Poprzedni temat «» Następny temat
Na pewno chcesz opiekować się moimi dziećmi?
Autor Wiadomość
Leanne Wheeler


Jestem w Chicago od
zawsze



30
informator FBI

próbuje ułożyć sobie życie

Mieszkam w
Canaryville

Leanne Annalise

Wheeler

Wysłany: 4 Listopad 2018, 15:56   Na pewno chcesz opiekować się moimi dziećmi?
   Mów mi -  Darka


    #49

Leanne była doskonałą aktorką. Uśmiechała się, choć wcale nie było jej do śmiechu. Gra pozorów – to jedno nie było jej obce, gdyż praktycznie od zawsze udawała kogoś, kim nie była. Na pewno nie była kobietą pozbawioną wad i pewnych „uzależnień”. Nie była całkowicie wolna: nie odcięła się w stu procentach od swojej przeszłości, a gdzieś tam, z tyłu jej głowy, nadal tliła pewna bardzo niepokojąca myśl. A co by było, gdyby…? Miała dostęp do narkotyków, a sam alkohol zawsze był niemal na wyciągnięcie ręki. Tego się bała. Bała się, że w pewnym momencie po prostu się podda, choć bardzo tego nie chciała, przede wszystkim ze względu na dzieci. Tak czy inaczej, Leanne naprawdę potrzebowała kogoś, kto przynajmniej w niewielkim stopniu pomógłby jej w zwyczajnych codziennych obowiązkach.
Pia Werner, to ona miała lada moment stać się częścią niewielkiej rodziny Leanne. Oczywiście, z początku Wheeler była bardzo sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, ale koniec końców.. czemu nie? Dodatkowa para rąk w tej sytuacji była dla niej na wagę złota, ot, to akurat nie mijało się z prawdą. Nie zmienia to jednak faktu, że jeszcze przed spotkaniem z Pią na bardzo neutralnym gruncie, Leanne naprawdę była zdenerwowana. Wheeler miała problem z zaufaniem, ale kto wie, może w końcu się przełamie? Kawiarnia w samym centrum miasta była chyba najbardziej odpowiednim miejscem na pierwsze spotkanie z dziewczyną, która na dobre zagości w jej domu, no nie? Tak więc, Leanne na miejsce przybyła trochę wcześniej, tak razie W. Zamówiła kawę – właściwie, dwie kawy. I po kawałku ciasta, oczywiście. Tak naprawdę, Wheeler kompletnie nie wiedziała, czego może się spodziewać. Dopiero na widok młodziej dziewczyny, która właśnie weszła do pomieszczenia, praktycznie od razu odetchnęła z ulgą. Rozpoznała ją od razu! Mimo to, nie wyszła jej naprzeciw, tylko wstała z krzesła, czekając, aż dziewczyna podejdzie bliżej.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Pia Werner


Jestem w Chicago od
Prawie roku



20
Au pair z Niemiec

czuję miętę do Marcusa

Mieszkam w
Canaryville

Pia Katharine

Werner

Wysłany: 4 Listopad 2018, 20:33   
   Mów mi -  B.
   Multi -  Tati Hunzberger, Lexie Prescott, Micah Schuyler, Ivanka Martinez, Chloe Peters


#7
To miał być dzień, kiedy spotka kobietę, której dziećmi będzie się zajmować. Oczywiście, jeśli wszystko poszłoby odpowiednio. Była już w Stanach kilka dni, kiedy dowiadywała się o tym jak program, w którym na wziąć udział wygląda, co jej wolno a co nie, jakie są zasady i tak dalej. Do Chicago przyleciała rano, zostawiła swoje wielkie dwie walizy w hotelu i ruszyła się, aby zobaczyć miasto i jakoś zabić czas do momentu aż nie będzie godzina spotkania z Leanne. Miała zapisaną nazwę kawiarni, wiedziała czym tam dojechać i generalnie była przygotowana, aby wypaść dobrze. Chciała tej pracy, a z tych pojedynczych rozmów przez Skype'a wyglądało, że znalazła odpowiednią rodzinę dla siebie, która chciała właśnie ją, a ona nie miała nic przeciwko trójce dzieci i samotnej matce. Było to dość ciężkie wyzwanie, ale Niemka była gotowa się tego podjąć. No i chciała się już zadomowić, znaleźć swoje miejsce i tak dalej. Nie wiedziała co by tak naprawdę by z nią było, gdyby Leanne się wycofała teraz, kiedy jest na miejscu.
Pia przyszła nieco później do kawiarni niż planowała, bo się jednak nieco zgubiła w tym mieście, ale zdążyła na umówioną godzinę. Rozejrzała się po wnętrzu i szukała twarzy, która będzie jej znajoma. Chyba ją zauważyła, bo kobieta, w której stronę szła patrzyła na nią.-Leanne?-zapytała, gdy już była zaraz przy stoliku. Zawartość mogła wskazywać, że kobieta na kogoś czeka.-Pia Werner, miałyśmy się spotkać, prawda?-zagadnęła ściągając torebkę z ramienia i będąc już gotową do tego, aby usiąść. Też się stresowała, bo jakby nie patrzeć to była rozmowa o pracę.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Leanne Wheeler


Jestem w Chicago od
zawsze



30
informator FBI

próbuje ułożyć sobie życie

Mieszkam w
Canaryville

Leanne Annalise

Wheeler

Wysłany: 9 Listopad 2018, 16:24   
   Mów mi -  Darka


Rozmowa o pracę to bardzo poważna sprawa. Leanne wcale nie traktowała tego spotkania właśnie w ten sposób. Nie zachowywała się jak surowy rekruter, bo nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Dla niej była to raczej możliwość przyjęcia do rodziny kogoś, kto miał jej pomóc i jednocześnie ona mogła odwdzięczyć się tym samym – mogła pomóc tej dziewczynie nie tyle co zaaklimatyzować się w nowym miejscu, nabyć nowe doświadczenia i wiedzę, dać jej szansę na nowe życie, jakkolwiek by to nie brzmiało. Nawet jeśli Pia spóźniłaby się na spotkanie – to nic, Wheeler była w stanie to zrozumieć, naprawdę. Chicago jest ogromnym miastem i bardzo łatwo było stracić orientację na ulicach. Rozumiała to. A gdyby była taka potrzeba, pewnie dzwoniłaby na podany wcześniej numer, byle tylko zlokalizować dziewczynę, za którą poniekąd była już odpowiedzialna.
Wheeler skinęła głową twierdząco, tym samym wyciągając w kierunku dziewczyny rękę. Uśmiechnęła się przy tym, by nie wyjść na skończoną zołzę, o. – Leanne Wheeler. Dokładnie tak. Cieszę się, że dotarłaś na miejsce. Jak minął lot? – nie rzuciła się w wir milion pytań do.., a jedynie zatrzymała się na jednym, póki co najbardziej neutralnym. Wskazała dziewczynie wolne miejsce naprzeciwko siebie, po czym sama usiadła na swoim krześle – Zamówiłam dla Ciebie kawę, kelnerka zaraz przyniesie całe zamówienie. – dodała niemal natychmiast, próbując przy tym zachowywać się jak najbardziej naturalnie, co naprawdę, nie było takie proste – Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że w końcu mogę poznać Cię osobiście. – ale dość tego słodzenia, może w końcu pozwoli Pii się wypowiedzieć, hm? Tak też zrobiła. Ugryzła się w język, nim dodała jeszcze coś, co mogłoby spłoszyć tę dziewczynę.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Pia Werner


Jestem w Chicago od
Prawie roku



20
Au pair z Niemiec

czuję miętę do Marcusa

Mieszkam w
Canaryville

Pia Katharine

Werner

Wysłany: 9 Listopad 2018, 20:36   
   Mów mi -  B.
   Multi -  Tati Hunzberger, Lexie Prescott, Micah Schuyler, Ivanka Martinez, Chloe Peters


To była poważna sprawa, a zrobienie dobrego wrażenia było ważne, bo było prawdopodobne, że panie będą użerać się ze sobą przez następny rok. To znaczy, spotykać się, widzieć, mieszkać razem - dlatego byłoby miło, gdyby to nie było użeranie się, tylko co najmniej miły czas. Pia była bardzo pozytywnie nastawiona, chciała zrobić dobre wrażenie i w końcu mieć tu dom. Sądziła, że była gotowa do tego wyzwania, mimo że trójka dzieci to było sporo, mogła trafić do rodziny z jednym, grzecznym maluchem. To nic, nie ważne, nie obchodziło jej to. W tym momencie zależało jej na jednym, na tym, aby rozmowa poszła okej i zaczęła się dalsza część jej życia.
Bardzo starała się, aby się nie spóźnić, mogła zrobić choć tyle, co tak naprawdę nie powinno być problematyczne, bo nie raczej bywała wszędzie na czas, więc tylko wypadek, zagubienie się czy pomylenie autobusów, czy tam metra. Na całe szczęście to się nie zdarzyło w tym momencie.
-Miło mi Ciebie poznać, tym razem osobiście, a nie przez telefon-uśmiechnęła się. Rozmawiały już przecież, Wheeler wyraziła wstępne zainteresowanie, aby to właśnie ta blondynka zajęła się jej dziećmi. -O wiele przyjemniej niż ten międzykontynentalny-zażartowała, chcąc pokazać, że się nie stresuje, że jest pozytywną osobą i na pewno nie ma kija w tyłku. Ten lot był krótki, a tamte kilkanaście godzin w samolocie kosztowało ją bólem pleców, głowy i ogólnym znudzeniem. Miała nadzieję, że nie będzie musiała szybko go powtarzać.
-Super, dzięki.-powiedziała siadając przy stoliku. Dbała o linię i nie jadła zbyt często słodyczy, ale raz na jakiś czas mogła sobie na to pozwolić, poza tym przy ciastku zawsze wygodniej się rozmawia, nie tylko sącząc kawę.
-Domyślam się, że nie możesz się doczekać aż ktoś przejmie część obowiązków z dziećmi, co?-zapytała wprost. Nie dziwiła się. Z trójką maluchów roboty było co nie miara i one pewnie we dwójkę będą mieć pełne ręce roboty. Bo przecież to nie jest tak, że obecność Pii spowoduje, że Leanne odetnie się od dzieci. Była ich matką i wyglądała na sensowną kobietę.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Leanne Wheeler


Jestem w Chicago od
zawsze



30
informator FBI

próbuje ułożyć sobie życie

Mieszkam w
Canaryville

Leanne Annalise

Wheeler

Wysłany: 22 Listopad 2018, 08:11   
   Mów mi -  Darka


Przyjęcie do domu zupełnie obcej osoby było co najmniej ryzykowne – zwłaszcza w przypadku Leanne. Po jaką cholerę decydowała się na taki krok? Po co? Radziła sobie z dziećmi, w miarę. I czy naprawdę oznaczało to, że od razu musi szukać kogoś do pomocy? A co, jeśli pewne inne sprawy skomplikują się jeszcze bardziej? Nie wiedziała, co się wydarzy za dzień lub dwa. Wiedziała tylko, że w tym razem ryzykuje jeszcze więcej, niż dotychczas. A mimo to, nie wycofała się. Na temat Pii wiedziała stosunkowo niewiele – bo nie ma opcji, by poznać kogoś po kilku rozmowach internetowych i po krótki, acz treściwym CV. Miała wgląd do teczki dziewczyny, ale żadne z tych rzeczy nie było równe rozmowie twarzą w twarz. Uśmiechnęła się więc ze zrozumieniem, nie mając zamiaru drążyć zbytnio tematu związanego z lotem. Prawdopodobnie było to pytanie mocno nietrafione, trudno. Tak czy inaczej, przez cały ten czas uważnie obserwowała dziewczynę, jakby w ten sposób chciała dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Cóż, tak właśnie było.
- Żaden problem. – rzuciła w odpowiedzi, nie przestając się uśmiechać. Zaraz jednak przekrzywiła głowę na bok, mrużąc przy tym oczy – Mam troje dzieci, to już wiesz. Wychowuję je sama, więc chyba rozumiesz. Najpierw jednak, chciałabym dowiedzieć się kilku rzeczy. Może na początek opowiesz coś o sobie? Wiem, że już to przerabiałyśmy przez internet, ale jak sama wspomniałaś – rozmowa w cztery oczy to zupełnie co innego. Twoje doświadczenia z dziećmi? – nie było możliwości, by Leanne raz jeszcze nie zadała tych samych pytań. Zanim cokolwiek zdecyduje, musi najpierw zadać Pii milion różnych pytań. Potem przejdzie do kolejnej części spotkania. Ale najpierw pytania i odpowiedzi.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Pia Werner


Jestem w Chicago od
Prawie roku



20
Au pair z Niemiec

czuję miętę do Marcusa

Mieszkam w
Canaryville

Pia Katharine

Werner

Wysłany: 22 Listopad 2018, 20:32   
   Mów mi -  B.
   Multi -  Tati Hunzberger, Lexie Prescott, Micah Schuyler, Ivanka Martinez, Chloe Peters


To, czego podejmowała się Leanne, niezależnie od jej barwnego życia służbowo-osobistego, było czymś sporym. Ludzie mieli naprawdę wielkie problemy, aby znaleźć odpowiednią osobę, aby pozwolić jej zajmować się dziećmi. W końcu to najdroższe i najcenniejsze co mają w życiu, a naprawdę nie trzeba wiele, aby miało dojść do czegoś niedobrego. Nawet nie chodzi o wypadek, ale jak dziecko kogoś nie polubi to od razu są problemy, bo jest marudne i tak dalej. Dodatkowo zaprosić kogoś obcego do swojego domu jako współlokatorkę na długi okres czasu to też było bardzo ryzykowne. Spokojnie, Pia była również zestresowana, bo chciała tą pozycję, łączyła z nią wiele planów i tak dalej. Miała nadzieję, że się polubią i stwierdzą, że skoro przy pierwszych kontaktach było nieźle, to trzeba wierzyć intuicji i zrobić drugi i kolejny krok, pieczętując umowę.
Pytanie o lot było sensowne, ale to było takie typowe na rozpoczęcie rozmowy. Leanne przeciez nie chciała słuchać o tym, jakie jedzenie nastolatka dostała, co obejrzała i że jej tyłek zdrętwiał, bo to jednak kilkanaście godzin, kiedy trudno wyprostować kości nawet w toalecie.
-Jasne. Dlatego też zupełnie się nie dziwię, że zdecydowałaś się sięgnąć po kogoś do pomocy. -uśmiechnęła się. Nie, żeby chciała pokazać kobiecie, że krytykuje ją za to, że sięga po niańkę, wręcz przeciwnie. Niektórym trudno przyznać się, że potrzebują pomocy. Chęć posiadania czasu tylko dla siebie, czy kogoś, aby zrzucić część swoich obowiązków często było źle odbierane, w końcu wciąż istniało przeświadczenie, że kobiety powinny się poświęcić tylko i wyłącznie dzieciom, zapominając wręcz o sobie. Pia była nowoczesną osobą, nie wierzyła w takie rzeczy i uważała swoją przyszłą (oby) pracodawczynie za kobietę, którą powinno się podziwiać. W końcu samotnie zajmowała się trójką dzieci, pracowała i łączyła koniec z końcem, to nie może być łatwe. -Nie ma problemu. W maju skończyłam liceum i zdałam maturę, Lubię oglądać seriale i filmy, również te mniej ambitne, przy których można się odprężyć. Żyję dość aktywnie, trochę ćwiczę, lubię jak coś się dzieje. Oprócz angielskiego znam jeszcze trochę hiszpański, no często tam spędzałam wakacje z rodziną. A co do dzieci ... Od jakiś 3 lat zajmowałam się dziećmi sąsiadów, czy jakiś znajomych. Lubiłam się z nimi bawić, nigdy nie miałam problemu aby się dogadać. Nie mam wielkiego doświadczenia w opiece nad niemowlakami, ale z tego co pamiętam, to bliźniaczki są już dość spore.-zauważyła. Trochę się rozgadała, ale to też była jej prawdziwa cecha, choć mówienie o sobie nie było wcale takie łatwe, więc pewnie powiedziała sporo rzeczy, które dla Leanne były zupełnie niepotrzebne. -Oprócz tego pracowałam trochę jako kelnerka. Potrafię coś tam ugotować, zrobić pranie, a jak włączę sobie film, to nawet prasowanie da się przetrwać bez problemu-zaśmiała się, może odrobinę nerwowo. Miała się zajmować dziećmi, a nie być gosposią, ale skoro tam mieszkała, to chyba oczywiste, że trochę będzie musiała pomóc.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Leanne Wheeler


Jestem w Chicago od
zawsze



30
informator FBI

próbuje ułożyć sobie życie

Mieszkam w
Canaryville

Leanne Annalise

Wheeler

Wysłany: 12 Grudzień 2018, 19:05   
   Mów mi -  Darka


Leanne naprawdę sporo ryzykowała, decydując się na współpracę z Pią i, tym samym, wpuszczając do życia swojego i swoich dzieci. Doskonale wiedziała, że cała trójka bywała kapryśna i, w żadnym stopniu, nie byli bardzo łatwi w obsłudze. Ani trochę. Niekiedy sama miała problem, by zapanować nad Curtisem i bliźniaczkami. Kobieta, która podejmie się opieki nad nimi, będzie musiała przygotować się na naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Łatwo nie będzie, tego mogła być pewna. Tym samym też Wheeler ani trochę nie wstydziła się, że pozwala sobie na jakąś pomoc; nie było w tym nic złego, naprawdę. To w końcu najbardziej zwyczajna rzecz na świecie – wynajęcie opiekunki, nawet jeśli w tym przypadku miałoby to odbyć się na nieco innych zasadach.
Nie spodziewała się takiego wywodu ze strony swojej rozmówczyni. Była przygotowana na kilka zdań, konkretnych i jednocześnie nawiązujące do głównego tematu ich spotkania. Słuchała uważnie, co jakiś czas przytakując w odpowiedzi, tym samym próbując zakodować jak największą ilość informacji na temat dziewczyny, a co wcale nie było takie proste.
- Półtorej roku. Mają półtorej roku. Curtis ma sześć lat. – wtrąciła tak w ramach przypomnienia. Na moment urwała, raz jeszcze obrzucając Pię uważnym spojrzeniem – W jakim wieku były te dzieci? – spytała mimochodem, upijając przy tym łyk kawy – Pozostałe obowiązki – wcale nie mam zamiaru Cię wykorzystywać. Minimum. Minimum prac domowych. Później przedstawię Ci przykładowy harmonogram, czy też grafik – jak zwał, tak zwał – tego, jak to wszystko ma wyglądać. Zależy mi też na stałych elementach dnia i tygodnia. – o czasie wolnym na razie nie wspominała, gdyż i na to przyjdzie odpowiedni moment – Ale wracając jeszcze do Ciebie… Twoje plany na przyszłość? – było to konkretne pytanie, na swój sposób też najważniejsze dla Leanne. Chciała wiedzieć, czy przyjmie do siebie kogoś, kto chciałby jakoś wykorzystać ten czas spędzony w jej domu, czy może kogoś, kto będzie traktował ją jako odskocznie? A w końcu – czy Pia naprawdę traktuje cały ten projekt poważnie? Tego nie była w stanie stwierdzić w ciągu kilku rozmów internetowych, ani z dokumentów, które wcześniej otrzymała. Musiała to usłyszeć prosto z ust z samej Pii. Dopiero potem będzie mogła rozważyć wszelkie „za” i „przeciw”.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Pia Werner


Jestem w Chicago od
Prawie roku



20
Au pair z Niemiec

czuję miętę do Marcusa

Mieszkam w
Canaryville

Pia Katharine

Werner

Wysłany: 20 Grudzień 2018, 19:02   
   Mów mi -  B.
   Multi -  Tati Hunzberger, Lexie Prescott, Micah Schuyler, Ivanka Martinez, Chloe Peters


Wiadomo jak to jest, jak kogoś bierze się do pomocy. Zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci, a nie oszukujmy się, mieszkanie z obcą osobą, niezależnie od wszystkiego, też jest stresujące. Pia też nie była pewna, czy to dobry pomysł, czy da sobie radę z trójką dzieci, amerykańską codziennością, odległością do domu i tak dalej. Ta rozmowa była dla niej naprawdę ciężka, bo pokładała w niej wielkie nadzieje nie tylko na następne miesiące, ale i na całe życie, ale o tym raczej nie powinna mówić na głos, bo mogłoby to nie zrobić na Leanne aż tak dobrego wrażenia. Głównie dlatego, że było to dość naiwne sądzić, że w ciągu następnych miesięcy, w wieku 19 lat znajdzie wielką miłość, która zgodzi się ją z miejsca poślubić.
-No tak. Przepraszam.-przecież czytała wcześniej i rozmawiała o dzieciach, ale ten stres pewnie zamieszkał jej w głowie i teraz bała się o to, czy Leanne przypadkiem nie skreśli jej za to, że pomyliła się co do wieku bliźniaczek. W końcu na tym etapie życia kilka miesięcy robiło wielką różnicę.
-Najczęściej dziewczynka w wieku 4 lat, ale też siedmiolatek i ośmiolatek, i sześciolatka-zaczęła myśleć i wymieniać. Trochę dzieci się przez jej cv przewijało, bo ona była taką... ratunkową osobą, a nie kimś, na kogo można liczyć regularnie i często ze względu na jej szkołę, która była najważniejsza w tamtym okresie. Może orłem nie była, ale brak nawet najbardziej podstawowego wykształcenia było już czymś, co potrafiło uprzykrzać życie.
-Mam nadzieję, że nie chcesz mnie wykorzystywać, ale nie fair byłoby gdybyś nagle zyskała czwarte dziecko-wyjaśniła. Nie będzie się prosiła o obowiązki, ale na pewno miałaby wyrzuty sumienia, gdyby brunetka jej gotowała, prała i pracowała. Pia mimo że miała świetnych rodziców i jej życie było wygodne, miała też obowiązki w domu. Robiła różne rzeczy, czasem gotowała, czasem wstawiała pranie (czego nie lubiła), czasem prasowała - bo znalazła sposób jak sobie umilić tą czynność.
-Jak mam być szczera, to nie wiem, co tak naprawdę chciałabym robić na stałe - więc sądzę, że ta przerwa na wyjazd tutaj dobrze mi zrobi. Bo serio, jeśli miałabym teraz wybierać studia to miałabym wielki problem. Pewnie bym zrobiła tylko jakieś kursy na trenera personalnego, żeby znaleźć pracę i tyle.-wyjaśniła. Nie było to kłamstwem ani trochę, bo wierzyła, że będąc tutaj znajdzie sens w życiu, niezależnie od tego, czy będzie to tutaj, czy nie. Może z czasem zmądrzeje i wcale nie będzie sądzić, że tylko w Stanach będzie szczęśliwa.
Pia brała ten program poważnie, naprawdę! Choć chciała się dobrze bawić i poznać smak życia dorosłej kobiety w Ameryce, obowiązki względem dzieci będą dla niej naprawdę ważne. No i liczyła, że dzieciaki Leanne też ją polubią, więc spędzanie czasu to nie będzie obowiązek, a dobra zabawa. Do tej pory nie miała wielkiego problemu z nawiązywaniem kontaktu z żadnymi dzieciakami, więc nie brała pod uwagę, że tym razem będzie inaczej.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Leanne Wheeler


Jestem w Chicago od
zawsze



30
informator FBI

próbuje ułożyć sobie życie

Mieszkam w
Canaryville

Leanne Annalise

Wheeler

Wysłany: 13 Styczeń 2019, 10:55   
   Mów mi -  Darka


Przyjęcie do domu zupełnie obcej osoby wiązało się z pewnymi obawami. A co, jeśli dzieci jej nie zaakceptują? A co, jeśli odmienność charakterów będzie na tyle duża, że – chcąc, nie chcąc, nie będą w stanie się dogadać? Oczywiście, wcześniej Leanne wzięła pod uwagę (chyba)wszystkie możliwe scenariusze i za każdym razem wychodziła z założenia, że jakoś to będzie. Musiało być.
Jasne, nie spodziewała się, że Pia całkowicie miałaby poświęcić się jej rodzinie, jakkolwiek by to nie brzmiało. Miała też swoje życie, w które Leanne nie miała prawa ingerować. Jednak była to sytuacja bardzo nietypowa – przyjmując dziewczynę do swojego domu, w jakimś stopniu była za nią odpowiedzialna. Pytanie zasadnicze brzmi: czy mimo wszystko Leanne udźwignie ten ciężar odpowiedzialności? Czas pokaże. Aktualnie jedyne co mogła robić to zadawać pytania – całe mnóstwo pytań, które miały jej ułatwić obcowanie z dziewczyną.
- Nie przejmuj się. – bo pomyłki zdarzały się każdemu, zwłaszcza w tak niecodziennych okolicznościach. Generalnie, Wheeler starała się nie wchodzić dziewczynie w słowo, chcąc dowiedzieć się o niej czegoś więcej. W pewnym momencie tylko ściągnęła usta w prostą kreskę, potrząsając przy tym głową przecząco – Dogadamy się, o to się nie martw. – wtrąciła natychmiast, próbując jakoś rozwiać wątpliwości dziewczyny. Skutecznie lub nie – nikt nie powinien się temu dziwić, skoro i dla niej była to zupełnie nowa sytuacja i również nie do końca wiedziała, jak powinna się zachować. Musiała jednak postawić pewną granicę.
W jakimś stopniu rozumiała Pię i jej podejście do „przyszłości”, jakkolwiek by to nie brzmiało. Była młoda, miała całe życie przed sobą i w gruncie rzeczy, nie był to jeszcze odpowiedni moment, by w pełni zaplanować swoją przyszłość – wszystko w każdej chwili mogło ulec zmianie, bez względu na pierwotne zamiary. Leanne sama przekonała się o tym już wielokrotnie – nie tylko wtedy, kiedy nieoczekiwanie wpadła. Tak czy inaczej, skinęła głową na znak, że zrozumiała. Upiła też łyk kawy, dając sobie jeszcze chwilę na odpowiedź. - Cóż. – zaczęła po namyśle – W takim razie masz jeszcze trochę czasu, by podjąć ostateczną decyzję. – stwierdziła, tym samym posyłając dziewczynie kolejny uśmiech – Dla ułatwienia – na niektórych kierunkach, na miejscowym uniwersytecie, jest możliwość wolnego uczestnictwa w zajęciach. Gdybyś chciała – nie widzę przeszkód, byś mogła uczestniczyć w niektórych z nich. – jasne, wszystko dla wszystkich, dla każdego chciała jak najlepiej, tym samym w jakimś stopniu całkowicie zapominała o sobie – Jeśli chodzi o czas wolny – trzy dni w tygodniu możesz mieć tylko dla siebie, chyba że wyniknie taka potrzeba – myślę, że również się dogadamy. Nie musisz spowiadać mi się z każdego wyjścia, ale biorąc pod uwagę, że biorę za Ciebie całkowitą odpowiedzialność, wolałabym wiedzieć przynajmniej o której godzinie planujesz wrócić. Jest jeszcze jedna zasada, której musisz bezwzględnie przestrzegać: jeśli planujesz kogoś do nas zaprosić, oczekuję, że najpierw mnie o tym uprzedzisz. – być może Leanne trochę się rozpędziła, ale musiała wyłożyć przynajmniej część swoich kart na stół, nawet jeśli brzmi to absurdalnie. Tym samym też zgrabnie przeszła do tych zasad, które będą obowiązywały pod jej dachem.
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Pia Werner


Jestem w Chicago od
Prawie roku



20
Au pair z Niemiec

czuję miętę do Marcusa

Mieszkam w
Canaryville

Pia Katharine

Werner

Wysłany: 13 Styczeń 2019, 16:59   
   Mów mi -  B.
   Multi -  Tati Hunzberger, Lexie Prescott, Micah Schuyler, Ivanka Martinez, Chloe Peters


Pia też się nieco obawiała. W końcu to była duża odpowiedzialność, zajmować się cudzymi dziećmi i odpowiadać za nie, gdy ich matki nie będzie w domu. Dodatkowo to był nowy świat, nie orientowała się co i jak, gdzie ani z kim. Mimo wszystko, była więcej niż chętna aby spróbować. Z tego co wiedziała, to Leanne wydawała się być w porządku i to spotkanie tylko to potwierdzało.
Niemka wiedziała, że jej życie jest jej życiem, ale sama ofiaruje się, aby ktoś ingerował w jej wolny i czas i tak dalej. Wiedziała, że to praca wręcz na pełen etat i wszystko co będzie chciała robić, trzeba było rozplanować tak, aby nie było problemem. Tak naprawdę, to blondynka musiała sobie rozplanować wszystko od nowa, bo jej życie w Stanach na pewno nie będzie wyglądało jak to w Berlinie, więc nie powinno być problemu z tym, aby podporządkowywać je swoim nowym obowiązkom.
-Naprawdę, to nie wydaje mi się być problemem. Mam wrażenie, że znajdziemy wspólny język-powiedziała. Serio, tak sądziła i miała nadzieję, że tak naprawdę będzie. To zdecydowanie ułatwi im życie w jednym domu przez dłuższy okres czasu. Bo w końcu to miałby być wspólnie spędzony rok. -Program zakłada, że kilka kursów i tak będę musiała zrobić, ale sama nie mam pomysłu na to, co by mnie zainteresowało. -powiedziała. Spokojnie, uniwersytet na pewno nie będzie priorytetem w jej życiu, nauka nigdy nie była dla niej najważniejsza, dziwne będzie jeśli teraz się to zmieni. Z resztą, nastolatka powinna pamiętać, że jak będzie się wymigiwać od zajmowania się dziećmi, to Leanne może naskarżyć na nią ... W końcu przyjechała tu zajmować się dzieckiem.
-Jeśli chodzi o wolne i rozkład obowiązków to na pewno się dogadamy. Możemy się umówić, że te dni będą za każdym razem inne, w zależności jak Ci będzie to odpowiadać-powiedziała. Nie sądziła, że będzie mieć aż tyle wolnego czasu dla siebie, bardziej większość przedpołudnia, może ze dwa wieczory i jeden dzień w tygodniu, ale nie będzie narzekać przecież. Z resztą to i tak wyjdzie w praniu, nie oszukujmy się. Trudno spodziewać się, że dzieciaki będą chodziły jak w zegarku.
-Nie ma sprawy. W pełni rozumiem, że nie powinnam przyprowadzać osób do domu i nie sądzę, że to będzie problemem. Orientacyjna godzina powrotu też dla mnie brzmi rozsądnie.-powiedziała, bo choć kobieta zabrzmiała nieco jak matka pouczająca swoje własne dziecko, jej wymagania nie były wcale nie do spełnienia. Brzmiały sensownie i Niemka nie widziała problemu, aby się do nich dostosowywać.
_________________
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon IG
 
Leanne Wheeler


Jestem w Chicago od
zawsze



30
informator FBI

próbuje ułożyć sobie życie

Mieszkam w
Canaryville

Leanne Annalise

Wheeler

Wysłany: 3 Luty 2019, 17:39   
   Mów mi -  Darka


Oczywiście, że brzmiała jak matka, bo w końcu – matką była. Miała aż troje dzieci i pewnych zachowań nie dało się uniknąć. Z drugiej zaś strony, miała przyjąć pod swój dach prawie że obcą dziewczynę i, naturalnie, nie mogło obyć się bez kolejnych matczynych kazań w wydaniu Leanne. Musiała do całej tej sprawy podejść bardzo racjonalnie i, co najważniejsze – musiała także upewnić się, że dla Pii nie była to tylko okazja, by wydostać się z domu. Była to poważna sprawa i ze względu na dobro dzieci, Wheeler nie mogła popełnić żadnego błędu. Nie mogła, i już. Stąd multum pytań tylko teoretycznie prowadzących donikąd, zasady, których obie będą musiały przestrzegać, bo i ostrożności nigdy nie za wiele. Zwłaszcza jeśliby wziąć pod uwagę przeszłość samej Wheeler. No, już mniejsza z tym. Na pewno nie miała zamiaru zostawić Pii samej sobie – tym bardziej, że Chicago było ogromnym miastem i niezmiernie łatwo można było wpaść tu w niemałe kłopoty. Czy Leanne naprawdę brakowało wrażeń? Jak widać, pewnie tak.
- Idealnie. – tym jednym słowem podsumowała wszystkie dotychczasowe ustalenia. Uśmiechnęła się nawet kącikiem ust, zaraz wyjmując z torebki komórkę – W takim razie to wszystko. Z tego co wiem, dzisiaj jeszcze wracasz do hotelu, resztę dnia masz dla siebie. Jutro podjadę po ciebie i zabiorę cię do domu, byś mogła poznać dzieci. Będziesz miała trochę czasu, by podjąć decyzję. – właściwie, był to czas także dla Leanne, która w gruncie rzeczy, jeszcze mogła się wycofać – To Wszystko. Odwieźć Cię do hotelu? – spytała jeszcze na koniec i nie czekając na odpowiedź Pii, powolutku zaczęła zbierać się do wyjścia.

/zt x2
 


profil kalendarz karta postaci relacje lokum telefon
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 10