ludzi, kto wie? Faktem jednak było to, że w przyszłości na pewno jeszcze mieli spotkać się z Jennifer i że rzeczywiście zadba o to sam Edward Tremblay, który jeszcze w trakcie pobytu Logana i Abigail w Tajlandii zadzwoni do swojego syna, aby dać mu wykład na temat tego, co Logan zrobił blondynce, kiedy modelka udała się do windy. Niemniej czy to sprawi, że muzyk będzie żałował swojego czynu? Otóż nie.
- Pomyśl w ten sposób, ty przynajmniej nie skończyłaś cała mokra, co zrobiła Jennifer - stwierdził, a widząc minę Matthews, wzruszył ramionami. - Po tym, jak poszłaś, trochę mnie poirytowała i skończyła w basenie - i niezależnie od tego, co media o nim napiszą, czy też jak bardzo wściekły będzie na niego ojciec, muzyk uważał, że było warto! Kiedy złożyła delikatny pocałunek na jego ustach, uśmiechnął się lekko. - Też cię kocham - na pewno zdawała sobie z tego sprawę i on wcale nie musiał o tym mówić, ale lubił to robić! Słysząc pytanie, które zadała, zaśmiał się cicho i zarzucił na jej ramiona swoją koszulę, którą chwilę wcześniej w niego rzuciła. - Jesteś pewna, że chcesz go z siebie zmyć od razu? Może warto by to wykorzystać, co? - spytał, mimowolnie spoglądając na jej dekolt, który jego górny element garderoby nie zasłonił, gdyż był rozpięty. Niewykluczone, że gdyby w windzie nie znajdowała się kamera, już by to wykorzystał, a tak to trzymał jeszcze rączki przy sobie, bo kto wie, co szanowny pan Matthews robi po godzinach i czy któryś z pracowników by mu tego nie pokazał, co?
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 15 Sierpień 2019, 21:57   

Już pierwszego dnia, kiedy tylko poznała Logana, wiedziała, że stało za nim liczne grono dziewczyn, które dzięki niemu chociaż przez chwilę mogły poczuć się wyjątkowe. Abigail miała to szczęście, że czuła się tak przez cały czas. Od momentu, w którym zabrał ją do siedziby ojca i pokazał przepiękny widok wieży Eiffla rozciągający się zza okna, aż po dzień dzisiejszy. Czuła się tak bez względu na to czy oficjalnie byli razem, czy nie. Nawet bowiem po zerwaniu Logan sprawiał, że robiło się Abby cieplej na serduszku. Zawsze o nią dbał i bez względu na wszelkie ich potyczki, nigdy nie wątpiła, że była dla niego ważna.
Zmarszczyła lekko brwi, nie do końca wiedząc do czego Logan zmierzał, a kiedy wytłumaczył jej, co zaszło przy basenie, zaśmiała się niekontrolowanie. Gdy dotarło do niej, jak złe to było, zasłoniła usta dłonią. - Logan, to dopiero było niepoprawne jeśli ktoś to nagrał... to mam nadzieję, że zobaczę to jak najszybciej – powiedziała, nie mogąc się powstrzymać. Nawet nie wiecie ile dałaby za to, żeby zobaczyć, jak Jennifer ląduje w basenie i to do tego wrzucona przez samego Tremblaya. Dziwnym sposobem muzyk wydał się w tej chwili Abigail jeszcze bardziej pociągający. Zdecydowanie musiała domyślać się, że blondynka wylądowała w basenie w odwecie za coś, co powiedziała na jej własny temat. Logan po raz kolejny okazał się być osobistym rycerzem Matthews, co dziewczyna miała zamiar mu wynagrodzić. Kilka pocałunków, które złożyła na jego ustach było zaledwie początkiem. Uśmiechnęła się, słysząc te trzy słowa wypowiedziane przez muzyka. Oczywiście, że zdawała sobie sprawę z faktu, że ją kochał. Niemniej, lubiła słyszeć to z jego ust. Sposób w jaki to mówił powodował, że przyjemne ciepło rozlewało się we wnętrzu modelki. - Cokolwiek masz na myśli, wchodzę w to – uśmiechnęła się zadziornie, widząc spojrzenie Logana utkwione w jej dekolcie. - ale najpierw musimy stąd wyjść – przywołała go do porządku, spoglądając w róg windy, w którym znajdowała się ukryta kamera. Abigail nie chciała ryzykować, że tatuś zobaczy cokolwiek. Czasami miała bowiem wrażenie, że kiedy tylko zatrzymywała się w jego hotelu, przeglądał wszystkie nagrania z tamtego dnia, żeby tylko zobaczyć, co robiła i z z kim. Jeśli była to prawda, to na pewno nie chciała ryzykować, że ojciec zobaczy, jak Tremblay świetnie znał jego córkę. Przekreśliłoby to ich relację całkowicie, a modelka wcale tego nie chciała. Dlatego złapała muzyka za dłoń i pociągnęła w stronę wyjścia, odblokowując windę. Kiedy drzwi otworzyły się przed nimi, przemierzyli korytarz, by chwilę później znaleźć się w pokoju hotelowym. Abby zamknęła drzwi, opierając się o nie i zagryzając dolną wargę, spojrzała na Logana z iskierkami pożądania. Zmniejszyła następnie dzielący ich dystans i obejmując go za szyję, wplatając palce jednej dłoni we włosy chłopaka z tyłu głowy, pocałowała go.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 15 Sierpień 2019, 23:33   
   Multi -  Dulce


Widząc jej reakcję, sam zaśmiał się pod nosem. Znając Jennifer, wiedział, że ona tak tego nie zostawi, ale uznał, że nie warto martwić się na zapas! Oprócz tego była sama sobie winna. Doskonale pamiętał komentarze, które blondynka rzucała, kiedy zmuszał ją do tego, aby razem wpaść na pokazy mody organizowane przez jego mamę. Ogólnie pani Tremblay zdecydowanie nie polubiła Jenny i to nie tylko ze względu na to, co dziewczyna myślała o tym, czym kobieta się zajmuje czy też na to, że ona wciąż kibicowała Abigail i Loganowi, tutaj chodziło o sam styl bycia panienki Brown. Dlatego też Tremblay raczej unikał wizyt u swojej mamy, kiedy był z blondynką w związku, ewentualnie wybierał się do Paryża bez niej. - Nawet jeśli nikt tego nie nagrał, ochrona powinna mieć to na kamerach, nie? - odparł po chwili namysłu. Z tego, co zdążył zauważyć, to kamery były rozłożone po całym ośrodku w różnych miejscach, ale jego to wcale nie dziwiło, bo przecież pan Matthews zawsze zdawał się dmuchać na zimne. - Jeśli ktoś cię rozpoznał, to na pewno wyląduje w sieci - z jednej strony było mu to zupełnie obojętne, bo wiedział, że, tak czy inaczej, dostanie reprymendę od swojego ojca (chociaż jak tylko pani Tremblay o tym usłyszy, to zareaguje tak samo, jak Abby), ale z drugiej wiedział, że mimo wszystko to nagranie nie stawiałoby go w najlepszym świetle. W sumie Logan zachowywał się jak rycerz Abby już na początku ich znajomości, kiedy dołączył do swojej rodzicielki i jej ekipy, pracującej nad kolejną kampanią w Hiszpanii, i całe młodsze towarzystwo udało się do jednego z tamtejszych klubów, Tremblay starał się oczywiście ogarniać całe towarzystwo, ale przede wszystkim czuwał właśnie nad najmłodszą osobą z ekipy, którą właśnie była Matthews, co czasami mogło się wydawać męczące, ale martwił się i nie chciał, aby ktokolwiek cokolwiek jej dorzucił do napoju lub też po prostu ją wyniósł przy tym, jaka była drobna! - Oczywiście, że najpierw musimy stąd wyjść, nie zamierzam jeszcze ginąć - odparł, domyślając się, że gdyby zrobił w tej chwili cokolwiek, co mogłoby nie przypaść do gustu ojcu Abby, miałby ogromne kłopoty! A przecież już w tej chwili relacja Logana z Nathanem Matthews nie wyglądała najlepiej, więc muzyk nie chciał nawet ryzykować! Może następnym razem lepiej będzie wybrać inny hotel? Kiedy modelka złapała go za rękę, udał się za nią. Lekki uśmieszek nie schodził z jego buźki, a kiedy przekroczyli próg ich pokoju, stał się nawet szerszy!
Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 18 Sierpień 2019, 21:40   

Po zerwaniu Abigail nie sledzila, co media pisały na temat związków Logana. Starała się unikać tego jak ognia. Wiedziała, że nie prowadziłoby to do niczego dobrego. Kochała go nadal i każda podobna wzmianka wywoływała ból, nieważne jak bardzo próbowała przemówić sama sobie do rozsądku, czy też ignorować to, co czuła. Nie miała więc pojęcia, że Tremblaya łączyło coś kiedyś z blondynką, a Jennifer była tą dziewczyną, na temat, której Ashley czasami kręciła nosem do Matthews wiedząc, że może sobie na to pozwolić, jednocześnie pokazując tym, iż nadal widziała u boku syna młodziutka modelkę. Podobne podejście ze strony mamy Logana znaczyło dla Abby wiele. Dawało otuchy nawet teraz, bo wiedzieli, że przynajmniej jeden z ich rodziców ucieszy się, że wrócili do siebie. - Masz rację, zdecydowanie powinni to mieć – uśmiechnęła się, zastanawiając się, jak sama mogła o tym zapomnieć. Ojciec naprawdę lubił dmuchać na zimne, co udowadniał chociażby podjazd w ich domu, przy którym była kamera. Młoda Matthews czasami miała wrażenie, że gdyby tata mógł, zamontowałby kamery w każdym pomieszczeniu w domu. Nic więc dziwnego, że w jego ośrodkach było ich naprawdę sporo, ale dzięki temu Abigail jeszcze dzisiaj do kolacji będzie mogła obejrzeć jedną z najlepszych komedii tego sezonu. - Mam nadzieję, że nie. Szkoda byłoby, gdyby z tego powodu ucierpiała twoja reputacja – przyznała i mogła pomyśleć o tym odrobinę wcześniej, samej nie rozpętując podobnej wojny. Niemniej, nie myślała w tamtej chwili jasno i niestety stało się, co się stało. Teraz musieli mieć nadzieję, że nic nie wypłynie poza ośrodek. - To dobrze, bo ja też nie chcę, żebyś ginął. Przydasz mi się jeszcze – rzuciła z zadziornym błyskiem w oku, zmniejszając między nimi dystans i całując Logana przeciągle w usta. Zdecydowanie powinni następnym razem wybrać inny hotel!
Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 18 Sierpień 2019, 22:42   
   Multi -  Dulce


Pani Tremblay praktycznie od początku znajomości swojego syna z modelką okazywała im swoje wsparcie. Nie chodziło jej bowiem tylko o to, że ta dwójka prezentowała się razem świetnie przed obiektywem! Widziała to, jak ich zachowanie ulegało zmianie i o ile u Abigail nie mogła stwierdzić, jak wielkie zmiany to były, to u Logana nie miała z tym najmniejszego problemu. Sądziła, że wydobywają z siebie to, co najlepsze (no czasami to, co najgorsze też, ale wiadomo, wzloty i upadki). Natomiast jeśli chodziło o jej jeszcze męża, on widział Logana z kimś innym. Z Jennifer? Może z Lucy, która była córką właściciela firmy, która zajmowała się wydobywaniem ropy naftowej? To nie tak, że nie lubił Matthews, ale nie obserwował zbytnio jej z Loganem na co dzień, gdyż najzwyczajniej nie miał na to czasu, a zapewne, gdyby to robił, to nawet by im kibicował! Otóż wyobraźcie sobie, że Edward Tremblay nie jest zgorzkniałym biznesmenem, który nie wierzy w coś takiego jak miłość, on po prostu nie dostrzegł jeszcze takiego uczucia między tą dwójką, dlatego też był przeciwny temu związkowi. - Myślisz, że jeśli to mają, to roześlą to dalej? - pracownik pracownikowi nierówny, a kto w tych czasach nie chciałby mieć dodatku do pensji za skopiowanie i przesłanie nagrania do mediów? Łatwy, przyjemny i szybki zarobek! - Szczerze? Nie będę płakał z tego powodu - bo przecież Jennifer zasłużyła sobie na to, tak? Nie obchodziło go zbytnio to, co inni sobie pomyślą. A każdy, kto znał jego i blondynkę, powinien się domyślić, że była to ewidentnie wina Jenny, a ta świadomość mu starczyła. - I to zapewne nieraz - odparł, uśmiechając się szeroko i poruszając zabawnie brwiami. A gdy tylko poczuł usta Abigail na swoich, oddał pocałunek. - Następnym razem to ja wybieram hotel - zapewne wybierze jakiegoś odwiecznego rywala pana Matthews, co by nie mógł mieć on dostępu do żadnych nagrań z tamtego budynku. Chociaż może takie pilnowanie się nie było najgorsze? Dzięki temu, że znajdowali się na terenie hotelu ojca Abby, byli ostrożni, więc również dziennikarze czy zwykli ciekawscy ludzie nie mogli uchwycić żadnych niepoprawnych zachowań z ich strony.
Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 19 Sierpień 2019, 19:31   

Edward Tremblay nie był więc tak przegranym przypadkiem, jak państwo Matthews. Wierzyli oni w coś takiego, jak miłość i chcieli, żeby ich córka była szczęśliwa. Niestety mieli też zupełnie inny pogląd na szczęście, niż ich pociecha. Dla nich idealny partner, to taki, który szanuje, ale przede wszystkim ma jasno utratą, stabilną przyszłość. Ścieżkę, która miała zapewnić ich coreczce brak konieczności martwienia się o przyszłość. Logan natomiast z tą swoją muzyką nie wpisywal się w schemat, a do tego jeszcze całe to popieranie wymysłów Abigail związanych z modelingiem. Państwo Matthews zdecydowanie mieli na oku lepszych kandydatów, których bardziej lub mniej dyskretnie podsuwali córce. Niestety, co najmniej jak na złość, odrzucala każdego. Nadzieja obudziła się w nich po rozstaniu Abby z Loganem, kiedy zaczęła spotykać się z Charlsem - początkujący prawnik z długoletnią prawniczą historią w rodzinie, który budował sobie reputację od samego początku, nie opierając się wyłącznie na konekcjach. Państwo Matthews widzieli już oczami wyobraźni świetlana przyszłość tej pary. Abby jednak całkiem szybko zakończyła relację z Charliem, czego jej rodzice nie mogli zrozumieć. Wszystko natomiast dlatego, że studentka nadal kochała Logana i nikt nie był w stanie się z nim równać, nieważne jak bardzo idealny by się nie wydawał. Dla Matthews to właśnie muzyk był idealny i widać było to, chociażby dzisiaj, kiedy zapomniała o wszelkich zasadach dobrego wychowania i oblala drinkiem Jenny, która chciała ukrasc jej mężczyznę (chociaż on zdecydowanie nie dałby się jej ukraść!). - Nie sądzę, tatuś odpowiednio dobiera pracowników. W końcu nie jesteśmy jedynymi, na których można byłoby zarobić - hotele rodziny Matthews cieszyły się naprawdę dobrą reputacja i zjawialo się w nich wiele gwiazd, które cenily sobie prywatność, na którą mogły tutaj liczyć. Logan i Abby mogli być więc pewni, że ze strony obsługi nic nie wypłynie w świat. - Zdecydowanie - przyznała, śmiejąc się cicho pod nosem. - Czyli będziemy spać w łóżku wroga - stwierdziła rozbawiona, świetnie zdając sobie sprawę, że Logan nie mógłby sobie odpuścić wybrania hotelu jednego z rywali ojca. Dla ich własnego spokoju, ale też utarcia panu Matthwes nosa. Z pepewnością bowiem podniosłoby mu to ciśnienie.
Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 19 Sierpień 2019, 21:48   
   Multi -  Dulce


- Wiesz, spanie w łóżku wroga brzmi kusząco, ale nie wiem, czy chcę się narażać w ten sposób twojemu ojcu - naprawdę chciałby mówić na Nathana Matthews tato, ale jakkolwiek nie próbowałby się do tego zmobilizować, nie mógł tego zrobić tak po prostu. Nie do momentu, kiedy rodzic Abigail go zaakceptuje, ale czy kiedykolwiek to się stanie? Tego nie wie nikt! Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że Tremblay nie bał się głośno przeciwstawiać Nathanowi oraz to, że Logan w przyszłości zajmować się będzie muzyką tak na poważnie. Oczywiście muzyk wiedział, że za takim zachowaniem pana Matthews stały nie tylko jego poglądy, ale też troska o jego córkę. Dlatego też starał się tego nie negować, bo przecież jako mężczyzna poniekąd to rozumiał. Jak Logan by się zachował, będąc na jego miejscu? Tego nie wiedział, więc jak mógł go oceniać?
Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 20 Sierpień 2019, 20:28   

Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 20 Sierpień 2019, 21:57   
   Multi -  Dulce


Ukryta Wiadomosc:
Jezeli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

- To był intensywny dzień i może nie jest jeszcze późno, ale marzę o tym, aby pójść spać - stwierdził i naprawdę nie było, co mu się dziwić, w końcu, kiedy Matthews udało się przespać pół lotu, on spał zaledwie osiem godzin, a kiedy już miał wrócić do pokoju hotelowego, wpadł na Jennifer, która ewidentnie miała wobec niego inne plany, niż pozwolenie mu na powrót do czterech ścian i odpoczynek.
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 20 Sierpień 2019, 23:09   

W tamtym momencie wydawało się, że nic nie jest w stanie sprawić, żeby kiedykolwiek potrzebowali od siebie odpocząć (Abby w końcu spodziewała się wszystkiego, ale zdecydowanie nie tego, co miało nadejść z powodu tego co zrobiła z Oliverem!). Pasowali do siebie idealnie. Dogadywali się perfekcyjnie na każdej płaszczyźnie. Współgrali ze sobą zarówno na płaszczyźnie emocjonalnej, jak i seksualnej. Znali siebie nawzajem ponadto świetnie. Dlatego Logan bez problemu doprowadził Abigail do czystego szaleństwa, a ona odwdzięczyła mu się tym samym. Nie była samolubna i nigdy nie pozwoliłaby na to, żeby obszedł się jedynie smakiem (hehe) – szczególnie, że tak dzielnie stanął dzisiaj w jej obronie i wrzucił Jennifer do wody, nie mówiąc już o tym, że odpuścił Matthews tę niepoprawną scenę zazdrości.
- Myślę, że to dobry pomysł – przyznała, bo sama musiała jutro wcześnie wstać na sesję zdjęciową i czuła się zmęczona po całym dniu, chociaż przespała zdecydowanie więcej godzin niż Logan. Dlatego pocałowała go na dobranoc i całkiem szybko usnęli wtuleni w siebie.

nie chciało mi się grzebać po internetach

Wcześnie rano, bo już o piątej, budzik Abigail zadzwonił, wyrywając ją z błogiego snu. Noce spędzone z Loganem były tymi najlepiej przespanymi przez Abby. Dlatego zmarszczyła, niedozwolona nosek, że musi wyswobodzić się z objęć Tremblaya. Pocałowała go, każąc mu spać dalej i cicho ogarnęła się do wyjścia. Zostawiła mu karteczkę, gdzie może ją dokładnie znaleźć, kiedy już wstanie i skończy pracować nad kolejnym utworem – tak, Matthews była pewna, że muzyk poświęci odrobinę czasu na to, po czym opuściła pokój. Stawiła się na plażę, gdzie dzisiaj miała odbywać się sesja. Kiedy została już do niej przygotowana i oczywiście napojona odpowiednią dawką kofeiny, zdjęcia rozpoczęły się na dobre. Matthews nie miała pojęcia ile razy zmieniła stroje i makijaż. Czas płynął z zawrotną prędkością, gdy pracowało się podczas sesji zdjęciowej. A kiedy zobaczyła idącego w ich stronę Logana, jej praca dobiegała już końca. Zaśmiała się, słysząc komentarz Jasona, który również dostrzegł młodego Tremblaya.
- Twoja odsiecz przybywa, koniec sesji – fotograf dobrze bowiem wiedział, że Logan swoimi sposobami zakończyłby ją całkiem szybko, gdyby jednak miała jeszcze trwać. Znał muzyka świetnie i jego manipulacje, żeby tylko wykraść Matthews dla siebie. Pracowali ze sobą, przecież nie jeden raz.
-Masz szczęście, że zdążyłeś zrobić dobre ujęcia – rzuciła do Jasona rozbawiona i podeszła do Logana, którego pocałowała w usta. - Hej, wybawco – przywitała Tremblaya z uśmiechem.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Logan Tremblay


Jestem w Chicago od
63 dni



23
Muzyk, tekściarz

We are home if we are there together.

Mieszkam w
Gold Coast

Logan Ethan

Tremblay

Wysłany: 21 Sierpień 2019, 00:10   
   Multi -  Dulce


Nie tylko Tobie :hihi:

Budzik, który zadzwonił o piątej rano, sprawił, że Logan jęknął przeciągle, bo spójrzmy prawdzie w oczy, ale tak głęboko, dobra? Wakacje, niemały wysiłek fizyczny i psychiczny i jeszcze do tego zbyt mała ilość przespanych godzin, a tutaj jeszcze tak strasznie irytujący dźwięk postanowił wybudzić go ze snu! Najpierw mocniej objął Matthews, co by mu nie uciekła, a kiedy jednak to zrobiła, mruknął coś niewyraźnie pod nosem, co brzmiało jak co za jełop wybrał taką godzinę i nieważne, że przecież przy wschodzie słońca zdjęcia musiały wyjść przecudowne! Bo przecież właśnie jego dziewczyna tak po prostu uciekła mu z łóżka! A dla niego tego nie były warte żadne zdjęcia! Kiedy w końcu sam się obudził, zegarek, stojący na półce, wskazywał godzinę 9. Przetarł oczy i jakimś cudem niemal od razu znalazł karteczkę, którą zostawiła mu modelka, a przeczytawszy, co na niej zostało napisane, schował ją sobie między case a telefon, co by na pewno jej nie zgubić. Czym się później zajmował? Wyobraźcie sobie, że Matthews miała rację! Najpierw ogarnął się jakkolwiek w łazience, aby później zamówiwszy room service ze śniadaniem i spożywszy je, włączyć swojego laptopa i zacząć kombinować z piosenką, co było naprawdę trudne ze względu na to, że nie zabrał ze sobą żadnego instrumentu, co naprawdę było zaskakujące, gdyż Logan bez swojego keyboardu? Wyobrażacie to sobie? Niewiarygodne, a jednak! Niemniej udało mu się dopisać parę słów do tekstu i zmienić niektóre frazy, które wcześniej wymyślił i nim się obejrzał, minęła godzina 13. Wtedy też wyłączył przenośny komputer i schował do torby, a następnie opuścił pokój hotelowy, sprawdzając jeszcze dwa razy, czy na pewno zamknął drzwi.
Kiedy tak szedł w stronę Jasona i Abby i widział ich uśmiechy, już wiedział, z czego się śmieją! Niemniej nie miał nic przeciwko, bo spójrzmy prawdzie w oczy, nie mylili się z tym, że niezależnie od tego, kto sprawowałby pieczę nad tą sesją zdjęciową, Logan nie zostałby przegadany! Gdy stanął pomiędzy nimi, rzucił ciche cześć, przybijając piątkę z Jasonem, a następnie skupił swoją uwagę na Matthews, która powitała go pocałunkiem. - No witam - odparł, uśmiechając się szeroko. - Z kim mam dzisiaj negocjować? - spytał, rozglądając się dookoła, bo uwierzcie mi, że był na to bardziej niż gotowy! Przy okazji położył swoje dłonie na biodrach modelki.
 
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Abigail Matthews


Jestem w Chicago od
urodzenia



21
studentka prawa

and just like this, I'm happy again

Mieszkam w
Gold Coast

Abigail

Matthews

Wysłany: 21 Sierpień 2019, 19:04   

Abigail dałaby wiele, żeby spędzić ten poranek nie tyle śpiąc z Loganem, co w jego ramionach. Nie była tutaj jednak na wakacjach i musiała iść na sesję zdjęciową, którą zaplanowano o okrutnie wczesnej godzinie. Matthews nie była zbytnio porannym ptaszkiem, ale nie miała też problemu ze wstawieniem rano, jeśli zaszła taka potrzeba. Dlatego w pełni zgadzając się z komentarzem rzuconym przez Logana, zaśmiała się cicho i wyślizgnęła z jego szczelnego objęcia.
Niedluga chwilę później była już na plaży. Słońce leniwie wznosilo się nad horyzont, oświetlając twarze ekipy przyjemnie. Tajlandia budziła się do życia, pozwalając na uchwycenie im naprawdę pięknych ujęć. Abigail pozwała zarówno sama, jak i Jake'm. Na całe szczęście nikt z ekipy nie plotkowal na temat wczorajszej sceny nad basenem. Abby nie wiedziała, czy to dlatego, że nikogo tam nie było, plotki nie rozniosly się po hotelu, czy zwyczajnie kierowała nimi przyzwoitość. Bez względu na to jaki był powód, była im wdzięczna za to, że każdy z nich zachował dla siebie ewentualne komentarze. W wolnej chwili sprawdziła media społecznościowe i tak, jak się spodziewała. Internet pełen był gifow z jej zaskoczona miną i drinkiem lądującym na niej. Komentarze były różne, ale Matthews niespecjalnie się tym przejmowała. Bardziej martwił ją fakt, że nie musiała zbyt długo grzebać w czeluściach Internetu, żeby znaleźć filmik z Jennifer wrzucona przez Logana do wody. Nie mogła powstrzymać w pierwszej chwili śmiechu, ale rozbawienie zniknęło dość szybko. Komentarze, które zostawili, niektórzy internauci nie były przychylne względem muzyka. Było jej głupio, że wszystko to działo się przez nią, ale nie zrobiła nic. Wiedziała, że cokolwiek by teraz nie uczyniła, rozpętałaby jeszcze większą aferę. Musieli to przeczekać, pozwalając tematowi ucichnąć samemu. Dlatego Abby wyłączyła wszelkie strony i zajęła się pracą.
Zanim się obejrzała, Logan znowu był u jej boku, co niezmiernie cieszyło Matthews. Musiała przyznać, stęskniła się za tą przystojną buźką (i zgrabnym tyłkiem).
- Z nikim. Na dzisiaj skończyliśmy – powiedziała, zarzucając ręce na szyję Tremblaya. - Więc jakie plany na dzisiaj? – zapytała z uśmiechem. - Jak w ogóle minął ci dzień? – dodała, biorąc go za dłoń i prowadząc wzdłuż plaży, oczywiście wcześniej żegnając się z ekipą, która się zbierała.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 8